Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Weselnik 🙂  

Strona 240 / 240 Wstecz
cienkun
rada starszych

Po 8 miesiącach ostrego imprezowania i hedonistycznych jazd, nabawieniu się nerwicy lękowej (jakby mi było mało dolegliwości psychicznych) i przemęczeniu całego organizmu, oraz miesiącu dziwnej choroby połączonej z depresją, postanowiłem wrócić do względnej dyscypliny i jogi. Jestem z siebie dumny. 🙂
Z tym, że postanowiłem, to trochę na wyrost, bo zwyczajnie nie byłem już w stanie dalej ciągnąć tej przydługiej imprezy, ale 'postanowiłem' zdecydowanie lepiej brzmi; co nie? 😉

[edytowane 2/10/2016 przez cienkun]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 02/10/2016 6:34 am
cienkun
rada starszych

Po miesiącu względnie regularnych ćwiczeń, w miarę zdrowego jedzenia, dużej ilości snu, intonowaniu mantr i modleniu się, czuję się znacznie lepiej.
Dziękuję Bogu za to, bo było już bardzo niefajnie.
Ale plus jest taki tego doświadczenia, bo zawsze są plusy, że mnie odmieniło. Jestem jakby ciut mniej zarozumiały i więcej we mnie pokory, a mniej gniewu. Dziękuję Panu i za to.
:red:

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 08/11/2016 9:20 am
Fatty
weteran forum

Cieszę się, że jest lepiej 🙂

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/11/2016 10:16 am
czarymary
bywalec

gratuluję cienkun! zazwyczaj jak jest regres, mądrzy ludzie wyciągają wnioski i jest olbrzymi progres! samych progresów!

a u mnie rewelacja... panuje nad moim witariańskim obżarstwem

i choroba już na wykończeniu po niesamowitej inhalacji mietą, żywicą sosny, i igłami sosny! oraz mikstury imbirowej

[edytowane 16/11/2016 od czarymary]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 16/11/2016 1:08 pm
Malinka94
początkujący

O. Inhalacja sosna! Nie słyszałam o tym. Na co pomaga i jak ją zrobić?

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 21/11/2016 1:41 pm
czarymary
bywalec

mieli się żywice w młynku, dodaje igieł sosny odrobinę mięty i zalewa się wrzątkiem

coś pięknego na drogi oddechowe

wyleczyłam się naturalnie bez antybiotyków 🙂 (nie licząc czosnku)

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/11/2016 1:53 pm
Fatty
weteran forum

Wreszcie, po długiej przerwie nawiedziłam pływalnię - jakem leniwiec, jestem dumna 😛

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 12/12/2016 10:55 am
czarymary
bywalec

Tego nam dzisiaj życzę
miękkości 🙂
https://vk.com/doc55009900_438734925?hash=fdf47f25533bb25f8c&dl=b59a4f9d2cad19ca6e&wnd=1&module=profile&mp4=1

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 15/01/2017 2:23 pm
rubia
forumowy expert

52,2 kg rano na czczo. Jeszcze z 5 i bedzie dobrze, bliżej zdrowia i normalnego życia 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 04/02/2017 7:04 pm
cienkun
rada starszych

Gratuluję. :hiya: U mnie na plus, że nie spada już, ale dojść do mojej wagi minimum =70 kg coś nie mogę.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 04/02/2017 11:01 pm
rubia
forumowy expert

Dzięki, Cienkun 🙂 Fajnie, że Ty już przynajmniej nie chudniesz.

U mnie dziś na wadze 52,8, ale to dlatego, że jem, jem, jem... Kurczę, trzeba uważać, bo od tego przymusu przytycia jeszcze się nabawię jakiegoś jadłowstrętu. Albo przegapię ten magiczny punkt, za którym czai się nadwaga i otyłość 😀

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 08/02/2017 9:45 pm
Fatty
weteran forum

MÓJ PIES SIĘ WYSIKAŁ!

 

 

Po ponad 40 h zatrzymania moczu po operacji, miałam serce w gardle - żółty strumyk który wreszcie poleciał spod jego uniesionej łapy, był najwspanialszym wydarzeniem jakie mnie spotkało od dłuższego czasu!

 

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 21/04/2017 11:16 am Wegetarianie.pl polubić
Scarecrow
forumowicz

To mi przypomina historię o władcy, któremu po wielu, wielu latach urodziło się wreszcie dziecko. Wszyscy ministrowie się prześcigali w opisywaniu swego szczęścia, tylko jeden porównał to z ulgą jaką czuje po "odcedzeniu kartofelków". Władca za to zesłał go na daleką prowincję, by przewoził ludzi rzeką. Traf chciał, że po kilku latach były minister miał okazję przewieźć swego władcę, by pokazać mu piękno jego własnych ziem. Gdy władca poprosił go o dobicie do brzegu, by mógł pójść za potrzebą, zignorował go i jeszcze bardziej sumiennie roztapiał się w zachwytach nad pięknem przyrody. I tak kilkukrotnie. W końcu zlitował się nad władcą, i przybił do brzegu. Po powrocie władca przywrócił mu tytuł ministra, i obdarzył go jeszcze większymi łaskami niż poprzednio. Morał z tego taki, że zapewne Gizmo był o wiele szczęśliwszy od Ciebie 😉

...

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 21/04/2017 10:43 pm
Strona 240 / 240 Wstecz
  
Praca