Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Semiwegetarianizm  

Strona 10 / 11 Wstecz Następny
  RSS

n.i.x
stały bywalec
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 570
15/06/2010 2:55 pm  

i już nie wiem..czy mam sie śmiać czy płakać.. :rotfl:

omnia vincit amor!!


OdpowiedzCytat
StellaArtois
weteran forum
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 2007
15/06/2010 4:18 pm  

Łopatologicznie:
Jesz mięso, więc nie jesteś wegetarianinem, gdyż wegetarianie mięsa nie spożywają.

aki wyraz jest więc swoimi "tezami" nie wyplenisz go ze środowiska.

Moje ulubione ^^ Wyraz funkcjonuje, podobnie jak "kupywać", "wziąść", czy też całe funkcjonujące błędne odmiany (patrz "Włoszczowa" - radośnie odmieniana "we Włoszczowej"). Hmmm, po co zwracać uwagę na ewidentne błędy, podepczmy beztrosko polszczyznę!

[edytowane 15/6/2010 od fasolencja]


OdpowiedzCytat
Schemat
początkujący
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 13
15/06/2010 4:43 pm  

Łopatologicznie:
Jesz mięso, więc nie jesteś wegetarianinem, gdyż wegetarianie mięsa nie spożywają.

Odpowiadam równie łopatologicznie:
Jesz mięso, więc nie jesteś wegetarianinem, gdyż wegetarianie mięsa nie pożywają.*
Jesz mięso tylko drobiowe i rybne ale nie jesz mięsa czerwonego pochodzącego od ssaków, jesteś semiwegetarianem (nie mylić z wegetarianizmem)*

*nigdy nie myślałem inaczej

Moje ulubione ^^ Wyraz funkcjonuje, podobnie jak "kupywać", "wziąść", czy też całe funkcjonujące błędne odmiany (patrz "Włoszczowa" - radośnie odmieniana "we Włoszczowej"). Hmmm, po co zwracać uwagę na ewidentne błędy, podepczmy beztrosko polszczyznę!

A... a więc uważasz że wyraz "semiwegetarianizm" nie istnieje ponieważ to błąd sam w sobie. Jak więc wytłumaczysz że ten "błąd językowy" występuje równoważnie w innych językach?
j. angielski -> Semi-vegetarianism
j. portugalski -> Semivegetarianismo
j. czeski -> Semi-vegetarianství
j. chorwacko -> Polu-vegetarijanstva
j. estoński -> Semi-taimetoitlus
j. suahili -> Mboga-mboga nusu-
j. turecki -> Yarı vejetaryenlik

...i wiele, wiele... wiele innych języków.

I w tych wszystkich językach występuje ten sam błąd którego pewna grupa osób nie potrafi zaakceptować. Stwórz [b]fasolencja[/b] autonomie w której taki wyraz nie istnieje. A jeżeli nadal (w zanadrzu) chcesz stworzyć etymologię "wyrazu" to zacznij od powyższych przykładów.

[edytowane 15/6/2010 przez Schemat]


OdpowiedzCytat
StellaArtois
weteran forum
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 2007
15/06/2010 5:00 pm  

Cóż.. pewnie wszystko to zostało zapożyczone z wszechobecnej angielszczyzny, nie wiem. W każdym razie słowo to jest samo w sobie merytorycznie błędne.
A nawiasem mówiąc, skoro już nie stać Cię na wysiłek, by napisać coś samodzielnie i kopiujesz na chama z Internetu, zadbałbyś przynajmniej o wykasowanie tych znaczków, nie wiem, jak to się fachowo nazywa 😎


OdpowiedzCytat
eklerka
forumowicz
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 27
15/06/2010 5:04 pm  

Eh, z tym semi jest tyle problemów 🙂 Ostatnio kilka razy spotykam się z określeniem semi-virgin, pół-dziewica, co oznacza, iż błona dziewicza została uszkodzona w inny sposób niż przez stosunek płciowy. Nie jest to zatwierdzone w oficjalnej nomenklaturze, ale jak widać są osoby, dla których nawet absurd półdziewictwa nie byłby argumentem przeciwko semi-vege. Mnie, z racji tego, że mleko i jajka spożywam w sytuacjach wyjątkowych i ilościach szczątkowych, od dziś proszę nazywać semi weganką 😉

"Nieosiągalność nigdy nie jest kontrargumentem przeciwko ideałowi, gdyż ideały są tylko drogowskazami, nigdy zaś celami"


OdpowiedzCytat
Schemat
początkujący
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 13
15/06/2010 5:47 pm  

Cóż.. pewnie wszystko to zostało zapożyczone z wszechobecnej angielszczyzny, [b]nie wiem.[/b] W każdym razie słowo to jest samo w sobie merytorycznie błędne.

Brawo! A teraz (prócz merytoryczności i Twojego patosu) zauważcie jeszcze coś...

Wszyscy chcielibyśmy aby was (z waszego założenia nie nazwę się wege) było jak najwięcej. Aby to osiągnąć macie 2 możliwości...

wersja 1. Promować wegetarianizm i weganizm jako jedyną słuszną ideę. Semiwegetarian należy spalić. Bezmyślne oszczerstwa (trawosze, trwożercy) pozostają nadal a do waszego grona dołączają pojedyncze osoby.

wersja 2. Akceptujecie wyraz "semiwegetarianizm". Promujecie weganizm, wegetarianizm i semiwegetarianizm równoważnie. Ludzie "laicy" zdają sobie sprawę że:
- wegetarianizm nie jest semiwegetarianizmem
- semiwegetarianizm nie jest wegetarianizmem
- przejście na wegetarianizm jest znacznie łatwiejsze 🙂


OdpowiedzCytat
Ktosiek
stały bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 671
15/06/2010 6:18 pm  

- wegetarianizm nie jest semiwegetarianizmem
- semiwegetarianizm nie jest wegetarianizmem
- przejście na wegetarianizm jest znacznie łatwiejsze 🙂

Z jakiej racji przejście na wegetarianizm staje się łatwiejsze, jeśli zaakceptujemy termin "semiwegetarianizm"? Coś chyba sobie zaprzeczasz w tych 3 podpunktach.
Skoro ludzie zdają sobie sprawę, że semiwegetarianizm nie jest wegetarianizmem, to dlaczego rezygnacja z wszelakiego mięsa i jego pochodnych (patrz: wegetarianizm) ma się nagle dla nich stać czymś łatwiejszym?

wersja 1. Promować wegetarianizm i weganizm jako jedyną słuszną ideę. Semiwegetarian należy spalić. Bezmyślne oszczerstwa (trawosze, trwożercy) pozostają nadal a do waszego grona dołączają pojedyncze osoby.

Dziwne - mnie cieszy fakt, że z roku na rok widzę wokół siebie coraz więcej wegetarian. W dodatku niespecjalnie ich interesuje naskakiwanie na ludzi określających się jako semiwegetarianie - przeszli przecież na wegetarianizm, więc kto miałby na nich naskakiwać z powodu jedzenia drobiu i ryb?

Nikt tu nie mówi o paleniu, a używaniu innego terminu - ot co.
Cały problem polega na [b]"-wegetarianizm"[/b], a przecież można mówić: "nie jem czerwonego mięsa". Ciągle to wałkujemy, a jednak nie zawsze to dociera... ech.

[edytowane 15/6/2010 przez Ktosiek]


OdpowiedzCytat
an
 an
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 360
15/06/2010 9:36 pm  

Po podobnym watku na wegedzieciaku. zaczelam zastanawiac sie nad nazwa wegetarianizm i odmianami tej nazwy. Niestety nie mam dostepu do zrodel mowiacych jak i gdzie to sie zaczelo 🙂

Doszlam do wniosku ze nie mozemy zabraniac uzywac nazwy semi- czyli pol-wegetarianizm tym ktorzy chca tak to nazywac. Gorzej, jesli ludzie na diecie pol-wegetarianskiej twierdza, ze sa wegetarianani, podczas gdy nazwa wskazuje, ze to tylko pol-wegetarianizm. I tego bym sie trzymala 🙂

Wpadlam wiec ostatnio na nowy (choc moze juz stary) pomysl symbolu wegetarian i wegan (od razu mialam watpliwosci czy to bedzie dobrze kojarzone, ale moze?)
Moglaby to byc przekreslona ryba z napisem - nie jem zwierzat, jestem wege
Moze wtedy by to dotarlo, ze pol-wege nie jest wege 😉

[edytowane 15/6/2010 przez an]

ania


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 872
15/06/2010 9:57 pm  

Czytając różne Schematy przychodzi mi na myśl nowe słowo: semi-inteligencja.


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 3467
15/06/2010 10:25 pm  

Ja słyszałem że nawet rośliny odczuwają ból - dosłownie.

Rośliny czują tak? Udowodnij mi to. Ja jakoś po egzaminie z fizjologii roślin sobie niczego takiego nie przypominam. A powiedzenie "słyszałem, że..." wiesz ile ja słyszałam? Ostatnio nawet, że nad Watykanem pojawiło się UFO :hallucine:

Behawioryzmu w to nie mieszaj... bo nie przypomina a przynajmniej zdecydowanie mniej niż pies, koń, świnia, szympans, delfin.
Teraz próbujecie mi wmówić że ptaka powinienem zrównać z ssakiem. NIE, NIE, NIE... ptak może przypominać człowieka ale ma z nim mniej wspólnego niż jakikolwiek ssak (nawet mysz, chomik itp). Tym bardziej jeżeli mówimy o rybach.

Będę się upierać-behawioralnie ptaki są bliższe człowiekowi niż inne zwierzęta. Sama byłam tym zaskoczona.
Wie to każdy dobry ekolog behawioralny.
Jak dla mnie powiedzenie, że ssaki są nam bliższe jest nieścisłe. Postaw jakąś wyraźną granicę udowadniającą wyższość ssaków nad innymi gromadami zwierząt.
A moim zdaniem to wynika z Twojej niewiedzy. Powiedz to jakiemuś ornitologowi albo ichtiologowi to się oburzy jakie te zwierzęta są wspaniałe i jak pod wieloma kątami człowiek pozostaje w tyle.

Jestem strasznie cięty na jakikolwiek szowinizm ale nie mieszaj go w porównywaniu ptaków do ssaków. Szowinizm gatunkowy dotyczy szukania przewagi jednego gatunku nad innymi z podobnej rodziny. Zresztą "szowinizm" ma swoje kolokwialne znaczenie wobec rasizmu dot. na, ludzi.

Szowinizm gatunkowy jest to twierdzenie, że nasz gatunek jest lepszy (od wszystkich innych) i jego interesy są ważniejsze od interesów innych gatunków jeśli tak bardzo regułki wymagasz.
Polecam książkę Petera Singera 'Etyka praktyczna'

Nie oceniaj mnie na podstawie tych kilku zdań które tutaj napisałem ponieważ nie masz pojęcia jaki jestem i co robię dla innych. Niższość ptaków i ryb jest dla mnie oczywistym faktem i niezależnie od mojego widzimisię tego faktu nie zmienią.

Nie wiem co robisz dla innych? Oczywiście że nie ale pisząc o empatii odniosłam się do tego co pisałeś sam wcześniej, że dla zwierząt specjalnie jej nie czujesz a dieta jest spowodowana przyzwyczajeniem czyż nie?
Co do ochrony środowiska to niestety ale znacznie przyczyniasz się do jego niszczenia jedząc mięso. Powtórzę: przeszkadzasz moim interesom.

Zjedzmy go!

Fuuuu.... 😮

obserwuję waszą dyskusję i podziwiam Cię bellis za to że wciąż i wciąż po tylu latach nadal masz siłę aby przytaczać wszystkie znane nam argumenty na rzecz wege.

Ja sama nie mogę tego rozkminić :oo:

Czytając różne Schematy przychodzi mi na myśl nowe słowo: semi-inteligencja

:rotfl:


OdpowiedzCytat
Schemat
początkujący
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 13
16/06/2010 11:31 am  

Pasuję. Nie jem czerwonego mięsa. Nie jestem wegetarianinem. A semiwegetarianizm... co to jest?

Półinteligencja - na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jeżeli tylko dlatego, że moje wartości moralne różnią się od Twoich, to może cechujesz się ćwierćinteligencją, hę?


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 872
16/06/2010 2:13 pm  

Tylko bez wiejskich filozofii relatywnych, błagam.
Podstawa jest. Nawet ma zdefiniowaną nazwę "troll": łażenie po forach w celu szukania dziury w całym.

Język jest "żywy". Oznacza to, że słowa z czasem zmieniają znaczenia. "Semiwegetarianizm" powstał dzięki ludziom i dzięki nim może zostać zmieniony skoro jest niewłaściwy. Niewłaściwie rzeczy powinno się zmieniać, co jest niepojęte dla komformistów, u których nic się w życiu nie dzieje.
Ogarnij się chłopie, weź za jakąś pracę jak pielenie ogrodu, bo wynurzasz się jak 14 latka.


OdpowiedzCytat
n.i.x
stały bywalec
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 570
16/06/2010 3:22 pm  

Schemat, nie chce sie kłócić, nie uważam Cie tez za przeciwnika.
ale wydaje mi sie ze nigdy nas nie zrozumiesz nie mając tej wrażliwości co my.
Dla nas , prawdziwych wegetarian ..takie semicośtam to jakby podszywanie sie..
a w rzeczywistości niema z wegetarianizmem nic wspólnego.
Żyjemy jeszcze w zacofanym społeczeństwie gdzie ludzie, nawet młodzi..
nie wiedza ze drób i ryby to tez mięso czyli stworzenie ktore kiedys żyło i cierpiało 😮 ,
chcemy to zmienić a to nazewnictwo nam tego nie ułatwia.
Wczoraj była u mnie ciocia..całkiem młoda bo ma 30pare lat..
jak powiedziałam ze nie jem mięsa to spytała o kurczaka 🙁

Jeśli chcesz jeszcze podyskutować to ok, ale na spokojnie ..
i prosimy o nie używanie argumentów typu "roślinki i komary" bo są na poziomie przedszkolaka..

omnia vincit amor!!


OdpowiedzCytat
an
 an
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 360
16/06/2010 11:37 pm  

To, że określony sposób odżywiania został nazwany tak, a nie inaczej nie jest winą osób preferujących dany sposób odżywiania.
Semiwegetarianie nie utożsamiają się z wegetarianami, ponieważ nimi nie są. A że taka nazwa obowiązuje? Trudno, postawili Nas obok.
Lecz nie uzurpujemy sobie stylu życia wegetarian.

Jeszcze raz zwlaszcza do wegetarian:
Mysle, ze nie ma co toczyc sporów o nazwe semi-wegetarianizm czyli pól-wegetarianizm.
Nazwa jest i trudno. O wiele istotniejsze to uswiadamianie osób ktore nie sa az tak swiadome jak ostatni rozmówcy, ze semi- czyli pól-wege nie jest odmiana wegetarianizmu, nie jest wegetarianizmem skoro jest pól-wegetarianizmem. A sa tacy ktorzy sa na diecie semi/pól-wege, ale nazywaja siebie wegetarianami, udzielaja wywiadów jako wegetarianie i przez to najbardziej szkodzá wegetarianizmowi. Z tym trzeba cos zrobc.
Mysle ze promowanie symbolu wege o ktorym wczesniej wspomnialam byloby dobrym krokiem w kierunku uswiadamiania ludzi odnosnie tego.

ania


OdpowiedzCytat
Schemat
początkujący
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 13
17/06/2010 12:38 pm  

Mysle, ze nie ma co toczyc sporów o nazwe semi-wegetarianizm czyli pól-wegetarianizm.
Nazwa jest i trudno. O wiele istotniejsze to uswiadamianie osób ktore nie sa az tak swiadome jak ostatni rozmówcy, ze semi- czyli pól-wege nie jest odmiana wegetarianizmu, nie jest wegetarianizmem skoro jest pól-wegetarianizmem.

Exactly! 3 strony pisania i zaczynamy przechodzić na odpowiedni tor 🙂

prosimy o nie używanie argumentów typu "roślinki i komary" bo są na poziomie przedszkolaka..

Ogarnij się chłopie, weź za jakąś pracę jak pielenie ogrodu, bo wynurzasz się jak 14 latka.

A co jeżeli jestem przedszkolakiem?

Tylko bez wiejskich filozofii relatywnych, błagam.

Tylko bez patosu, błagam. A wiejski nie oznacza gorszy 🙂


OdpowiedzCytat
Strona 10 / 11 Wstecz Następny
  
Praca