Podziel się!Share on Facebook1Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Witajcie mądrzy ludzie  

rikikikiwiki
świeżaczek

Myślałam, myślałam, bałam się... ale się przemogłam i stało się.

Postanowiłam zostać wegetarianką, a było to dla mnie o tyle trudne, że osobiście nie znam żadnego wegetariana, wszędzie sami mięsożercy, totalny brak zrozumienia dla człowieka który chce inaczej.

Już jako małe dziecko nie ciągnęło mnie zbytnio do mięsa i zawsze miałam tak że jak widziałam jakieś chrząstki, żyłki, tłuścinki to automatycznie mnie cofało.

A tak w ogóle to mam na imię Wiktoria, mam 22 lata, a wegetarianką postanowiłam zostać bo doszłam do wniosku, że ani fizycznie, a tym bardziej psychicznie nie potrzebuję mięsa. I ja wiem, że całego świata nie zbawię, ale przecież każdy ma prawo żyć tak jak chce. Dołączyłam do was bo wiem, że wy jako jedyni mnie zrozumiecie. I proszę o poradę, jak wytłumaczyć tym wszystkim ludziom, że nie umrę z wegetarianizmu ??

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 29/01/2018 11:17 pm
Fatty
weteran forum
 

Nie wytłumaczysz 😀

 

Ja sobie już lat 12 na wege wikcie żyję, więc widzą, że jakiś czas można pociągnąć, natomiast gdy:

-boli mnie głowa,

-przeziębiam się,

-złapie mnie angina lub grypa,

-spuchnie mi kostka

-mam problemy z zębami(zaniedbania z dziecinstwa + dentysta z fantazją)

 

..zaraz słyszę "Mięso zjedz! Zjadłabyś mięso i by Ci przeszło!" 😉 Jak wszyscy powszechnie wiedzą mięso leczy wszystko, łącznie z próchnicą - nie trzeba łazić do zębologa tylko regularnie zajadać kiełbasę czy inny filet, próchnica cofa się sama, przynajmniej tak wynika z porad ;]

Z czasem człowiek się jakoś tak uodparnia, jednym uchem wpuszcza, drugim wypuszcza ale czasami jakiś "kwiatek" mi utkwi w pamięci.

 

Powodzenia! 🙂

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 30/01/2018 11:06 pm
  
Praca