Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

dzieci nowej ery  

Strona 1 / 2 Następny
  RSS

Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 484
07/12/2009 3:13 pm  

http://www.integra.boo.pl/dziecinowejery.html

ps. sama siebie podejrzewam o bycie indy ... ale to nie jest istotne, ważne że świat się zmienia a MIŁOŚĆ i Światło Boga, będzie dotykać każdego, każdego przemieniać i świat stanie się przestrzenią BYCIA w Tu i Teraz. Kreatywność nie będzie wypalająca, ale świeliste wyższe energie przejawią się, a człowiek będzie jego wyrazicielem :DDD

wow.. piękne czasy idą... nie warto się martwić że grypa, że można umrzeć itd, bo i tak narodzenie nastąpi już po przemianach.


OdpowiedzCytat
Dyzio
stały bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 615
07/12/2009 4:28 pm  

[i] "Wśród Dzieci Nowej Ery wyróżnia się dwie główne grupy: Dzieci Kryształowe i Indygo. Jedne i drugie są niezwykle wrażliwe, posiadają zdolności parapsychiczne i mają ważne cele do zrealizowania na Ziemi, choć są to cele inne w przypadku każdej z tych grup, a ich realizacja odbywa się za pomocą odmiennych środków."[/i]

Chciałbym kiedyś spotkać takie niezwykłe dziecko :red:


OdpowiedzCytat
Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 484
07/12/2009 5:47 pm  

ech... ja czuje się dorosłym dzieckiem. Takie dzieci są energetyczne, widzą dualność tego świata i znają swoje cele i idą drogą prawdy - swojej prawdy.

Chcą zmienić świat i są bardzo wojownicze i buntownicze a przy tym wolnościowe. Wszelki nacisk na nie nie działa, jedynie prośba, szacunek, godność. Ja osobiście zawsze byłam na tym punkcie wrażliwa. i na ton głosu. Wszelka manipulacja i kłamstwo jest przeze mnie odrazu wyczuwalne.


OdpowiedzCytat
Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 484
17/12/2009 3:28 pm  

http://www.eioba.pl/a70877/test_czy_twoje_dziecko_jest_dzieckiem_indygo

mały teścik :DDD
wyszło mi 17 a Wam?

[edytowane 25/12/2009 przez Olla]


OdpowiedzCytat
Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 484
25/12/2009 6:13 pm  

[b]Wpis z jednej ze stronek na temat dzieci INDYGO. [/b]

KIM JESTEŚMY I JAKIE MAMY CELE?

Stanowimy ZJAWISKO, określane mianem DZIECI INDYGO ze względu na dominujący kolor naszej aury. Przyszliśmy na ten świat, by zainicjować konieczne zmiany i wskazać kierunek dalszego rozwoju ludzkości.

Według Virtue Doreen ("Dzieci Indygo - opieka i wsparcie"):
"Najwcześniejsze Dzieci Indygo pojawiły się w niewielkich grupkach w późnych latach 50-tych i 60-tych, aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która ma podążyć ich śladem."

Pojedynczy pionierzy znaleźli się wśród twórców ruchu hippisów, potem nas przybywało, a główna fala narodzin przypada na potomstwo dzieci-kwiatów
(początek lat 70-tych XX w.)
Tak czy inaczej trudno nas namierzyć po dacie urodzenia, łatwiej rozpoznać po ewidentnych cechach charakteru.

Lee Carroll i Jan Tober ("Dzieci Indygo") opisują nas jako:
bardziej wymagające, inteligentniejsze, bardziej konfliktowe, bardziej intuicyjne, bardziej duchowe, a w niektórych przypadkach nawet bardziej brutalne niż jakiekolwiek pokolenie przed nimi.

Najwyższy czas, byśmy wypowiedzieli się na ten temat sami.

CO NAS WYRÓŻNIA?

- Jesteśmy starymi duszami, wysoko rozwinięci duchowo.
Każdy z nas ma głębokie, wszystkowiedzące oczy już we wczesnym dzieciństwie. (fot. z lewej.) Posiadamy Wiedzę, której nikt nam nie przekazywał i której nie czytaliśmy w książkach. Wykazujemy się ogromną świadomością zadań życiowych, potężną siłą i determinacją.

- Inaczej czujemy i kierujemy się innymi potrzebami duchowymi niż nasi bliscy.
Jesteśmy bardzo inni i za nic nie chcemy dopasować się do reszty. To reszta musi nas zrozumieć i stworzyć (nie tylko) nam odpowiednie warunki do życia. Nie bez powodu piszą o nas książki.

- Cechą, która zdecydowanie różni nas od reszty ludzi jest częściowo pokonany "GEN NIEWOLNIKA"
Istnieją hipotezy, że w czasach przedhistorycznych kosmici ("bogowie") uszkodzili nam kod genetyczny. Tak jak my modyfikujemy zboże czy zwierzęta hodowlane, by odpowiadały naszym oczekiwaniom, tak oni zmodyfikowali nasze DNA, by posiąść idealnych niewolników (na jakiś czas).
Jak mawia stare przysłowie "niewolnik nie chce być wolny, pragnie tylko zostać panem niewolników". Gdy zabrakło więc "bogów", rozpoczęliśmy historię wzajemnych podbojów i albo jesteśmy podporządkowani albo dążymy do władzy nad słabszymi. Z uwagi na obecność uszkodzonego genu nie potrafimy harmonijie współżyć z istotami naszego własnego gatunku. Stąd w polityce miądzynarodowej, w grupach.., nawet w związkach toczą się nieustanne boje o dominację i strefy wpływów. Nowa Era wymaga całkowitej przemiany świadomości, by ludzkość mogła opuścić błędne koło obłąkańczych relacji i zapoczątkować nowy, zupełnie inny rozdział swojej historii. Musi "przeskoczyć" istniejące dotąd uwarunkowania genetyczne i wynieść się ponad świat materialny. Potrzebuje PRZEBUDZENIA do życia duchowego!
Dzieci indygo rodzą się przebudzone. Dlatego nie dajemy się zdominować i w żadnym wypadku nie dążymy do władzy nad innymi. Skupieni na przeforsowaniu własnej niezależności samym naszym istnieniem wymuszamy na otoczeniu absolutnie nowy obraz wzajemnych stosunków.

Uwielbiamy życie ziemskie we wszystkich jego przejawach. Kochamy zwierzęta, Naturę, harmonię i piękno.
Jesteśmy gotowi zrobić WSZYSTKO, by uczynić tę planetę miejscem bezpiecznym i pełnym miłości.
Działamy, jakbyśmy mieli wmontowany kompas, nakazujący zmierzać w kierunku najwyższego dobra wszystkich mieszkańców Ziemi.

- Posiadamy doskonałą intuicję, niezwykłe silną empatię i - czasami - zdolności telepatyczne.
Wiemy, kiedy jesteśmy oszukiwani i kiedy oszukiwani są inni ludzie. Gwałtownie reagujemy na cudzą krzywdę.
Mamy głębokie poczucie wspólnej JEDNOŚCI, dlatego to, co boli innych, w takim samym stopniu boli i nas.
Pragnienie usunięcia (własnego) bólu jest motorem naszych działań.

- Bezwiednie, "czytamy" w kronice Akaszy. Cokolwiek potrzebujemy wiedzieć, po prostu WIEMY (nie wiadomo skąd). Wielu z nas jednocześnie odbiera te same sygnały, ulega tej samej inspiracji i wpada na te same pomysły...

- Posiadamy dominującą wolę.
Niektórzy przypisują nam królewską godność, choć jest to wyłącznie poczucie godności Człowieka. Ono nie pozwala uznać żadnej, ograniczającej nas władzy.
Nie potrafimy okłamywać siebie ani żyć wbrew własnym uczuciom. Nie umiemy poddać się niezdrowym układom w domu, w szkole, w pracy... Nie damy narzucić sobie zbędnej dyscypliny, nie ugniemy karku przed głupszymi od nas. Przykładem pokazujemy, że życie w zgodzie z wewnętrzną Prawdą jest możliwe.

- Jesteśmy WOJOWNIKAMI ŚWIATŁA.
Wobec ludzi otwartych na zmiany jesteśmy wyjątkowo ciepli, przyjaźni i pełni miłości.
Stajemy się jednak bezwzględni, zimni i bezkompromisowi, gdy ktokolwiek stanie na drodze naszych celów, wywiera na nas presję, stara się przejąć nad nami władzę, zdominować i wciągnąć w swoje brudne gry. Tego typu ludzi traktujemy okrutnie!
W umiejętność tę wyposażył mnie TON GALAKTYCZNY (kalendarz Majów). Dzięki niemu potrafię - gdy to konieczne - udzielić oportunistom brutalnej lekcji, mrożąc w sercu całą swoją empatię i wrażliwość.

- Jesteśmy nieposłuszni i niesubordynowani wobec etycznie ułomnych zwierzchników. Zwłaszcza, gdy nie dają wyboru, odbierają prawo do samodzielnego myślenia i działania, dbają tylko o siebie zamiast o wspólne cele...
Dla nas prawdziwa władza jest tylko tam, gdzie wszyscy uczciwi podwładni widzą w niej sukces dla siebie!!!

- Buntownicza Natura i wyjątkowo ostry temperament sprawiają, że można nas zabić, ale nie można nas do niczego zmusić.
W temperament - jak we wszystkie inne cechy - wyposaża nas zawsze KOSMOS (ja mam w Marsa w Baranie). Jesteśmy głęboko świadomi jego UNIWERSALNYCH PRAW i nie uznamy żadnych innych. Nie ma nad nami prawa ani boga, w imię którego ktokolwiek wyegzekwowałby od nas czyny, sprzeczne z naszym JA i naszą moralnością. Ilekroć uda nam się postawić na swoim, czujemy się, jakbyśmy przeforsowali do Akaszy koleją "ustawę" o zakazie wykorzystywania człowieka przez człowieka.

- Nie da się nas wtłoczyć w stare ramy edukacyjne, w przebrzmiałe systemy społeczne, religijne, polityczne czy prawne.... Nieustanna walka z tymi, którzy się o to starają, jest dla nas wielkim problemem ale i drogą.
Każda wygrana to zburzenie kolejnej struktury, której brakuje prawości, PRAWDY i szans na wolny rozwój człowieka.

- Jesteśmy brutalnie szczerzy i konfliktowi.
Zawsze i wszędzie mówimy, co myślimy, a raczej szybciej mówimy niż zdążymy pomyśleć. Mamy wstręt do dyplomacji.
Brak nam oporów, by mówić otwarcie o naszych potrzebach. Natychmiast wykrzyczymy, co czujemy lub co mogą czuć inni w niezdrowej sytuacji.
Przez wielką intuicję i nadmierną szczerość robimy sobie wielu wrogów. Na szczęście mało nam zależy na akceptacji otoczenia.

- My już żyjemy w innym świecie.
Miksujemy różne prądy duchowe tak, by nasza filozofia życiowa znalazła współbrzmienie z ogólnym WIELKIM PORZĄDKIEM. Wybieramy ostatecznie to, co pozwala być spontanicznym i bez krzywdzenia kogokolwiek daje nam szczęście. Ustalamy NOWE, własne reguły i natychmiast się im podporządkowujemy. Jest to dla nas jedyna droga, by w sposób czysty i prawy czynić to, co dyktuje i serce i rozum.
Przykładem zachęcamy do podobnych przemian innych.

- Jesteśmy nieprzekupni i odporni na stan posiadania.
Jedyne, co dla nas cenne, to MIŁOŚĆ i nasze ideały. Wypełnia nas bogactwo duchowe.
Świat materii jest tylko tłem. Pieniądz - tylko środkiem.
Osiągając dojrzałość czerpiemy bezpośrednio ze źródła obfitości i w celu tworzenia RAJU NA ZIEMI łatwo zdobywamy każdą sumę.
Równie łatwo ją wydajemy, bo zbędne są nam rezerwy, rzadko gromadzimy coś na zapas. Nie obciąża nas przywiązanie.
Dzięki temu nie można nas przestraszyć BRAKIEM czy STRATĄ czegokolwiek.
Jesteśmy i pozostajemy WOLNI!

- Posiadamy dużą skłonność do ryzyka. Wiemy, że tego, co do nas należy z własnym życiem włącznie, stracić nie można. Konsekwentnie robimy swoje nie oglądając się na nic.

- Wykazujemy się błyskotliwą inteligencją, wyposażoną niekiedy w ostre, satyryczne poczucie humoru.
Dla mnie osobiście to najskuteczniejsza broń, pomocna w nieustannej walce o przeforsowanie naszej wizji świata.

- Jesteśmy szczególnie wrażliwi na przejawy absurdu.
Absurdem jest dla nas wszystko, co jeśli nawet społecznie lub religijnie poprawne, wchodzi w konflikt z Uniwersalnym Prawem Kosmosu. Jakakolwiek dyferencja między Prawdą a rzeczywistością jest dla nas jaskrawo widoczna i drażni nas brakiem logiki! Odruchowo obnażamy wszelki bezsens. zmuszając otoczenie do koniecznych przemyśleń. Niekiedy metodą wstrząsową poruszamy najbardziej ociężałe umysły twardogłowych konserwatystów.
W ten sposób jako całość (wszystkie dzieci indygo) dokonujemy powolnych przemian w myśleniu ludzi na całej planecie.
To niewdzięczna praca. Z tego właśnie powodu wielu postrzega nas wyłącznie jako jednostki konfliktowe, a nasza "wzniosła rola" często w tym właśnie punkcie się kończy. Bo jeśli ktokolwiek sądzi, że zmiany pojawią się SAME, przywiezione przez nas w kosmicznych walizkach, jest w błędzie. Przemiana musi dokonać się we wnętrzu każdego człowieka, by stała się wyraźnie odczuwalna w jego życiu, a potem w życiu całej ludzkości.

- Myślimy niemal wyłącznie abstrakcyjnie i zawsze w sposób nowatorski. Nie ma dla nas nic niemożliwego. Mamy niewyczerpane pokłady twórczej energii i liczne talenty. Inspiracje czerpiemy wprost ze Światła, ze snów, z słów zasłyszanych na ulicy...
Nieustannie atakujące nas pomysły pojawiają się w naszych głowach szybciej, niż zdołamy je realizować.
Mnie osobiście wyposażyła w moc idei, snów i dostatków NIEBIESKA NOC (kalendarz Majów, kin 203, na portalu). Dlatego od najmłodszych lat byłam bardzo kreatywna i skora do wynajdowania nowych dróg.
"Umierałam" z frustracji, gdy coś odbierało mi prawo do wprowadzania zmian czy ulepszeń.

- Nie jesteśmy prymusami.
Wysoki iloraz inteligencji w połączeniu z ogromną niezależnością sprawia, że nasza błyskotliwość i talenty gasną podczas nudnych lekcji w szkole. Dla nauczycieli jesteśmy ekscentryczni i niezrozumiali. Mamy opinię zdolnych, ale leniwych. Niektórzy z nas bywają uznani za cierpiących na zespół ADD lub ADHD. Różnica między nami a dziećmi autentycznei dotkniętymi tzą chorobą jest taka, że my jesteśmy inteligentni. Naprawdę otwarci jesteśmy tylko na Wiedzę, przydatną do samorealizacji. Z pasją rozwiniemy talenty, w które wyposażyła nas Natura. Zmuszeni do nauki przedmiotów zbędnych, odmawiamy koncentracji i uwagi, a gdy nie ma innego wyjścia, chorujemy. (Uzdrowienia wymaga system edukacji.)

- W naszej obecności często manifestują się różne, bliżej niezbadane zjawiska.
Na zdjęciach pojawiają się najdziwniejsze energie, przedmioty zachowują się w sposób niekonwencjonalny.
Na pewno nie jest z nami nudno.

- W SPRZYJAJĄCYCH WARUNKACH BYTOWYCH jesteśmy radośni, idealistyczni i pełni pomysłów na ulepszenie świata.

Ogólnie rzecz biorąc jesteśmy najzwyklejszymi ludźmi na świecie, podlegamy tym samym uwarunkowaniom astrologicznym, numerologicznym i tak samo obarczeni jesteśmy karmą...
Kieruje nami prawo i pragnienie szczęścia dla siebie w idealnym świecie naszych marzeń.
Wyposażeni w wyjątkową wrażliwość na wszelkie wypaczenia uparcie szukamy sposobu na realizację własnych ideałów. Na tej ścieżce - tak samo jak inni - jesteśmy zmuszeni rozwijać wewnętrzne mistrzostwo. Do doskonałości mamy równie daleką drogę, jak wszyscy.

[URL= http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/04934ba00e702ea7.html]
[/URL]

NASZE ZADANIA

- Musimy zainicjować proces uzdrawiania i transformacji.
Jesteśmy związani z ekologią, prawem, medycyną, parapsychologią... , by od wewnątrz wprowadzić ulepszenia.
Do naszych zadań należy wymuszenie nowego systemu edukacji, który następnie zmieni oblicze struktur społeczno-politycznych.
Własne, najczęściej przykre doświadczenia życiowe i nadmiar pomysłów wskazują nam drogę.

- Staramy się obalić stary system tam, gdzie to konieczne. Dowodzimy, że struktury odarte z PRAWDY nie mają już prawa bytu. Demaskujemy i dążymy do usunięcia przestarzałych konwenansów, bezsensownych przepisów, praw i reguł tam, gdzie ograniczają właściwy rozwój i nic dobrego nie wnoszą. W tym punkcie niezbędny bywa nasz upór i siła.

- Czuwamy, by nowe kierunki nie podlegały starym wypaczeniom.
Dbamy, by obnażyć królestwo jakiejkolwiek manipulacji. Wszelka nowość wtłoczona w stare ramy mistyfikacji, najdrobniejsze oszustwo działa na nas jak przysłowiowa płachta na byka.

- Wielu z nas pomaga innym dotrzeć do naturalnych potencjałów i wewnętrznej Prawdy. Chcemy, by każdy mógł podążać wyłącznie własną ścieżką (nie naszym śladem) i realizować wyłącznie własne cele (nie nasze) - w harmonii z Całością.
Zależy nam ogromnie na rozszerzeniu świadomości wszystkich ludzi na Ziemi. Pragniemy, by każdy człowiek stał się WOLNY.

- Każde z dzieci indygo podąża swoją własną ścieżką i działa w swoim obszarze. Osobiście zajmuję się pomaganiem innym w przebudzeniu do życia duchowego. W trakcie mojej pracy odkryłam ogromny wpływ energii piramid na rozszerzenie świadomości. Z biegiem czasu dowiodłam, że umożliwia ona dotarcie do Prawdy, jaką każdy nosi w swoim wnętrzu. Budzi ducha , a to pomaga pokonać "gen niewolnika" i burzy wszelkie podziały między ludźmi. Z tego powodu przez 10 lat gromadziłam pieniądze ze sprzedaży małych modeli podwójnych piramid, by urzeczywistnić wystawienie wielkiej konstrukcji dla świata. Wraz z grupą zapaleńców wystawiliśmy ją we francuskich Pirenejech na przełomie tysiącleci 1999-2000 r. . W książce "Piramidy YANTRA - sekrety materializacji marzeń" opisał duchową metodę oczyszczania się z minionych obciążeń i tworzenia nowej rzeczywistości w blasku piramid. Wielkim zaskoczeniem było dla mnie odkrycie Wiedzy Tolteków, którzy 2 tys. lat wcześniej odkryli i czynili dokładnie to samo., inne były tylko ich piramidy. Toltecy przepowiadali, że nadejdzie dzień, kiedy toltecki sposób myślenia stanie się filozofią obowiązującą całą ludzkość. I tak się właśnie dzieje.


OdpowiedzCytat
yolin
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 297
26/12/2009 12:28 am  

Olla, bardzo ciekawe... jak bede miala wiecej czasu ( z czym u mnie okropnie trudno) to sobie poczytam 😎
przeczytalam test, wg. niego to my cala rodzina (tzn. ja, maz i dziecko, chociaz przy dziecku zastanawiam sie czy czasem nie jest krysztalowe) jestesmy mocno zaindygowani

http://www.u2-site.com/ http://www.wegestudio.pl/NOTESY-k30-0-3-default.html


OdpowiedzCytat
Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 484
26/12/2009 2:00 am  

Krysztalłowe przychodzą od 2000 roku.

Czy przyszliscie przez cesarskie cięcie? ja przyszłam, dusza sama wybiera sobie dogodny moment.. to są dojrzałe lub stare dusze!

[edytowane 25/12/2009 przez Olla]


OdpowiedzCytat
Nela89
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 374
26/12/2009 8:38 pm  

Ja bym jeszcze do tych cech dopisała brak skromności. I ta "niezwykłość" razi w oczy.

Pochwała jest pożyteczniejsza od kary. Plaut


OdpowiedzCytat
Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 484
26/12/2009 9:24 pm  

akurat indygo i kryształowe to istoty mające misje, a nie niezwykłe.
One naprawdę wiedzą kim są, od urodzenia. I niespecjalnie przejmują się zdaniem ludzi ... zawsze ma się wybór. dotyczy to też tego czy informacja rzeczywiście ma pokrycie w faktach.

[edytowane 26/12/2009 przez Olla]


OdpowiedzCytat
yolin
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 297
26/12/2009 11:02 pm  

Krysztalłowe przychodzą od 2000 roku.

Czy przyszliscie przez cesarskie cięcie? ja przyszłam, dusza sama wybiera sobie dogodny moment..

nasz syn to wlasnie rocznik 2000, i przez cesarskie ciecie, wygladalo to tak jakby czekal do ostatniej chwili 😉
ja normalnie, tylko 3 tyg. za wczesnie... strasznie mi sie spieszylo i zdaje sie , ze chcialam jeszcze w 68 a nie 69,

I niespecjalnie przejmują się zdaniem ludzi ... 😎

http://www.u2-site.com/ http://www.wegestudio.pl/NOTESY-k30-0-3-default.html


OdpowiedzCytat
Ensifer
forumowy expert
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 1011
02/01/2010 3:57 am  

Ktoś tu chyba choruje na megalomanię i brak skromności (o tym zresztą raczyła wspomnieć Nela89). Wybaczcie, ale jakoś nie wierzę w tego typu brednie - zbytnio zalatuje mi to nazistowskim gadaniem o rasie nadludzi, a na dodatek nie ma żadnego sensu. Nie wiem, kto produkuje tego typu teksty, ale byłby świetnym pisarzem sf, naprawdę ma chłopina (a może kobiecina?) potencjał! Teraz na poważnie - może mi ktoś załatwić kontakt z takim wunderkind? Będę zobowiązany.

Historia magistra vitae est. Make love and war![img]http://www.userbars.org/data/media/1/atheist.jpg[/img]


OdpowiedzCytat
yolin
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 297
02/01/2010 11:08 pm  

ani jedno, ani drugie 😉 a po co Ci kontakt z takim "wunderkind"?

http://www.u2-site.com/ http://www.wegestudio.pl/NOTESY-k30-0-3-default.html


OdpowiedzCytat
Ensifer
forumowy expert
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 1011
03/01/2010 1:07 am  

Po to, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że to cuda na kiju i robienie ludziom wody z mózgów.

Historia magistra vitae est. Make love and war![img]http://www.userbars.org/data/media/1/atheist.jpg[/img]


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
03/01/2010 3:17 am  

Gdy idzie facet po ulicy z siekierą to nie wiesz czy zarąbać teściową czy porąbać jej drewno.


OdpowiedzCytat
yolin
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 297
13/03/2010 9:36 pm  

:rotfl:

http://www.u2-site.com/ http://www.wegestudio.pl/NOTESY-k30-0-3-default.html


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2 Następny
  
Praca