Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Gdy dziecko chce zjeść mięso?  

Strona 2 / 2 Wstecz
  RSS

guliwer4
świeżaczek
Dołączył: 5 lat  temu
Posty: 2
02/10/2015 1:55 pm  

Ja bym pozwolił mu zjeść trochę mięsa, a potem uświadomił jak ono powstało 🙂


OdpowiedzCytat
Milusia
początkujący
Dołączył: 5 lat  temu
Posty: 9
06/11/2015 3:16 am  

Mi się wydaje, że 6-letnie dziecko powinno mieć możliwość spróbowania mięsa, skoro samo się tego domaga. Jeśli nie spróbuje teraz, to spróbuje za rok w szkole, kolega go poczęstuje kanapką, cokolwiek. I wiedząc, że tego nie akceptujesz, bojąc się Twojej reakcji - nawet ci o tym nie powie. To chyba nie jest dobre rozwiązanie.

Dać mu spróbować, żeby zobaczyło, że to nie jest jakaś super-hiper-ambrozja, która przeniesie go prosto do niebios bram 😉 I po spróbowaniu podjąć rozmowę. Żeby rezygnowało świadomie i wiedząc z czego 😉

Tak myślę 😉


OdpowiedzCytat
czarymary
bywalec
Dołączył: 7 lat  temu
Posty: 162
27/02/2016 12:00 pm  

Na pewno nie można dziecku zabronić, bo to ociera się o faszyzm. Rozumiem wychowanie, ale jest osobnym istnieniem z własną drogą rozwoju. Czasami trzeba pozwolić spróbować.

Jednak powinno wiedzieć jak mieso powstaje. Że zabija się zwierzęta i jak przebiega taki proces w rzeźniach albo na wsiach, albo przy polowaniu. Powinno poznać wszystko. Myślę też, że przy okazji można opowiedzieć o tym jak traktuje się ludzi i że ogólnie nie jest kolorowo.

Wiedza oświeca. Dzięki wiedzy przestajemy się bać. Dzięki wiedzy można łatwiej nazwać co się czuje i dzięki wiedzy można coś nowego poczuć.


OdpowiedzCytat
aniss
bywalec
Dołączył: 8 lat  temu
Posty: 445
29/02/2016 12:32 pm  

Przypomniał mi się taki jeden filmik.. Dla mnie to piękne (nie ważne czy ustawione, czy przypadkowe). Przypomina mi czasy kiedy ja byłam dzieckiem i także jedzenie mięsa było dla mnie co najmniej dziwne. Dzieci już od początku swojego życia intuicyjnie czują co im odpowiada, a co nie. Każde poprzednie wcielenie zostaje zapisane, a jako, że nie każdy ma za sobą miłe wspomnienia, więc i nie każdy ma pozytywne nawyki..

[url] https://www.youtube.com/watch?v=_htXeRnYIxI[/url]

[edytowane 29/2/2016 przez aniss]


OdpowiedzCytat
MarzenkaH
początkujący
Dołączył: 4 lata  temu
Posty: 18
22/06/2016 4:20 pm  

Wydaje mi sie ze nie powinniśmy narzucać dzieciom naszych przekonań. ale to tylko moje zdanie


OdpowiedzCytat
czarymary
bywalec
Dołączył: 7 lat  temu
Posty: 162
22/06/2016 9:38 pm  

dziecko naśladuje- jeżeli jego pierwszy autorytet (rodzice) chodzą do kościoła to i ono będzie, i będzie wierzyć choćby w potwora spaghetti jeśli tylko oni tak postępują


OdpowiedzCytat
Marta74
świeżaczek
Dołączył: 4 lata  temu
Posty: 3
30/08/2016 2:44 am  

Niech spróbuje ale powiedz jej to powstało itp i myślę że tak jej to obrzydzi


OdpowiedzCytat
Malinka94
początkujący
Dołączył: 4 lata  temu
Posty: 9
21/11/2016 1:55 pm  

Uważam że dzieci powinny jeść to na co mają ochotę. Nie wolno im nic narzucać jeżeli chodzi o dietę. (nie mówimy oczywiście o słodyczach i rzezach niezdrowych;) )


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 2718
21/11/2016 2:34 pm  

No akurat mięso jest niezdrowe... 😉


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 2286
23/11/2016 10:33 am  

A ja nie wiem cz powinnam jeść to na co mam ochotę 🙁 Mam coprawda same wege ochoty... ale w czołówce są ziemniaczki smażone, ser żółty smażony (dużo smazonego) , ser wędzony(może być opanierowany i usmazony)... 😀

Malinko, zdrowe nawyki żywieniowe trzeba latorośli wpoić(można ująć, że narzucić), młode nie ma wbudowanego dietetyka w głowie.

Tak jak twierdziłam, z chęcią spróbowania mięsa może być jak z efektem Romea i Julii - gdyby im tak nie zabraniano tej miłości to by im szybko przeszło, a że wszyscy byli na nie, to im odbiło ;p

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
czarymary
bywalec
Dołączył: 7 lat  temu
Posty: 162
23/11/2016 1:55 pm  

Fatty- szczera prawda. Trzeba nauczyć- najlepiej sobą.

a co do smażonego... uzależniające puryny... ot co 🙂 każdy to lubił swego czasu bądź lubi 🙂


OdpowiedzCytat
eRZet
weteran forum
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 1839
25/11/2016 12:12 am  

Malinko, zdrowe nawyki żywieniowe trzeba latorośli wpoić(można ująć, że narzucić), młode nie ma wbudowanego dietetyka w głowie.

Hmmm, w sumie to ma. Podobno małe dziecko żywiące się "samo" dostarcza sobie wszystkich składników odżywczych. W sumie to jest podstawa BLW. Potem chyba jest kryzys, bo "dieta dwulatka" to masakra: może jeść jednego dnia same ziemniaki, z makaronu z sosem przez 3 miesiące zjadać sam makaron, po czym obrazić się na niego i jeść same pieczarki z sosu... no nie trafisz 😉
Później chyba ten "wbudowany dietetyk" zupełnie zanika, ale to chyba jednak głównie wina naszej cywilizacji. Jeśli rodzice kilkuletniemu dziecku dają słodycze to nic dziwnego, że ono potem nie chce normalnie się odżywiać. Dla mnie takie "uczenie tego, jak jeść" to trochę jak polowania: najpierw człowiek zj**ał totalnie system, a potem robi to samo, ale wmawia wszystkim i sobie samemu, że naprawia to, co zepsuł. Pewnych rzeczy dzieciom po prostu się nie daje, tak jak nie pozwala się oglądać filmów dla dorosłych. Dla mnie jest logiczne, że przez przynajmniej kilka lat nie daję mleka, mięsa i słodyczy (od tego ostatniego czasami jest wyjątek, ale to w jakiś naprawdę sporadycznych sytuacjach). Dzięki temu jako coś słodkiego uważa banana, gruszkę i daktyla. Później oczywiście samo podejmie decyzję, co chce jeść.
Swoją drogą to trudne, żeby zachować równowagę między narzucaniem tego, co dziecko ma jeść (a czego nie jeść), a pilnowaniem, żeby wszystko kształtowało się samo naturalnie.

O ile bylibyśmy szczęśliwsi, gdyby nie było rafinowanego cukru!
Wczoraj 4 stówy wydałem na dentystę, a to tylko część kosztów leczenia zęba.

Strefa rokendrola wolna od Angola, środa/czwartek godzina 0.00 w radiowej Trójce


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 2 Wstecz
  
Praca