Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Marudnik i narzekacz  

Strona 279 / 286 Wstecz Następny
sokół
bywalec

ciemkun @ życzę dużo siły i mocy dostawiania czoła problemom bez chemii . Cięzko coś poradzić na złamane serce , ale na prawdę nie da rady bez tych prochów ?

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 06/07/2015 1:41 pm
cienkun
rada starszych

Wolę już brać prochy, niż wyć do Księżyca. Dziękuję Ci za te życzenia. To miłe.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 06/07/2015 2:10 pm
sokół
bywalec

może to i oklepany frazes , ale gdzies tam na pewno jest dla Twoja jedyna

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 07/07/2015 1:46 pm
cienkun
rada starszych

To dużo bardziej skomplikowane. Ale dziękuję.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 07/07/2015 2:07 pm
Samanya
bywalec

Sokół, no pewnie ze oklepany 😉
Cienkun- tego kwiatu jest pół światu 😛

[edytowane 7/7/2015 przez Samanya]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 07/07/2015 3:41 pm
sokół
bywalec

ale czasem te najbardziej proste prawdy są najbardziej prawdziwe 🙂 nie ma co udziwniać
ps: mam lekkiego kaca i boli głowa ,

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 07/07/2015 4:06 pm
Samanya
bywalec

To ty nie wiesz ze teraz musisz trzwźwo myslec?! 😛

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 07/07/2015 4:57 pm
cienkun
rada starszych

Dałem sobie założyć dzisiaj aparat ortodontyczny na zęby i już mam ochotę go już wypluć.
Przecież to jest dziadostwo! Ni to normalnie gryźć, cały czas dotyka warki tymi wypustkami, mycie zębów to jakaś masakra z tym... A gdzie jeszcze półtora roku!! 😮

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/07/2015 3:57 am
Samanya
bywalec

Przyzwyczaisz się, pomęczysz się jakieś dwa tygodnie a potem już z górki 🙂 Jak z wszystkim na początku.
Pomyśl tylko jakie piękne i równe ząbki będziesz miał po zdjęciu kagańca 😛

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 10/07/2015 2:53 am
Fatty
weteran forum

Moja mama jest po operacji kręgosłupa, trzeba się nią zajać, dużo rzeczy nie zrobi... ale ja już też wysiadam z powodu utyskiwania, ględzenia i czepiania.

Z jednej strony staram się ją zrozumieć, ze żle się czuje, że już nie jest taka sprawna ale z drugiej nie wytrzymuję. Coś sobie zażyczy, ma być już: dzisiaj się ścięłyśmy o pościel, mialam jej zmienić ale przyszłam po 9 intensywnych h w pracy chcialam trochę, powiedziałam, że zaraz tylko sie zresetuję... a potem słysze stękanie, sama sie za to wzięła( a jej nie wolno! ), poźniej słyszę jak z placzem do ojca dzwoni, ze odmówilam jej pomocy?? 😐

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 18/07/2015 2:25 am
rubia
forumowy expert

Uuuu... Rubia wspiera Fatysię dobrą myślą 🙁
Wiem co czujesz, bo sama od paru lat opiekuję się niesamodzielną mamą po wylewie. Kocham ją, pomagam ile mogę, a z drugiej strony wkurza mnie jej niezrozumienie, że sama mam inne obowiązki, że czasem źle się czuję i nie mam siły/ochoty biegać w tę i z powrotem na każde jojczenie, zwłaszcza, gdy sprawa może poczekać. Rodzina (tfu! wynalazek Szatana i patologia moralna!) odzywa się średno raz na kwartał, oczywiście zawsze z pretensjami, że wszystko robię nie tak, he he 😀 . Nie przejmuj się, Fatty, zaciśnij zęby i jakoś dasz radę. A fochy puszczaj mimo uszu; wiem, że trudno, ale to jedyna możliwość, żeby samemu nie wylądować w domu bez klamek 😉 Przytulas :heartpump:

P.S. Tutaj niestety sprawdza się stare powiedzenie, że gdy się ma wrażliwe serce, to trzeba mieć twardą, hm...rzyć 😉

[edytowane 18/7/2015 przez rubia]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 18/07/2015 4:12 pm
Fatty
weteran forum

Rubio, dzięki i trzymaj się i Ty 🙂

Rodzina (tfu! wynalazek Szatana i patologia moralna!) odzywa się średno raz na kwartał, oczywiście zawsze z pretensjami, że wszystko robię nie tak, he he

!!! - u mnie najwiecej do powiedzenia ma siostra mieszkajaca na stałe za granicą, pojawiajaca sie max 2 razy w roku 😀 Już dostaję regularne zjebki, póki co przez skype :rotfl:

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 18/07/2015 6:46 pm
sokół
bywalec

taka sytuacja: kilka dni temu byłem solo w tatrach i często jak tak wypadam spotykam kogoś na szlaku i sobie trochę idziemy i się poznajemy , podobnie było teraz , , wczesnie rano , połowa szlaku i tylko jeden gość , poznajemy się i zaczynamy mówić o górach , miłości do nich , o naszych rodzinach i dzieciach , cakiem spoko fajny szczery i normalny gość , ( potem spotkaliśmy się raz jeszcze i zrobilismy wspólnie docelowy szczyt ) . Gość mówi że bardzo kocha góry ale może sobie pozwolić tylko raz w roku przyjechac na tydzień choć nie mieszka aż tak daleko bo ma prace która go bardzo zajmuje - pytam jaka ? hodowla norek , w tym momencie gośc poznał po mojej minie że cos nie tak ( powiedzmy że ubojnie dla jedzenia jakoś mogę zrozumieć , natomiast dla luksusu i na pokaz juz mnie szlak trafia ) , ale co do tego momentu gość był bardzo fajny i porządny , oczywiście nie odwaliłem numeru i nie pogoniłem go , powiedziałem jak na to patrzę i byśmy skupili się na tym co nas łączy a do tego tematu nie wracali , i tak sobie myślę gdybym spotkał go przy jego pracy byłbym pewnie trochę agresywny ( bo na prawdę zabijanie dla futra mnie wk......... na maxa ) i moze nawet wyszedłby dym z tego a w obecnych oklicznościach spędziliśmy miło czas w miejscu które kochamy ...........jak bardzo poznanie drugiej osoby zależy od okoliczności

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 21/07/2015 9:31 pm
Fatty
weteran forum

Ja się przyjaźnie z myśliwymi 😉 Trochę rzeczy się można dowiedzieć(np. wiecie, że dzik może zadzwonić do myśliwego? umieszcza się nadajniki i gdy dzik zaczyna ryć, to je uruchamia -> dzwoni do myśliwego na komórkę ) ale niespecjalnie lubię gdy wchodzą w te tematy 😛

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 21/07/2015 10:48 pm
cienkun
rada starszych

Gratuluję otwartości. Nie potrafiłbym się przyjaźnić z myśliwym. Znam kilku, ale staram się ich unikać, bo sam ich widok sprawia mi ból.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 22/07/2015 2:29 am
Strona 279 / 286 Wstecz Następny
  
Praca