Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Zelatyna, galaretka, zelki...  

Strona 2 / 4 Wstecz Następny
  RSS

katrinko
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 606
24/06/2006 6:50 pm  

Wlasnie znalazlam info, ze firma Gellwe produkuje "bezpieczne" galaretki, ale wyglada na to, ze tylko pomaranczowe http://vege.spinacz.pl/str.php?dz=52&Msto=345&wybierz=Wybierz ale mysle, ze powinien byc spory wybor na rynku tego typu produktow. Ja jednak problemu nie mam, jak chocby pomysle o galaretkach,zelkach itp to :casstet:

To z Gellwe chyba już nieaktualne, galaretek bez żelatyny już chyba nie produkują. Delecta za to ma takie.


OdpowiedzCytat
vesta
forumowicz
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 38
17/07/2006 12:26 am  

czyli Delecta jest dobra, a Gellwe zła, czy na odwrót? A i jeszcze co do Ptasiego Mleczka...
"Lecytyna (zwykle z białka sojowego, choć czasem z jajek) - używana do produkcji żywności. Oczywiście wariant zwierzęcy z łatwością zastąpić można roślinnym."

Czyli to odpada tylko dla weganów (tak to się pisze...?) Bo w końcu to tylko jajka... Czyli wegetarianin moze jeśc...


OdpowiedzCytat
Paulina.mk
forumowicz
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 29
18/08/2010 3:48 am  

Witam, moi drodzy Wegetarianie i Wegnie, Wegetarianki i Weganki!
Wzmagam się z problemem, który moja mama radzi mi (każe?) rozwiązać w drastyczny sposób. Od pewnego czasu "strzykają" mi kolana, kostki u nóg, nadgarstki. Miałam się z tym wybrać do lekarza, kompletnie nie wiem, od czego to może być.
Jednak moja siostra też kiedyś tak miała i zaczęło jej mijać po jedzeniu i piciu galaretek. Więc teraz mama wciska mi na każdym kroku galaretki, a ja już nie mam siły i wymówek, by ich nie wziąć.
Mojemu koledze też "strzykały" stawy, lekarz polecił mu jakieś tabletki. Próbowałam przekonać mamę, że mogę też takie brać, tylko muszę pójść do lekarza. Jednak ona jest święcie przekonana, że żelatyna z galaretek mnie uzdrowi :((
Co mam zrobić? Od tego jest tak zwane "pstrykanie" stawów?


OdpowiedzCytat
Pocahontas
bywalec
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 262
19/08/2010 3:01 am  

Galaretki są pyszne, szczególnie jak są zimne i w ogóle 🙂 Słyszałam, że agrestowe są bez żelatytny 😉


OdpowiedzCytat
hipiska
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 1596
19/08/2010 3:34 am  

Galaretki są pyszne, szczególnie jak są zimne i w ogóle 🙂 Słyszałam, że agrestowe są bez żelatytny 😉

A nie "agarowe"? 😉

Ilekroć zwalczałem pokusę było to piękne, ale kiedy pokusie ulegałem, było po stokroć piękniejsze


OdpowiedzCytat
Paulina.mk
forumowicz
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 29
19/08/2010 11:49 am  

Nie zauważyłam galaretek bez żelatyny w swoim sklepie 😮
Muszę się przyjrzeć...
Ale jestem ciekawa, gdzie źródło mojej dolegliwości 😉


OdpowiedzCytat
Sobota66
bywalec
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 119
24/11/2010 11:14 pm  

wiekszość podróbek delicji jest bez żelatyny...i są pyszneeee:)


OdpowiedzCytat
eRZet
weteran forum
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 1839
30/11/2010 11:29 am  

tak tak, tylko ze maja te nieszczesna lecytyne, i inne zle rzeczy 😡

a przeciez wystarczy kupic agar i samemu robic galaretke.

stawy strzykaja chyba z jakichs innych powodow, ja tak mialem jeszcze kiedys-kiedys gdy jadlem miecho i galaretki itd. podobno niektore stawy maja po prostu taki urok 😛
ale nie mam pojecia jak to wyleczyc.

Strefa rokendrola wolna od Angola, środa/czwartek godzina 0.00 w radiowej Trójce


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 4164
30/11/2010 7:00 pm  

Może wyciąg z dzikiej róży na stawy? Np. taki? [url] http://www.litozin.com.pl/[/url]
Lecytyna mnie [u]w ogóle [/u] nie martwi, a w ciastkach galaretki są zazwyczaj na pektynie (pektyna jest zwykle z jabłek).

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
Sobota66
bywalec
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 119
30/11/2010 7:44 pm  

te które ja kupuję są z pektyną i są pyyyysszzzneee....a kosztują tylko 2 zł


OdpowiedzCytat
wiki1383
początkujący
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 11
30/11/2010 8:03 pm  

No to jak w końcu z tą lecytyną? Jest wege czy nie ?Do tej pory myslałam ze sojowa jest ok ale z tego co czytam to sa opinie podzielone 😮 😉


OdpowiedzCytat
Sobota66
bywalec
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 119
30/11/2010 9:21 pm  

lecytyna z soi jest jak najbardziej ok i wskazana


OdpowiedzCytat
wiki1383
początkujący
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 11
02/12/2010 7:43 pm  

Ok dzięki bo z tego co czytałam na innych forach to nie wiem czemu wege mówią żeby nie jeść bo nigdy nie wiadomo... 😉


OdpowiedzCytat
Nonprofit
forumowicz
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 33
28/12/2010 1:59 pm  

Zauważyłem(zapewne jak większość forumowiczów), że temat lecytyny jest bardzo często poruszany. Ja sam postanowiłem napisać do jednej z firm, która oferuje w większości produkty ściśle wegetariańskie, na temat lecytyny, która jest zawarta w ich produktach. Odpowiedzieli, że jest w 100% wege. A czy należy ufać, czy nie, to zależy od indywidualnego myślenia. Osobiście uważam, ze ludzie, którzy zaczynają być wege, nie powinni się aż tak przejmować dodatkami typu lecytyna. Niech każdy podąża własnym rytmem. nie należy się aż tak tym przejmować. Ja także zrezygnowałem z lecytyny, ale nie radzę nikomu, by na początku ortodoksyjnie odstawiał wszystko, co ma podejrzane składniki. Dla mnie wegetarianin nie je mięsa, żelatyny i ewentualnie podpuszczki(oczywiście tą naturalną), a lecytyna nie jest aż takim wielkim grzechem(jeśli oczywiście na opakowaniu pisze 'lecytyna sojowa', bo 'lecytyna' dla wege całkowicie odpada).

Błędny rycerz


OdpowiedzCytat
eRZet
weteran forum
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 1839
28/12/2010 3:33 pm  

a ja powiem tak:
jesli ktos nie wie nic na temat lecytyny, poza tym, ze jest "sojowa", to OK.
jesli ktos nie wie, skad bierze sie mleko, moze je pic.
jesli ktos nie wie, jak wyglada produkcja jajek (takze tych z "0"!) moze je jesc
jesli ktos nie wie, z czego robi sie mydlo, szampon itd moze je uzywac.
jesli ktos nie wie, w jakis sposob lipton testowal swoja herbatke, moze ja pic.

jesli natomiast poczytal troche i ma jakies ogolne pojecie na wyzej wymienione tematy to... no coz, pozostawiam to waszym sumieniom. kazdy jest w innej sytuacji, niektorych nie stac nawet na jedzenie - nie zamierzam podsuwac glodnemu marchewki zamiast kotleta schabowego. niektorzy nie moga kupowac indywidualnych proszkow do prania czy srodkow czystosci - nie zamierzam ich ganic za to, ze zrzucaja sie ze wspollokatorami na takie nie-wege, albo ze uzywaja tego, co kupili rodzice.

jest jednak spora grupa skladnikow, ktore moga - i bardzo czesto zawieraja - skladniki zwierzece. mono- i diglicerydy kwasow tluszczowych, lecytyna, utwardzone tluszcze roslinne itd itd - czy swiadomy wege/wegan moze je spozywac?

nie sadze!

[edytowane 28/12/2010 przez eRZet]

Strefa rokendrola wolna od Angola, środa/czwartek godzina 0.00 w radiowej Trójce


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 4 Wstecz Następny
  
Praca