Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Semiwegetarianizm  

Strona 2 / 11 Wstecz Następny
  RSS

Sima
 Sima
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 566
19/02/2008 12:28 pm  

Fenelcia,zycze wytrwalosci w ograniczaniu mięsa,a byc moze kiedys w efekcie calkowitego jego odrzucenia, i pamietaj, że poprawnie zbilansowana dieta wegetarianska jest w pelni bezpieczna a co wiecej bardzo zdrowa.NIE sporzywajac zupelnie mies a jedzac jajka czy nabial nic nie moze Ci zagrozic. 🙂

[edytowane 19/2/2008 od SIMA]

http://www.youtube.com/watch?v=lHdLRrUocOA&feature=player_embedded


OdpowiedzCytat
Natasha
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 513
20/02/2008 5:39 pm  

Amidaris

ale chodzi o samo nazewnictwo. weganin nie je jajek, nigdy, pod żadną postacią, nieważne czy to jest kawior, jaja przepiórcze czy żółwie. nie można być weganinem jedząc jajka (jakkiekolwiek!) tak jak nie można być wegetarianinem jedząc mięso. aytorka tematu zapytała nas o naszą opinię o semiwegetarianiżmie, więc oto moja opinia: semiwegetarianie nie są wegetarianami. nikogo nie potępiam, po prostu mówię jakie mam zdanie! co do badań: mój tat pali od szesnastego roku życia i ma się świetnie. na tej podstawie, odrzucając wszystkie wyniki badań, stwierdzam iż palenie nie ma większej szkody dla zdrowia. jednym pewne rzeczy szkodzą mniej a innym bardziej, ale niektóre rzeczy są wspólne dla wszystkich ludzi 😛

Naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury. Albert Einstein

http://delicious.blog.pl/ - zapraszam na mojego bloga kulinarnego 😀 wiem że trochę mało ale założy


OdpowiedzCytat
Natasha
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 513
22/02/2008 8:39 pm  

ptałaś o zdanie więc o co ci w końcu chodzi O_o nazwa mówi semiWEGETARIANIZM i wielu ludzi mylnie uważa semiwegetarianizm za odłam wegetararianizmu, pisze nawet tak w mojej encyklepedii. oprócz tego nie ma już mieć o czym zdania, bo co z resztą można o niej powiedzieć?

Naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury. Albert Einstein

http://delicious.blog.pl/ - zapraszam na mojego bloga kulinarnego 😀 wiem że trochę mało ale założy


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 4164
22/02/2008 10:35 pm  

a co to za odłam, który z wegetarianizmem nie ma nic wspólnego? może mówmy niby-wegetarianizm? 🙂

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
.misiek
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 6
24/02/2008 8:18 pm  

co sądę o semi'wegetarianiźmie' ?
oczywiście,każdy człowiek,który ŚWIADOMIE rezygnuje z jedzenia martwych zwierząt,jest już potencjalnym wegetarianinem!bo to znaczy,że w jego mózgu coś zaświtało,że dostrzegł to,że mięso które zjada,to ciało innych zwierząt,ich bó,strach,adrenalina i cierpienie. tak więc każdy nawet tylko pseudo wegetarianin [moda.;x] to i tak ocalenie jakiegoś istnienia.choćby jednego,ale gdyby każdy człowiek ocalał jedno zwierzę...
ale co do tego że w nazwie występuje 'wegetarianizm' ? semiwegetarianizm to NIE JEST wegetarianizm. to ewentualnie droga przejściowa między jedzeniem mięsa a wegetarianizmem. a wszystko co wegetarianizmem nie jest nazywać się tak nie powinno.

pozdrawiam.

'z dokładnością atomowej sekundy globalenej wyruszyliśmy ratować świat. podejmując się niewykonalnej sprawy porzuciliśmy rodzinny kraj.' coma.<3


OdpowiedzCytat
Filip
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 156
01/03/2008 3:40 pm  

Semiwegetarianizm ??!!! - to bzdura i idiotyzm jednoczesnie. Albo sie zjada zwierzeta albo nie. Nie mozna jednoczesnie byc obronca zwierzat i rzeznikiem. To sie wyklucza. Rozumiem ,ze niektore osoby chca przekonac swoje sumeinie ,ze rowniez robia cos dla zwierzat i nei jedza nieraz miesa. To bzdura kompletna.


OdpowiedzCytat
ozon22
początkujący
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 18
04/03/2008 12:25 pm  

Ostatnio poznalem dziewczyne. To fragment naszej rozmowy:

-Jestem wegetarianka- powiedziala
-O! Fajnie sie sklada, bo ja tez jestem wege
-To znaczy,ze nie jesz miesa? -zapytala
-No nie jem miesa-odpowiedzialem-skoro jestem wege to nie jem!
-A ja czasami jem mieso ,raz dwa razy w tygodniu
-No to nie jestes wegetarianka!
-JESTEM!-powiedziala oburzona. Tylko,ze ja jestem ROZSADNA WEGETARIANKA!-dodala z zaauwazalnym poczuciem wyzszosci.

Komentarz wydaje mi sie zbedny!
Pozdrawiam (rowniez tych "semi",ktorzy nie wiem po co dodaja do tego slowo "wegetarianizm". Nie zagladam Wam w talerz(bo wegetarianizm nie rodzi sie na talerzu ale w sercu czlowieka), jest mi obojetne co jecie, bo to Wasza prywatna sprawa, nie zamierzam nikogo potepiac ani uswiadamiac, tylko akurat nazwa "semiwegetarianizm" wydaje mi sie niestosowna. Poprawnie powinna brzmiec "ZEROWEGETARIANIZM")


OdpowiedzCytat
Kapibara
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 163
04/03/2008 6:03 pm  

Fenelcia, a może jako jedna z ,,semiwege" wyjaśniłabyś na czym polega wasza ideologia, bo jak narazie nie wypoiedział sie żaden semiwegetarianin, i cały temat wygląda bardziej jak ,,za co można zjechać semiwegetarainina?"


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 4164
05/03/2008 12:01 am  

Chyba po prostu chodzi o to, że nie je się czerwonego mięsa, tylko co to ma do wegetarianizmu to ja nie wiem 🙂

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
Amidaris
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 15
05/03/2008 12:17 am  

Mam pytanie. Po dwóch latach niejedzenia mięsa oraz ryb mój organizm z niewiadomych względów domógł się (jakkolwiek by się to nie odmieniało) kawałka śledzia. Nie miałem zamiaru z nim walczyć. Czy więc, gwoli ścisłości jeślibym chciał dokładnie określić czas bycia wegetarianinem jestem nim od lat dwóch czy czterach ? Tamte dwa po prostu należy wyciąć, bo owo opisane wydarzenie wszystko przekreśla. Co się stanie, gdy w nieokreślonej przyszłości znowu coś podobnego się zdarzy ?

Musze się jeszcze do czegoś przyznać - pewnego dnia, gdy wstałem o 6, wróciłem do domu o 22 i byłem tak zabiegany, że nie miałem czasu niczego zjeść,a wcześniej nic sobie nie ugotowałem. Po powrocie zjadłem zupe, która była dla reszty rodziny. Nie musze wspominać na czym.

Nie przedłużając ? Czy ja w ogóle jestem wegetarianinem ? Bardzo prosze mi odpowiedzieć, bo czuje że trace poczucie własnej tożsamości 🙁

Mam nadzieje, ze jest pewien "limit" występków, którego nie przekroczyłem albo chociaż jakiś ustalony spis możliwości zadośćuczynienia, którego można dokonać w ramach rekompensaty.


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 4164
05/03/2008 12:32 am  

Spokojnie, nie ma przecież przymusu bycia wegetarianinem... jeśli jedzenie ryb, mięsa, Cię nie mierzi... no to cóż, każdy decyduje za siebie. Nikt Cię tu za to przecież nie skreśli (mam nadzieję).

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
JAGA
 JAGA
forumowy expert
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 1385
05/03/2008 1:45 am  

każdy robi to co uważa za słuszne. Nie jem mięsa, ryb, nabiału nie dlatego, ze tak głosi jakaś definicja, ale dlatego, że tak czuje, tak nakazuje mi moje sumienie. Nie ma sensu dopiekać tym co nazywają się semiwege i myślę, ze większości z osób, które się tu wypowiadały nie o to chodziło. Myślę, że chodzi tu raczej o uzmysłowienie pewnych kwestii:ryba to tez zwierzę( i nie ważne czy akurat na nią mieliśmy ochotę, czy jemy inne zwierzęta), która czuje ból i ma takie samo prawo do życia. A to co uważamy za słuszne, na ile nas stać..to już całkiem inna kwestia.

nie potępiam osób, które jedzą np ryby. Ale nie lubię, gdy ktoś dziwi się, oburza gdy słyszy "przecież to tez zwierzę" i udaje, że on jest super, wrażliwy, ok itd...
gdy jadłam jeszcze nabiał to nie zamykałam(no może na początku) oczu, uszu gdy słyszałam ile musi wycierpieć krowa, że giną przez to w rzeźni cielaki...po prostu wiedziałam, że ja na razie jem mleko...ale wiem z czym się to wiąże. Teraz tez nie czuję się super wrażliwą, czy tez nadwrażliwą istotą nad mięsożercami.

Nie potępiam Fenelcia, ale życzę aby ta decyzja i tez inne były wynikiem Twoich rozważań, tego co czujesz...zresztą przecież sama zasugerowałaś, że może kiedyś... ale to już musi wyjść tylko od Ciebie, nie pod czyimś wpływem, przymusem

ps niezła prowokacja Adam


OdpowiedzCytat
Ayna
 Ayna
forumowy expert
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1022
05/03/2008 2:21 am  

No właśnie Amidaris , kim jesteś ? na to pytanie sam sobie odpowiedz. Ja myślę że jesteś NA DOBREJ DRODZE. Powodzenia !

Co do semiwegetarianizmu-skąd ta nazwa?Nie lubię jej !Już lepiej brzmi jarosz.Dieta- jakich wiele , tyko nie ma nic wspólnego z wegetarianizmem.

[edytowane 2/8/2008 przez Ayna]


OdpowiedzCytat
Ayna
 Ayna
forumowy expert
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1022
05/03/2008 2:49 pm  

Pewnie Ci się uda ,skoro o tym myślisz . Do decyzji,trzeba dojrzeć i oswoić się. Mam córkę w twoim wieku, która przed tygodniem przeszła na wege. Myślała o tym kilka miesięcy - dojrzała. Ma we mnie wsparcie. A jak Twoi rodzice Fenelciu reagują?


OdpowiedzCytat
Kapibara
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 163
05/03/2008 8:20 pm  

Mam pytanie. Po dwóch latach niejedzenia mięsa oraz ryb mój organizm z niewiadomych względów domógł się (jakkolwiek by się to nie odmieniało) kawałka śledzia. Nie miałem zamiaru z nim walczyć. Czy więc, gwoli ścisłości jeślibym chciał dokładnie określić czas bycia wegetarianinem jestem nim od lat dwóch czy czterach ? Tamte dwa po prostu należy wyciąć, bo owo opisane wydarzenie wszystko przekreśla. Co się stanie, gdy w nieokreślonej przyszłości znowu coś podobnego się zdarzy ?

Musze się jeszcze do czegoś przyznać - pewnego dnia, gdy wstałem o 6, wróciłem do domu o 22 i byłem tak zabiegany, że nie miałem czasu niczego zjeść,a wcześniej nic sobie nie ugotowałem. Po powrocie zjadłem zupe, która była dla reszty rodziny. Nie musze wspominać na czym.

Nie przedłużając ? Czy ja w ogóle jestem wegetarianinem ? Bardzo prosze mi odpowiedzieć, bo czuje że trace poczucie własnej tożsamości 🙁

Mam nadzieje, ze jest pewien "limit" występków, którego nie przekroczyłem albo chociaż jakiś ustalony spis możliwości zadośćuczynienia, którego można dokonać w ramach rekompensaty.

Ironia?
Tak mówiąc szczerze i bez podtekstów, możęsz usiąść i zastanowic sie, dlaczego jesteś niekonsekwentny, dlaczego nie znasz swoich możliwości, dlaczego niedbasz o swoje jedzenie, w końcu po co się ,,męczyłeś" z tym wegetarianizmem jeśli padnięty kawał trupa zachęcił cie do jedzenia.
tyle jesli pisałes w miarę prwdziwie, jesli nie to możesz zastanowić, się dlaczego posługujesz sie różnymi dziwnymi zabiegami , zamiast wytłumaczyc innym co sie dzieje w głowie niebywegetarianina ?


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 11 Wstecz Następny
  
Praca