Podziel się!Share on Facebook4Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Coraz więcej ludzi świadomie wybiera kuchnię roślinną i jednocześnie zastanawia się, czy dalej nosić buty, torebki, portfele albo paski ze skóry. Jednak jeśli nie skóra, to co? Skórze naturalnej przypisuje się ekologiczność, trwałość, optymalne parametry w kwestii wentylacji i pochłaniania wilgoci… Ale czy słusznie? I czy rzeczywiście jest to najlepszy możliwy materiał na buty?

Czytając tytuł artykułu zapewne domyśliliście się, że nie zakończy się on stwierdzeniem niedoścignionej wyższości skóry naturalnej nad wszelakimi innymi rozwiązaniami. I słusznie.
Wbrew potocznej opinii skóra naturalna absolutnie nie jest produktem ekologicznym. Pomijając cały proces hodowli zwierząt, w którym wbrew pozorom skóra nie zawsze jest produktem ubocznym, a bywa jedynym – zwłaszcza w przypadku skór egzotycznych i futer, do jej wyprawienia i przygotowania do produkcji stosuje się masę chemikaliów trafiających później do środowiska. Niejednokrotnie ludzie (a nierzadko też dzieci) pracujący przy tych procesach są bezpośrednio narażeni na działanie tej chemii i w związku z tym, borykają się z wieloma chorobami skóry, dróg oddechowych, co w efekcie kończy się to nawet przedwczesną śmiercią.

Ale zamiast martwić Was skutkami wyboru skórzanych produktów skupimy się na omówieniu alternatyw i opowiemy Wam o fantastycznych osiągnięciach nowych technologii, świetnych propozycjach niemal wprost z natury i nowych zastosowaniach znanych nam już materiałów. Te materiały po prostu musicie znać:

Mikrofibra – dziś to nie jest już ‘sztuczna skóra’, która pod kątem właściwości była porównywalna do ceraty. Nowoczesna mikrofibra doskonale udaje skórę czy zamsz, ale może też przybierać wiele innych form i faktur. Mikrofibra może być miękka i delikatna na przykład na szpilki, czy portfele (jedne i drugie na przykład od brytyjskiego Wills’a), ale też gruba do bardzo wytrzymałego obuwia, jakim są na przykład glany (takie wegańskie glany produkuje polska marka Altercore). Technologia stosowana przy jej produkcji pozwala uzyskać parametry wyższe niż te skóry naturalnej pod kątem trwałości, pochłaniania wilgoci, czy przepuszczania powietrza. Niektóre mikrofibry można nawet prać w pralce, co dla skóry skończyłoby się katastrofą. Mikrofibra jest bardzo łatwa w konserwacji – wystarczy woda i szmatka/szczoteczka, czasem impregnat – jeśli tworzywo nie należy do tych całkowicie wodoodpornych.
Buty z mikrofibry można znaleźć właściwie u wszystkich producentów wegańskiego obuwia.

Piñatex – czyli materiał powstały z włókien liści ananasa. Jego produkcja nie wiąże się z eksploatacją środowiska, ponieważ pozyskiwany jest z istniejących już upraw ananasów. Do niedawna ich liście były odpadem produkcyjnym, ale niedawno wynaleziona technologia pozwoliła wykorzystać wspaniałe zalety włókien i przetworzyć je w oddychający, mocno odporny na wodę, wytrzymały materiał o bardzo oryginalnym wyglądzie.
Przy okazji powstania tej technologii utworzono wiele nowych miejsc pracy!
Jedną z bardziej znanych marek produkujących buty z Piñatexu jest portugalska NAE.

Korek naturalny – kolejny materiał powstający bez szkody dla środowiska. Pozyskiwany jest ze specjalnych plantacji dębu korkowego, z poszanowaniem dla naturalnego rozwoju drzew – zbiera się jedynie zewnętrzną, obumarłą część kory. Drzewa okorowuje się zdejmując tę warstwę kory płatami, bez uszkadzania wewnętrznej części, która ją regeneruje. Co ważne – pozyskany korek jest w 100% wykorzystywany w produkcji.
A buty z korka są… WOW! No i całkowicie nieprzemakalne.
Sporo modeli korkowego obuwia znajdziecie również u NAE.

Bawełna organiczna – świetny, przewiewny materiał, gdy szukamy butów na ciepłą i suchą porę roku. Modeli można znaleźć sporo, ale ciągle najpopularniejsze są trampki. Bawełna organiczna od tej popularnie stosowanej różni się tym, że przy jej uprawach nie stosuje się substancji szkodliwych dla środowiska i ludzi później jej używających.
Najbardziej znany, etyczny producent wegańskich trampek z bawełny organicznej z podeszwami z gumy naturalnej to niemiecki Ethletic, szczycący się certyfikatem Fairtrade.

Sznurek – tak! Istnieją sandały zrobione ze sznurka. Najtrwalszego sznurka na świecie. I to z odzysku. I jeszcze są produkowane w Nikaragui przez mieszkańców małej wioski, która wcześniej nie miała stałego dochodu. Są bardzo oryginalne, wygodne, lekkie i bezszelestne. Takie właśnie produkuje Nomadic.

PET – wtórnie odzyskane butelki PET mogą pełnić wiele funkcji. Mogą na przykład zostać przetworzone na materiał, z którego robi się buty. Materiał taki wygląda na przykład jak filc. Plastik jest bardzo trwałym tworzywem, więc można być spokojnym o długość żywota takich butów.
‘Plastikowe’ sneakersy i sandały znajdziecie także u NAE.

Guma – na pewno jest trwała, łatwa w pielęgnacji i może być bardzo miękka, a co za tym idzie – w postaci butów – bardzo wygodna. Można ją barwić na nieskończoną ilość kolorów, przez co gumowe buty (nie tylko kalosze!) mogą bardzo poprawiać humor.
Gumowe kalosze i sandały w radosnych kolorach od lat produkuje angielskie JuJu.

Przyznacie, że jest w czym wybierać. Nie jesteśmy skazani na jedną opcję, a nasze świadome wybory mogą mieć znacząco lepsze konsekwencje dla świata, w którym żyjemy. Kolejną dobrą wiadomością jest fakt, że wszystkie te alternatywy można dostać w jednym miejscu. W Polsce! Sklep z wegańską i etyczną modą można odwiedzić stacjonarnie w Krakowie przy ulicy Dajwór 20, by wszystkiego podotykać i przymierzyć! A dla zapracowanych i tych spoza Krakowa dostępny jest sklep online, sprawdź: www.fairma.pl.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY