Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Czy zdarzyło wam się zjeść mięso, będąc ofiarą głupiego żartu lub przez pomyłkę?  

Strona 6 / 23 Wstecz Następny
  RSS

Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 4164
02/12/2007 2:59 am  

"mięso" sojowe czyli granulat pewnie z mąki sojowej - możesz jeść, jesli lubisz, w tych pasztetach raczej glutaminian jest be...

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
sXe
 sXe
forumowicz
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 45
02/12/2007 3:56 am  

Ale glutaminian jest może niezdrowy, ale całkowicie wegetariańskie. Najpierw wyizolowano go z wodorostów, później produkowano ze zboża, a dziś z hodowli bakteryjnej.

A tak poza tym przyznaje - zdrowy to on nie jest 🙂

sXe


OdpowiedzCytat
sXe
 sXe
forumowicz
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 45
02/12/2007 4:25 am  

hmmm. . . ja bym się raczej nie zmusiła do zjedzenia tej kiełbasy ;/ zupa to jeszcze ale kiełbasa. . . ;/ jakoś bym ją próbowała po kawałku ewakuować z talerza do ręki potem do kieszeni a na dworze sru pierwszemu napotkanemu zwierzakowi 😛

Gdyby istniała tak możliwość bym tak zrobił, ale jej nie było. Cały czas rozmawiałem z ową starszą panią, nie uszło by jej uwadze, gdybym nagle w trakcie rozmowy schował kawałek kiełbasy do kieszeni, choćbym nie wiem jak dyskretnie chciał to zrobić... Nie jestem pewien, czy sytuację nakreśliłem dość jasno. Ona jadła to samo siedząc naprzeciw mnie, face to face i rozmawialiśmy.

Choć rozumiem, że większość ludzi tutaj może nie zrozumieć tego zachowania - wybrałem (w moim mniemaniu) mniejsze zło, sam przy tym zdecydowanie nie czerpiąc z tego smakowej przyjemności (nawet ponosząc krótkotrwały uszczerbek na zdrowiu). Przyznaję także, że poświęciłem moją ideę dla ważniejszego dla mnie celu. Mogłem tego nie zrobić, obrazić (mimowolnie) tą panią, i przez następnych kilka lat bezskutecznie szukać jakichś informacji o moim krewnym [więcej info niż ta doktor mi powiedziała nie udało mi się już nigdy zdobyć] - przynajmniej taką w tamtym momencie widziałem alternatywę, którą odrzuciłem. Tamte informację były dla mnie naprawdę szalenie istotne. Choć doskonale rozumiem, że większość ludzi tutaj może nie akceptować mojej tamtejszej, trudnej dla mnie, decyzji.

I jeszcze jeden epizod, podobny do tego co opisałem wyżej - moja babcia też zrobiła zupkę pomidorową... na czymś mięsnym. Nie wiem dokładnie na czym. Od tamtego czasu żadnych zupek u niej nie jadam, choć ona już akceptuje mój wegetarianizm (zresztą co by nie akceptowała decyzji dorosłego faceta, którego widzi kilka razy na rok:) ).

sXe


OdpowiedzCytat
czarna
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 188
02/12/2007 4:47 pm  

Nie mailam takiej sytuacji odkad jestem wege moze dlatego ze jestem dopiero od 3 lat?Zazwyczaj nie jadam tego czego sama nie zrobilam...

Live and let live!


OdpowiedzCytat
rzukosoczek_ewa
początkujący
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 14
06/12/2007 7:38 pm  

kiedys moja bardzo dobra kolezanka poczestowala mnie pączkami domowej roboty. wiedziala że jestem wege i zapewniala mnie że są smażone na oleju. wiec ze smakiem zjadlam chyba z 3.

kilka dni pozniej z usmiechem na ustach przyznala mi sie że te pączki na smalcu byly smażone. OKROPIENSTWO.

nikomu nie mozna juz ufac.

www.kolczyki-ewa.blogspot.com


OdpowiedzCytat
sXe
 sXe
forumowicz
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 45
06/12/2007 9:09 pm  

Perfidne...

sXe


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 4164
06/12/2007 9:23 pm  

pewnie była zadowolona z siebie
chyba bym się zemściła...

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
Ensifer
forumowy expert
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1011
06/12/2007 9:26 pm  

Cóż, nie ma już przyjaciół na tym świecie... eh, takie życie.

Historia magistra vitae est. Make love and war![img]http://www.userbars.org/data/media/1/atheist.jpg[/img]


OdpowiedzCytat
sXe
 sXe
forumowicz
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 45
06/12/2007 10:13 pm  

Dziwię Ci się Ensifer. Ja mam przyjaciół na tym świecie, nie odwalają takich chamów 😛

sXe


OdpowiedzCytat
Ensifer
forumowy expert
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1011
06/12/2007 11:11 pm  

Ludzie są ludźmi, a ja przyjaciół nie mam.

Historia magistra vitae est. Make love and war![img]http://www.userbars.org/data/media/1/atheist.jpg[/img]


OdpowiedzCytat
vegetena
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 964
06/12/2007 11:41 pm  

Rzukosoczek_ewa, miałam podobnie..... Byłam u przyjaciółki, smażyła mi coś wegetariańskiego, upewniałam się, czy olej jest roślinny, wiedziała, że nie jem mięsa.... Podczas posiłku śmiała się do rozpuku, bo olej był po smażeniu wątróbki.


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 4164
07/12/2007 12:02 am  

Ciekawe, czy tak samo by się śmiała gdybyś była na to uczulona i zaczęła się dusić. Niepoważne.

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
Frutaniva
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 187
11/12/2007 10:55 pm  

Mi sie to jeszcze nie zdarzylo 😀 i mam nadziej ze nie zdarzy ale chyba nie powinnismy wtedy panikowac,wziasc gleboki wdech pomyslec ze to bylo cos innego ze na pewno to nie bylo mieso


OdpowiedzCytat
vegetena
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 964
12/12/2007 10:31 pm  

Jasne, że nie trzeba panikować, to nie my powinniśmy mieć te zwierzęta na sumieniu, tylko osoby, co je nam dały.... Przypomniało mi się, że kiedy dopiero zaczynałam wegetarianizm, na obiad dostałam kaszę, albo makaron z sosem pomidorowym. Zapewniano mnie, że nic tam oprócz nich i przypraw nie ma, kiedy gołym okiem było widać kawałki mięsa 🙂 Gdybym nie spojrzała, zjadłabym i sos. Teraz to wydaje mi się odrobinę śmieszne i głupie, ale mimo, że to mała rzecz, jednak świadczy o tym, że ludzie nie brali mojego sposobu odżywiania i poglądu na poważny sposób. Niestety, nie tylko ze mną się tak dzieje, dlatego coraz bardziej się przekonuję, że trzeba ich uświadamiać


OdpowiedzCytat
sabinq
rozmówca
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 50
02/01/2008 1:19 am  

powiedziałam kiedyś kumplowi w pracy żeby mi zrobił kanapeczke..
pyta z czym.. więc moovie że w lodoofce jest mój serek topiony
(wshyscy wiedzą że nie jem mięsa)

przynosi mi tą kanapeczke...ja zabieram się do jedzenia... a tu nie dość że ten serek śmierdzi to jeshcze w smaku jakiś taki dziwny :casstet:
kazałam mu ten serek od mojej kanapeczki przynieść a to serek z szynką
pomyliły się pułki gupkowi

nara hari


OdpowiedzCytat
Strona 6 / 23 Wstecz Następny
  
Praca