Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Marudnik i narzekacz  

Strona 282 / 286 Wstecz Następny
Fatty
weteran forum

Powtarzam się, ale... znowu jestem chora!! 🙁

Z nosa kapie, czuje się paskudnie, kicham jak z armaty, senność mnie ścina. Staram sie walczyć ale chyba ciut za późno się za to wzielam bo nie rozpoznalam objawów - 2 dni wcześniej dygotałam wieczorami ale zwaliłam to na karb wywietrzonego mieszkania, miałam też nerwobóle ucha , przy ataku bólu az mi się prawe oko samo zamykało... ale to zrzuciłam na karb stresu i kawy.

No i mam 🙁

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 20/12/2015 10:23 pm
vegesmile
bywalec

Wszystko mnie dziś wkur*ia! Zaczęłam dzień od uświadomienia sobie, że wszystko dookoła jest popierdolone i bez sensu i tylko szkoła, praca a ja chciałabym żyć jakoś naturalnie, blisko natury i nie umiem się za to zabrać i... położyłam się na podłodze ze słuchawkami z jakąś muzyką do medytacji i się rozpłakałam... dalej nie lepiej. Odkryłam pierdyliard zagadnień i 8 prezentacji do nauczenia się na poniedziałkowy kolos, a gdyby debile ode mnie ze studiów nie przekładali tego "na po świętach" to byśmy mieli 2 prezentacje do nauki! Ojciec wrzucił kiełbasę do całości kapusty, bo "chciał sprawdzić jak się gotuje" a potem zapomniał wyjąć - myśli, że w tym problem, że zapomniał wyjąć, bo wtedy dalej byłoby wege. Kocham moją mamę, ale chciałabym czasami być jak najdalej od niej - dziś rano powiedziała, że lubi Terlikowskiego! I twierdzi, że to kwestia gustu! Próbowałam pytać czy lubienie Hitlera to też kwestia gustu, ale tak się wkur*iłam, że nie byłam w stanie poczekać na odpowiedź. Miałam robić pizzę, ale mam mało czasu i chęci. Jeszcze o 16 przyjdą bratankowie. No lubię ich, ale czy nie mogą przychodzić jak mam mniej obowiązków na głowie?! Nie wyrobię do tych zaliczeń... a nawet jak wyrobię. To po co mi studia? I tak nie chcę być dietetykiem a nawet jakbym chciała to studia mnie nim nie zrobią... oj na cholerę to wszystko!!!!!!!!!!

jestem lewakiem.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 2:45 pm
Samanya
bywalec

Wszystko mnie dziś wkur*ia!

okres? 😉

Ojciec wrzucił kiełbasę do całości kapusty, bo "chciał sprawdzić jak się gotuje" a potem zapomniał wyjąć - myśli, że..

skąd to znam.. z tym, że takie przeboje to tylko z mamą, tato nie gotuje, a szkoda, chyba nigdy nie jadłam coś "spod jego ręki " 😉

Kocham moją mamę, ale chciałabym czasami być jak najdalej od niej

Ja też. Przy czym nie wiem, czy to miłość, na pewno jakaś silna więź, która na dłuższą metę nie pozwala mi od niej odejść, ani jej ode mnie.

powiedziała, że lubi Terlikowskiego! I twierdzi, że to kwestia gustu! Próbowałam pytać czy lubienie Hitlera to też kwestia gustu, ale tak się wkur*iłam..

Hmm.. ciekawe porównanie- godne lewaka 😀 I też myślę, że to kwestia poglądów, bo czego innego, przecież nie samopoczucia 🙂

Jeszcze o 16 przyjdą bratankowie

Z tego samego powodu skłamałam dzisiaj. Wymigałam się od dzieciorów, które miałam mieć "na głowie". Cóż, zobaczymy jak krótkie ma nogi to moje kłamstwo 🙂
[b] vegesmile[/b] ochłoń, uspokój się, nie panikuj. Sama kiedyś poszłam na beznadziejne studia, bo coś mi się tam wydawało. Trochę czasu zajęło zanim zrozumiałam, że nikt za mnie życia nie przeżyje i pierdolnęłam wszystkim. Studia nie skończone, ale żyję. Przeorganizowałam swoje życie w przeciągu pół roku. Pamiętam, że były szepty, kręcenie głową, ale kurde! w imię czego mam się nadwyrężać? Ze ktoś mi zarzuci brak ambicji? Mam to gdzieś, zdrowie ważniejsze 🙂
Nie robicie wspólnie w grupie takich prezentacji, żeby było łatwiej?

Zakopciłam całe piętro olejkiem aromatycznym, rzekomo leśnym. Miało ładnie pachnieć, a wali przeokropnie, nie sposób wywietrzyć domu.
😡

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 6:08 pm
Fatty
weteran forum

Zakopciłam całe piętro olejkiem aromatycznym, rzekomo leśnym. Miało ładnie pachnieć, a wali przeokropnie, nie sposób wywietrzyć domu.

ja miałam kiedyś odświeżacz do powietrza w łazience - leśny. Całkiem ładny ale słaby... ktoś poszedł co WC i mama sie zapytała, czy czuć lasem a tu padla odpowiedź, "Nie, czuc gównem w lesie" :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Kupiłam sobie eteryka o zapachu trawy cytrynowej, ale sie obawiam, że bedzie za mocny 😀

vegesmile - głęboki oddech i spacer? Też mnie czasami wszystko przerasta, czasami ruch pomaga.

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 6:41 pm
Samanya
bywalec

"Nie, czuc gównem w lesie"

oł kaaamaaan.. :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 6:51 pm
Nomat
świeżaczek

Jakie cudowne miejsce : o

To jak już tu trafiłem to trochę po marudzę 🙂 Ostatnio spotkałem starą psiapsiółkę(jedną z 3 osób które wciągnęły mnie w wegetarianizm) z jej chłopakiem (czy kimś tam). Po dłuższej rozmowie powiedział do niej coś o hot-dogach okazało się że po 6 latach(strzelam ale chyba jakoś tak) bycia wegetarianką jej się znudziło. Jak ją zapytałem dlaczego odpowiedziała "oj, bo hotdogi są takie dobre" :thumbup: . Pamiętam wiele rozmów z nią o byciu wege. Takie sztuczne się to teraz wydaje

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 7:32 pm
Fatty
weteran forum

Nomat, może po prostu ne chciała się tłumaczyć i ucieła dyskusję podajac błahy argument. Ma prawo.

Powodów może być wiele, mój kolega po wielu latach zrezygnował bo tak mu było łatwiej- nie musieć się gimnastykować z przygotowywaniem posiłków, a jeść co jest/co dają.

Nie oceniam, życie różne scenariusze pisze, mnie w tym roku stuknie równa 10tka na wegetariańskim wikcie i jeżeli ktoś mnie zapyta czy będę wege po wsze czasy to odpowiem, ze owszem, chciałabym, ale co będzie to nie wiem.

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 7:54 pm
Samanya
bywalec

To przy okazji powiem, że sama zrezygnowałam z diety wegańskiej z .. wygody no. Nie mam czasu ani umiejętności gotowania- kiedy już to robię to owszem składniki wegańskie, ale na co dzień często zdarza mi się jeść potrawy wegetariańskie. Może kiedyś się znowu ogarnę i wezmę w garść, ale chwilowo jem zupę ze śmietaną, coś z dodatkiem jaj czy masła.
Taka jestem wredna 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 8:07 pm
Fatty
weteran forum

Za każdym razem gdy wyjeżdżałam na szkolenie, takie z wiktem i opierunkiem był problem - jakbym była weganką to moglabym jeść tylko dekorację 😛 Wegetarianin będzie jechał na ziemniakach z surówką, ale wyżyje 😀

Jak komuś się po wegańsku wiedzie, to się cieszę, jak po wegetariańsku, to też 🙂
Kuchnię wegańską wielbię, głównie w takich przepisach buszuję ale jestem laktoowo - i jeżeli chodzi o wyniki badań to świecę przykładem 😀 Mogę zagorzałym mięsożercom udowodnić, że przez prawie dekadę bez miesa nie tylko sie nie rozpadam ale i dobrze się mam 😉 Fizycznie*

*Poza przeziębieniami ... 😉

[edytowane 9/1/2016 przez Fatty]

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 8:39 pm
Nomat
świeżaczek

Macie racje. Po prostu nie lubię wiedzieć jak osoby które były mi bliskie się zmieniają : v A jako że wpisanie w Google "marudnik wegetarianie" nieoczekiwanie dało efekt musiałem skorzystać 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 09/01/2016 8:39 pm
vegesmile
bywalec

Nie, Samanya, nie okres. Mam prawo być wkurwiona cały miesiąc, tak jak facet, którego nikt nie spyta czy akurat przypadkiem nie ma okresu albo nie jest w trakcie spermatogenezy 😉

Mój tata też nic nie gotuje, to mama robiła kapustę, a on postanowił przeprowadzić wielce ważny eksperyment.

Hitler to faktycznie za mocne porównanie do Terlika, tym bardziej, że Hitler wydaje mi się mniej obłąkany a bardziej bezwzględny po prostu... Tym czasem Terlik jest chory psychicznie, jako i jego żona. Współczuję dzieciom, których rodzice tak pierdolą w internetach.

Bratankowie nie przyszli o 16, ciotka przyszła o 15, wyszła przed 17, a bratankowie przyszli przed 18 i wyszli przed 21 - jeszcze więcej zmarnowanego czasu! I pytali ciągle co robimy, a ja się czułam jak ostatnie gówno w lesie, co by odpowiedzieć coś do waszych postów. Zawsze ze mną gotują i teraz też coś chcieli to powiedziałam, że zrobię pizzę, ale jak mi zejdą z oczu, no trochę delikatniej im to przekazałam 🙂 No to tak się ucieszyli, że faktycznie poszli sobie gdzie indziej, a ja we względnym spokoju robiłam pizzę. Pierwszy raz piekłam pizzę w nowej kuchence, a więc i piekarniku. O rany, jakie ciasto! To tamta gazowa kuchenka to tylko suszyła na kamień, a tu takie puszyste, rozpływające się... mmm... moja była ze szpinakiem, camambertem, fetą i żółtym serem, bo to wszystko zalegało w lodówie. Oni oczywiście z szynkami itd. a młody 6-letni jest w stanie zjeść tylko ciasto z sosem i szynką, nic więcej, nawet sera i brzydzi się jak ktoś mówi, że pyszne a ma ze wszystkim 😉 Raz się nawet popłakał jak mu drugi powiedział, że pyszny sos... No ale żeby jeszcze ponarzekać... wkurzali mnie, bo mówili "takie małe te pizze?" a potem oczywiście nie mogli zjeść. No i był deser - pieczone jabłka z lodami. I oczywiście klasyczny dialog:

- Ja już nie dam rady, mogę deser?
- Nie zmieścisz tego małego kawałka?
- Nie.
- A deser zmieścisz?
- Tak!
- To nie ma deseru dopóki tego kawałka nie zjesz.

Jak mnie to wkurza u dzieci... nawet pizzy co mu tak smakuje nie zeżre, bo chce deser. No i w końcu się uparł, bo tu papier się przykleił, ja już też chciałam te pieprzone lody i zjedliśmy wszyscy, ale potworki chcieli dokładkę. Zdziwiona, że zjedli jabłka byłam skłonna dać, ale powiedziałam, że muszą zniknąć te zaczęte kawałki pizzy. Oni że nie, błagają, matka już leci po łyżkę do lodów, ja nią telepię, że "konsekwencja!" a ona też mnie już błaga... Normalnie Mery tyran! A ja po prostu próbuję zachować jakąś ciągłość od pierwszego "jeśli zjecie pizzę"! Mnie nikt nie uczył, że muszę zjeść obiad, żeby dostać deser (zarówno serio, jak i w przenośni) i dziś jestem nieszczęśliwą osobą... bo chcę deser na już i koniec kropka. No i się tak przepychaliśmy, aż w końcu zjedli te kawałki i dostali dokładkę i wszyscy byli szczęśliwi!

Poszli i uświadomiłam sobie, że jestem naprawdę w dupie z kolosem.

jestem lewakiem.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 10/01/2016 10:26 am
Samanya
bywalec

Mam prawo być wkurwiona cały miesiąc, tak jak facet, którego nikt nie spyta czy akurat przypadkiem nie ma okresu albo nie jest w trakcie spermatogenezy

Oczywiście, że masz prawo, nie kwestionuję, tylko ja mam taki wściek właśnie wtedy i myślałam. Dobra, już nie myślę 🙂

A! Pytam czasem jakiegoś faceta jak się wścieka bo ma okres- tak to godzi w jego dumę, że mu przechodzi 🙂

Hitler wydaje mi się mniej obłąkany a bardziej bezwzględny po prostu... Tym czasem Terlik jest chory psychicznie,

A widziałaś jakieś przemówienia Führera? Ten to dopiero dawał czadu na scenie.. 😀 Terlikowskiego nie znam, przyznaję, niektóre wypowiedzi, kojarzę po której stronie jest, konkretnego zdania nie mam.
Vegesmile, przynajmniej zjedli to co przygotowałaś, ja mam do wyboru parówki albo kotlecikaaaa... :((

[edytowane 10/1/2016 przez Samanya]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 10/01/2016 11:01 am
vegesmile
bywalec

No jak mam okres to też się wkurzam, czemu nie... każda okazja dobra. Oj, nie wiem co mi się teraz dzieje, już chwilę nie miałam takiego stanu, żeby na wszystko się tak strasznie wkurzać o byle co. Każdy dźwięk mnie irytuje, kot, który trzącha łóżkiem przy lizaniu tyłka, szarość za oknem - nie mogę się od trzech dni skupić na tym pieprzonym kolosie... nawet nie przeczytałam bezmyślnie materiału, no nic... zaczynam i rzucam tym 🙁

Samanya, a jakie studia porzuciłaś i co teraz porabiasz? Ja miałam rok przerwy - jestem z Rzeszowa, licencjat zrobiłam w Lublinie, rok przerwy miałam w Krakowie i teraz znów jestem w Rzeszowie. W Lublinie skończyłam w czerwcu psychoterapię po tych przebojach wszystkich, zdałam licencjat i pojechałam na drugi dzień prosto do pracy, którą sobie załatwiłam 2 tygodnie wcześniej. Terapeutka mnie namawiała na magistra, a ja że nie, że wolę pracować, bo studia są głupie i nic nie dają, nalegała. Ale tak dobrze mnie nauczyła asertywności, że myślałam, że wiem czego chcę i potrzebuję i nie poszłam na te pieprzone studia. Końcem września wszyscy się zbierali do nowego roku, a ja dostałam takiej deprechy, że do stycznia się z tego lizałam. Chodzenie własną ścieżką jest fajne, ale trzeba tej ścieżki być pewnym, albo na tyle odważnym, że się pójdzie anyway. Nie robienie tego co cała reszta masy i pójście pod prąd jest stresujące i złamało mnie wtedy. Przyznaję, że choć teraz się wkurwiam na te studia i tych ludzi itd. to przynajmniej czuję się jakiś rodzaj bezpieczeństwa. Dużo osób mi zazdrościło chodzenia do pracy, którą, nie ukrywam kochałam i dawała mi sporo satysfakcji, ale jak ich pytałam czemu sami chodzą na studia zamiast do pracy to odpowiadali coś, co mi dało do myślenia "bo wstaje rano i wiem co mam robić i tak przez najbliższy rok/dwa". A w pracy możesz być i nie być, nawet jak jesteś pewny, że Cię chcą i Ty ich to nikt Cię tam nie trzyma tak jak na uczelni. Bycie w systemie jest straszne i uspokajające jednocześnie...

jestem lewakiem.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 10/01/2016 1:17 pm
sokół
bywalec

to forum upada , 3 może 4 osoby coś piszące i to w weselniku najczęściej , jak napisze się temat na burzę , jakiś drażliwy pogląd to od razu stado piszących myślicieli i krytykujących , ale nie o to chodzi , nikt już nie pisze nie zakłąda nowych ciekawych tematów , nic się tu nie dzieje , słabo to wygląda

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 03/02/2016 1:55 pm
marekpapro
bywalec

Troche prawdy jest, ja często zaglądam ale rzadko piszę 🙁

nigdy nie nazwę podłego człowieka świnią, psem , czy padalcem. Zwierzeta nie zasługują na takie porównanie.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 04/02/2016 9:12 pm
Strona 282 / 286 Wstecz Następny
  
Praca