Wegetarianie.pl
Portal Wegetarian
  Witaj Gość  Rejestracja | Logowanie
     

WIADOMOŚCI

CZYTELNIA

KUCHNIA

SPOŁECZNOŚĆ

Kliknij
Forum Wegetarianie.pl
Nie jesteś zalogowany!
Zanim założysz nowy temat przeszukaj forum:

w dół
drukuj< poprzedni temat  <<  1    2    3    4  >>rosnącomalejąco  
autor temat: Spowiednik

stały bywalec





wiadomości 672
zarejestrowany 12/2/2011
status offline

  wysłano 30/8/2012 o godzinie 16:28
Ten temat miał powstać kiedy kupiłam siodło skórzane i dotarło do mnie, że jednak rezygnacja ze skórzanych produktów mnie przerosła. Ale wyspowiadałam się w innym temacie i ten wydawał się niepotrzebny.
Teraz odnoszę wrażenie, że nie tylko ja popełniam grzeszki i nie tylko ja szukam ujścia dla frustracji, którą te grzechy powodują.
Jeśli ktoś jeszcze ma potrzebę wyspowiadania się to dawajcie i niech wszechświat nas osądzi
Ja pierwsza:
Kupuję skórzane rzeczy. Dla konia i dla siebie. O problemie siodeł, kantarów nieskórzanych już się wypowiedziałam i kwestia sprzętu do jazdy nie podlega dyskusji.
Ale ja kupuję skórzane buty i torebki (te ostatnie często w SH). Nawe nie będę się tłumaczyć, że jakieś tam buty nieskórzane mnie obtarły i nie stać mnie na eksperymenty. Po prostu bez opamiętania kupuję buty. Jeśli jestem w sklepie i widzę jakieś buty, które są już moje to ostatnią rzeczą nad którą się zastanawiam to to z jakiego materiału są zrobione. Przepraszam, przedostatnią. Ostatnie pytanie, które sobie zadaję w takim momencie to pytanie : czy ja ich potrzebuję. Ale jeszcze nigdy nie było tak, żebym stwierdziła "niepotrzebne mi te buty", więc to tylko formalność. A skoro są mi potrzebne buty to kupuję bez względu na materiał z jakiego zostały wykonane. Jak są z jakiejś "eko skóry" to świetnie, ale jak ta skóra jest naturalna to trudno, i tak kupię. Nawet sobie wymyśliłam dosyć pokrętną teorię na ten temat, ale to trochę pisania jest więc przytoczę ją w innej wolnej chwili.
Skrucha: kurczę, z tym jest u mnie ciężko.
Rekompensata za grzech: obiecałam sobie, że za każda skórzana rzecz będę robiła wpłatę na organizację pro zwierzęcą, ale brak mi systematyczności i już mam zaległe mokasyny i szpilki do opłacenia.
Postanowienie poprawy: niestety wątpię.
Raz jeden odmówiłam sobie torebki (pod wpływem sławnego już wątku o skórzanych paskach) i do dzisiaj ją pamiętam. Fason jakiego nie mam, kolor marzenie, idealna jak dla mnie, po prostu cudo. Przecenione o 60%. No ale chciałam być silna. I za każdym razem jak przechodzę koło tego sklepu to coś mnie lekko kłuje w próżnej części mojej duszy.

 

____________________
call me Amber

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość wszystkie posty użytkownika


stały bywalec




wiadomości 444
zarejestrowany 18/5/2012
status offline

  wysłano 30/8/2012 o godzinie 18:47
Mam nadzieję, że ten temat będzie raczej toczył się ścieżką zrozumienia i wyrozumiałości, aniżeli potępienia.

Czy mięsożercy robią sobie rachunek sumienia z każdego zjedzonego kotleta? Dlaczego więc Wy, starający się, odmawiający sobie złego i wybierający dobro, wypominacie sobie każdą minimalną potyczkę? Zdarza się, a czasem życie nas do tego zmusza.

Poczucie winy nie jest dobrym towarzyszem w drodze ku doskonałości.


 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość strona www wszystkie posty użytkownika


weteran forum




wiadomości 2271
zarejestrowany 7/10/2006
status offline

  wysłano 30/8/2012 o godzinie 21:03
Ja wieczne boje mam z butami.

Nieskórzanego, dobrej jakości sandała lub japonki o mocno wyprofilowanej podeszwie- nie uświadczę, a ja krzywy człowiek więc profil mieć muszę - tutaj wzgląd zdrowotno-komfortowy.

Natomiast jak zobaczę pikne skórzane kozaki, w dobrej cenie- to mnie skręca
jeszcze nie uległam, ale jak co jesień pojawiają sie piknę kozaki, oficerki, sznurowane i gładkie i w ażurek... no łał, będzie bolało

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość strona www wszystkie posty użytkownika


rozmówca




wiadomości 82
zarejestrowany 7/1/2010
status offline

  wysłano 30/8/2012 o godzinie 21:12
quote:

Rekompensata za grzech: obiecałam sobie, że za każda skórzana rzecz będę robiła wpłatę na organizację pro zwierzęcą, ale brak mi systematyczności i już mam zaległe mokasyny i szpilki do opłacenia.




Ode mnie masz rozgrzeszenie, wiadomo, byłoby świetnie gdybyś jednak potrafiła sobie odmówić... ale znam wegetarian, którzy chodzą w skórzanych butach. Sama dość długo taka byłam, obchodziło mnie jedynie niejedzenie mięsa a nie skóra czy kosmetyki.

Moje grzechy są następujące: nie potrafię zapytać w aptece o zamiennik tabletek bez żelatynowej otoczki lub bez innych składników odzwierzęcych, tak samo jak lekarza. Na szczęście nie muszę już brać żadnych leków (uff...).
I drugi grzech: z pełną świadomością używam niewegańskich past do zębów i płynów do płukania naszpikowanych fluorem i inną chemią. I nie mam zamiaru tego zmienić, bo nie wierzę w te wszystkie naturalne specyfiki jeżeli chodzi o moje zęby. I jeszcze nie wszystkie kosmetyki mam wegańskie (zużywam stare, marnowanie jest dla mnie gorsze niż to, że są nie do końca koszerne ).
Postanowienie poprawy jest bardzo mocne i zostały podjęte w tym kierunku kroki. Za wszystkie grzechy żałuję!

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość strona www wszystkie posty użytkownika


rada starszych




wiadomości 4164
zarejestrowany 3/10/2005
status offline

  wysłano 30/8/2012 o godzinie 21:14
Ja akurat próżności raczej nie schlebiam, zresztą nie stać mnie, ale mam skórzane sandały kupione chyba 2 lata temu, po długich wędrówkach w poszukiwaniu odpowiednich bez skóry (takich na co dzień, na płaskiej podeszwie, wygodnych, solidnych, nadających się do sukienki czy spódnicy - no cholera, nie było!). Torebek nie lubię, zawsze się męczę, jak muszę kupić, wolę z materiału, skóra mnie nie zachwyca, tylko brzydzi.
Za to np. jem pączki z cukierni w tłusty czwartek i nie pytam, na czym były smażone. O frytki też nie pytam. Gdybym o to wszystko pytała, nic bym już nie zjadła na mieście, a nie chcę być skazana na własny prowiant.

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość strona www wszystkie posty użytkownika


weteran forum




wiadomości 1839
zarejestrowany 10/9/2010
status offline

  wysłano 30/8/2012 o godzinie 21:23
Pomijając małe wpadki od czasu do czasu, jest to (jedyna) dziedzina, w kontekście której mogę powiedzieć, że żyję cnotliwie

Wyrzucam sobie tylko zakupy w supermarkecie i niezbyt dokładne zajęcie się fairtradem.
Moje kakao czy banany nadal mają posmak ludzkiej krwi, ale obiecuję poprawę.

Swoją drogą, o wiele łatwiej jest wyeliminować śmierć zwierzęcą ze swojego pożywienia czy ubrania niż ludzką.

 

____________________
Strefa rokendrola wolna od Angola, środa/czwartek godzina 0.00 w radiowej Trójce

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość strona www wszystkie posty użytkownika


forumowicz




wiadomości 36
zarejestrowany 8/3/2012
status offline

  wysłano 30/8/2012 o godzinie 21:33
quote:
Swoją drogą, o wiele łatwiej jest wyeliminować śmierć zwierzęcą ze swojego pożywienia czy ubrania niż ludzką.


Święta prawda.

Moje grzeszki to: skórzane buty.
Więcej nie pamietam. Trochę żałuję, ale również się z nich cieszę... I to takie rozdarcie między młotem a kowadłem :/

 

____________________
Szpiceluś

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość wszystkie posty użytkownika


stały bywalec




wiadomości 520
zarejestrowany 11/4/2012
status offline

  wysłano 30/8/2012 o godzinie 23:37
moje to:
skórzane buty, całe 4 pary, 2pary martensów i 2glanów. kupione przed tym jak zostałam wege, ale są. do tego to buty na lata i tak to sobie tłumaczę. innych butów skórzanych nie noszę i nie nosiłam, więc nie mam z tym problemu . w ogóle nie przepadam za rzeczami ze skóry.

 

____________________
poczatki

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość wszystkie posty użytkownika


TAŃCZĄCA Z WILKAMI




wiadomości 3468
zarejestrowany 3/8/2008
status offline

  wysłano 31/8/2012 o godzinie 08:04
CutthroatBitch rozumiem, że temat z dedykacją dla mnie i Lily

Moje grzeszki:
- buty trekkingowe skórzane, nie mam siły, czasu i pieniędzy na szukanie czegoś co się nada do pracy a pracuję czasami dużo i w ekstremalnych warunkach. Teraz muszę kupić nowe i będą to pewnie buty z jednego płata skóry...Bo nie wiem czym miałabym chodzić dzień w dzień po lesie, czasami po 8h. Rozgrzeszam sama siebie tym, że pracują dla przyrody więc mała ofiara nie zaszkodzi tak to w ogóle skóry nie tykam, żadnych pasków, butów itd.
- kiedyś zdarzało mi się kupić jakieś chipsy z składnikami odzwierzęcymi ale już z tego zrezygnowałam,
- mam gdzieś żelatynowe otoczki na lekach co nie raz na tym forum pisałam,
- czasami kupuję kosmetyki wątpliwie wegetariańskie np z avonu ale to nie dlatego, że mam to zupełnie gdzieś ale dlatego, że na te drogie, kolorowe mnie nie stać
- wszystkie środki czystości w domu mam niewegetariańskie bo na inne mnie nie stać.

EDIT:
A tak w ogóle to myślałam, że jestem nie wiadomo jaka bo mam skórzane trekkingi a tu sie okazuje, że niektórzy kupują takich skórzanych butów sporo ale jesteście niedobrzy

[edytowane 31/8/2012 przez Bellis_perennis]

 

____________________

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość strona www wszystkie posty użytkownika


rada starszych




wiadomości 4164
zarejestrowany 3/10/2005
status offline

  wysłano 31/8/2012 o godzinie 09:35
A propos środków czystości - zazwyczaj kupuję płyn do mycia naczyń Frosch, ale wczoraj kupiłam K - różnica w cenie 5 zł, a z kasą krucho... Czasem ekonomia wymusza wybór, dostępność również (są ludzie, którzy jedzą wszystko eko - ja nawet gdybym miała za co, to nie mam gdzie tego kupić).
Kapsułki też łykam, nie żeby jakoś chętnie, ale jednak. Ostatnio tż kupił pędzle do malowania kaloryferów, oczywiście z włosia naturalnego - były dużo tańsze niż ze sztucznego (jak ja wcześniej kupowałam to wybrałam sztuczne). Pocieszam się, że chyba nikt nie zabija zwierzęcia na pędzel, to tylko produkt uboczny...
Zresztą myślę, że to i tak dużo, jak się zastanawiamy nad swoimi wyborami, są ludzie, których stać, którzy mogą wybrać inaczej, ale mają to w d... No i w Polsce bywa trudno np. z fajnymi butami bez skóry itd.

 
profil użytkownika na forum wyślij prywatną wiadomość strona www wszystkie posty użytkownika

<<  1    2    3    4  >>  

w górę


© 2005-2017 Wegetarianie.pl   Wszelkie prawa zastrzeżone