Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Rock, a tolerancja...  

Strona 1 / 2 Następny
Blanka
bywalec

Czy myslicie, ze ludzie sluchajacy muzyki rockowej oraz jej pochodnych sa bardziej tolerancyjni niz ludzie sluchajacy pozostalej muzyki?
Ja szczerze mowiac sie kiedys nad tym zastanawialam i doszlam do wniosku, ze przeciez muzyka nie powinna odzwierciedlac jakiegos poziomu tolerancji, a tak jest...Nie wiem. Moze to tylko takie moje mysli i latwiej jest mi to mowic bo jestem zwolenniczka tejze muzyki...hm..

jak Wy to postrzegacie?

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 12/05/2007 1:45 pm
xxl
 xxl
weteran forum

Nie. Chciałabym, żeby tak było, ale nie jest :p Muzyka to jedna w wielu wielu dziedzin życia, preferowany gatunek to tylko kwestia gustu, a nie stopnia moralności. Poza tym muzyka to tysiące wykonawców, każdy reprezentujący inne postawy. Jeden nawołuje o tolerancji, inny do nienawiści i ten przekaz też działa na słuchacza w jakimś stopniu, w jakiś sposób, gorszy czy lepszy.

Kurczę, ciężko mi się wysłowić 😉

Po moim ubiorze raczej widać, że słucham rocka, ale na ulicy/w szkole doświadczam przykrości również od innych rockowców. W każdej społeczności są bezmózgi.
Jak dotąd najbardziej mnie rozśmieszyło, kiedy mijałam w mieście grupkę wyćwiekowanych metali w czerni, którzy syczeli w moją stronę 'grrr szataaan!' Uwierzcie mi, to nie było pozdrowienie :p Komedia!

Nie widzę więc związku pomiędzy gustem a tolerancją. No, może fani reggae robią na mnie wrażenie trochę bardziej pokojowych. Ale to już raczej kwestia idącej z tym gatunkiem ideologii, a nie samej muzyki. Nie każdy fan reggae to rasta, więc nie szufladkuję :p

Dobra, bo już zaczynam mącić. Pozdrawiam 😉

http://www.explosm.net/comics/random/

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 12/05/2007 2:09 pm
kamma
stały bywalec

Nastolatki zazwyczaj identyfikują się z jakąś (sub)kulturą, a następnie przejmują jej upodobania muzyczne. Pewne nawyki, postawy, poglądy, zachowania, są wpisane w daną kulturę. Nastolatki internalizują więc te normy, a poszczególne gatunki muzyczne są jedynie zmienną towarzyszącą.
Ale pamiętać należy również o wyjątkach, ponieważ, jak słusznie zauważa xxl:

W każdej społeczności są bezmózgi.

podskoczyć i nie trafić w ziemię

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 12/05/2007 2:29 pm

Ja sie identyfikowałam z subkultura rockowa mając 13 lat 😀 szybko mi przeszło z wiecznie czarnymi ciuchami, pieszczochami i podobnymi akcesoriami. Zostało mi kilka naszywek, które kocham (: Ale nie widze nic złego w takiej rozsadnej identyfikacji, gorzej, jak ktos bez przewy wygląda jak dziecię szatana 😛 Sadze, ze nia ma na to reguły. Jednak czesto spotykam się z brakiem trolerncji rockjowców wobec innych upodobań muzycznych. Do licha, mozna nie lubic muzyki, ale nie mamy prawa oceniac nikogo po tym, czego dana osoba słucha! Jama słucham raczej rocka i muzyki klasycznej oraz poezji spiewanej i innych dziwnych mieszanek, nie przepadam na hh, techno czy popem. Ale zwisa mi, czego kto słucha, ale wiem, ze często wielkie metaluchy dyskryminuja wielbicieli muzyki popularnej (:

CO do ogólnej ntolerancji- nie sądzę, zeby upodobania muzyczne miały na nią wpływ. Mozna wyznawac rózne poglądy, zasady moralne, wiązace się z danym rodzajem muzyki (Straight Edgowcy- muzyka punkowa- nie pija alkoholu, nie biora narkotyków, nie pala, czesto nie jedzą mięsa i nie uprawiają przypadkowego seksu.... (: ale ich mało jest, niestety). Ale to nie to samo, co tolerancja (:

koskaan

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 15/05/2007 7:15 pm
waszakicia
stały bywalec

Ludzie sa rózni.
Metale i rockowcy czesto doświadczają nietolerancji ze strony innych wiec sa na nią bardziej uczuleni.
Czasem chcą sie odegrac i bywają potem jeszcze gorsi a czasem chcą innych ustrzec przed taką przykrością i sa bardziej tolerancyjni od pozostałych.
Ja od około 3 lat słucham rocka.
Jak na razie od strony innych "metali" spotkałam sie tylko z pozytywnymi reakcjami.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 15/05/2007 7:24 pm

hmm..mam znajomych z różnych środowisk(od punków aż po osoby słuchających tak jak ja muzyki elektroniznej typu old school) i w każdej grupie znajdą się mniej i bardziej tolerancyjni..jak dla mnie muzyka nie ma tu nic do rzeczy...

Szpitale, wiezienia i burdele - oto prawdziwe uniwersytety zycia. Mam dyplomy wielu takich uczelni. Mówcie mi

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 15/05/2007 10:00 pm
Reiha
stały bywalec

czy ja wiem? Utożsamiałam się kiedyś z subkulturą rockową, gotycką itp, ale raczej nie wydaje mi się, żeby akurat metalowcy, rockowcy byli bardziej tolerancyjni. Jak tak sobie słucham co na koncertach wykrzykują ludzie to czasem tracę wiarę 😉 Chodzi mi o to, że pewnie jest w normie na tylu i tylu tolerancyjnych przypada określona ilość nietolerancyjnych - jak w każdej grupie.

Don't let me detain you.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 17/05/2007 10:06 pm

Szczerze mówiąc fani rocka często zadzierają nosa nad swoją własną alternatywnością.

ale patrząc obiektywnie- zasady subkultury techno rownież kladą nacisk na tolerancję- i na różnorodność. sprawdza się? fani rocka teoretycznie mogą być bardziej poszukiwawczy, ale czy i to sie sprawdza?Ja jestem za poszukiwaniem wyjątków, ludzi których emocjonalność i postrzeganie przekraczają głupie bariery zlego smaku, tandety, stosowonosci.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 21/05/2007 4:46 pm
elhija
rozmówca

mój brat "identyfikuje" się z tymi "bardziej zaangażowanymi punkami": nie je mięsa, toleruje homoseksualizm, lecz co z tego, jeżeli podąża za modą upadlania emo? Nie wydaje mi się, żeby wszelkiego rodzaju rockersi byli bardziej tolerancyjni... Czasami mam wrażenie, że są mniej od moich "normalnych" znajomych...
Zauważyłam, że, gdy ktoś chce się identyfikować z pewną subkulturą, grupą ludzi to wszyscy inni są "fe". Zawsze "my" jesteśmy lepsi. Tolerancja to poszanowanie czyichś zachowań lub poglądów mimo że nam się one nie podobają.
Chyba najwięcej docinków "uświadczyłam" od rockersów. Nawet "dresy" były milsze...

...poi...

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 25/05/2007 4:21 am
Paulina16
forumowicz

hmmm.... popieram poprzedników, w każdej subkulturze istnieją jakieś "bezmózgi". Co do rockowców (sama słucham rocka) to większość z nich jest anprawdę w porządku, tzn. mili, sympatyczni, chętni do pomocy..może bardziej nieśmiali, ale to też przecież nie reguła. Są jednak jeszcze inni "rockowcy", którzy po prostu chcą należeć do "czegoś" i wydaje im się, że jak zostaną "rockowcami", to wszyscy będą na nich patrzeć ze zgrozą,przerażeniem na co czekają, a to nie powinno być tak. Jesli już należymy do jakiejś subkultury, to powinniśmi się z nią zgadzać, rozumieć, a nie patrzeć na innych. Mam kolegę, który nazywa się "rockowcem", wszystkim gada że wierzy tylko w szatana itp. a jest ministrantem, słucha disco polo, techno itp.!!! 😡 normalnie obciach, ale wszyscy inni mu wierzą :/ takich osób nie cierpię, bo niech każdy robi co chce, słucha czego chce, ale niech nie kłamie i się nie popisuje (JAKBY BYŁO CZYM)

a jedyne czego nie lubię u osób słuchających disco polo, to wtedy kiedy śpiewają "swoje" piosenki 😛 ale to ze względu na piosenki, a nie ludzi

pozdrawiam 😎

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 31/05/2007 1:52 am
Koniara
stały bywalec

Mnie wkurza to, jak mi ktoś wytyka że niby jestem taka wrażliwa, chodze do szkoły muzycznej a słucham metalu i sie ubieram tak a nie inaczej. Nie zebym ja się ubierała na okrągło na czarno, ale raz na jakis czas ubiore czarną kiecke, bluzke obroże itp. to juz jest że jestem taka czy jakaś tam. U mnie w szkole to juz kompletny jest brak tolerancji. Patrzą się krzywo obgadują i myślą że tego nie widać. Wkurza mnie jedna laska ode mnie z klasy. Słucha jakiejśc Nirvanki i Soadu troche,i odrazy jaki to z niej metal. Wydaje kase na pieszczochy i takie tam. Myśli że jest orginalna bosh Przecież można normalnie słuchac metalu a ubierać sie tak jak przeciętny człowiek. Kiedyś szłam sobie i miałam na torbie naszywke korna, i takie chłopak 'korn, jaka siksa' jakiś zrąbany tehnomół bosh >:[ kupiłam sobe koszulke korn taką fajna nie? i kolega z klasy sie mnie pyta dlaczego ja sie tak ubieram i mnie skrytykował. To juz jest naprawde zenujące. Jak nie znosze mojej klasy, mojej szkoły, mojego miasta itp. Wszystkich krytykują a sami nie są idealni.

Czy wykonując wyrok na mordercy nie popadamy w błąd, jak dziecko, co bije krzesło, o które się uderzyło?

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/06/2007 2:35 pm
Anka:)
początkujący

dokladnie. ostatnie 3lata w gimnazjum spedzilam na zwalczaniu takiego zachowania, ale biorac pod uwage ze 99% mojej klasy to tzw. 'joł joł ;D' to bylo to trudne O_O
w rezultacie 3osoby przekonalam na rocka 😀 reszta niestety nadal obstaje przy tym ze kazdy kto slucha rocka to "brudas i szatan" 😮 coż... 😮

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 08/08/2007 10:50 pm
Patrishja
rozmówca

hmmm... nie wiem czy rockersi sa bardziej tolerancyjni, ale jak ogląda się przeróżne koncerty lub sie w nich uczestniczy, czuć swego rodzaju braterstwo- taką nić wiążącą ludzi, którą jest muzyka 😀 mysle, jednak rocersi, metale lub punki, niechętnie przyjmują "nowych" do swych grup, zwłaszcza jeżeli wydają im się bardziej "dziwni" od nich. Ja np jestem bardzo tolerancyjna, ale mam znajomych, którzy identyfikują się z subkulturami wyżej wymienionymi i oni nie są nazdwyczaj tolerancyjni, gdyż bardzo krytykowali moje upodobania muzyczne(bo za ostre, lub, o ironio!, za lekkie), mój strój(jedyny słuszny kolor- czarny, ew.połączony z czerwonym, albo białym) i oczywiście moją dietę- to że jestem wege nie mieściło im się w głowie("jak to można nie jeść mięsa! co?parówek nie jesz?! blee..same warzywa i owoce, chyba ci na mózg padło")... cóż...a fakt, ze w jakis sposób troszczę sie o świat(nie śmiecę i nie szkodzę, staram się żyć z naturą w zgodzie), powodował, ze jeszcze bardziej mnie nie rozumieli. Z ich strony to było niewdzięczne, bo ja tolerowalam ich wady i sposób bycia, a oni zdawali się być jak, przedmówczyni pewna wspomiała: "bardziej "alternatywni" niż są"... to ja się w tym wszystkim pogubiłam i uznałam, ze skoro nie potrafią uszanować moich przyzwyczajeń, to nie warto zadawać się z takimi ludzmi. niestety, natrafiłam na ludzi o mniej radykalnych poglądach, sluchających różnorakiej muzyki i również nie grzeszą tolerancją. Należy wspomnieć o tych tolerancyjnych, a nie oglądać świat tylko z jednej strony Mysle, ze to czy ktos jest tolerancyny wynika z jego charakteru, wychowania i nastawienia do świata, niż z tego jakiej muzyki słucha... pozdrawiam!!

pat;)

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/09/2007 2:40 am
Kathrine28
początkujący

Koniara spokojnie...Tego niestety uniknac nie mozna, bo sa ludzie i parapety, ktore nie maja pojecia o muzyce i dla nich jak ktos slucha rocka i ubierze od czasu do czasu jakis czarny ciuch czy obroze, to jest satanista....Trza byc tylko twardym i miec w dupie co kto mowi xD

Chyba trafiłaś na jakieś dziwne osoby,ponieważ tak naprawdę każda muzyka-jest przez każdego inaczej odbierana.MYślę że nie ma muzyki szatana(>....)Ja chociaż nie słucham disco polo(to jednak nie będę biegać za kimś z kosą,i wytępiać dp)Trzeba słuchać tego na co człowiek ma ochotę.żyć z własnym sumieniem,a tak poza tym zawsze się znajdzie,jakaś zacofana osoba-która pomyśli w ten sposób.Ja osobiście się z tym nie zgadzam 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 😉

kathrine

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 16/06/2008 5:21 am
Kathrine28
początkujący

Muzyka nas określa,ale to jak się zachowujemy-wynosimy z domu,oraz z osiedla,szkoły(od kolegów i koleżanek).Nie można powiedzieć że wszyscy skini są nietolerancyjni(bo to ich obraża)Jeśli czegoś nie wiemy o danej grupie(a akurat mamy w niej kolegów warto jest się zapytać,a nie oceniać na podstawie ubioru i statusu społecznego)

kathrine

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 16/06/2008 5:25 am
Strona 1 / 2 Następny
  
Praca