Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Marudnik i narzekacz  

Strona 90 / 286 Wstecz Następny
nova.nike
bywalec

Bellis_perennis rozumiem cię bardzo. W pracy poznałam bardzo sympatycznego chłopaka, tak mi się przynajmniej na początku wydawało. Gdy dowiedział się że jestem wege totalnie zmienił się jego stosunek do mojej osoby. Przy każdej rozmowie musi poruszać temat jedzenia, jakie pyszne jest mięso, jakie wartościowe, jakie bezmyślne jest nie jedzenie mięsa no bo i dlaczego, że po to bog stworzył zwierzęta, itp itd. czyli totalne bzdury. Widać, że wegetarianizm traktuje jako jakąś bezmyślną zabawę, zachciankę z której powinnam zrezygnować. Bardzo mi przykro z tego powodu. Od jakiegoś czasu staram się go unikac co go dziwi, bo wg niego wszystko jest ok. Tyle że nie jest przecież, bo trzeba być tolerancyjnym dla innych. Ja tez mogłabym mu powiedzieć co myśle o mięsożercach ale jestem na tyle dobrze wychowana że zatrzymuje to dla siebie. Niestety wększość mięsożerców nie jest.

Fasolencjo, jak tam poszukiwanie współlokatorów? Z opowiadań koleżanki słyszałam, że to potrafi być ciężkie. Dwa miesiące temu wprowadziła się do kawalerki którą ona wynajmuje jeszcze jedna dziewczyna. Po trzech tygodniach wprowadził się do niej jej chłopak. Podobno nocami nie było zbytnio ciekawie 😉

supergirl;)

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 22/12/2008 4:43 pm
Bellis_perennis
Famed Member

nova.nike ja miałam dokładnie taką samą sytuację z moim znajomym i jak mu powiedziałam: "Ja ci w gary nie zaglądam i tego samego oczekuję od ciebie. To moja sprawa co jem a tobie nic do tego. Jeśli chcesz szacunku to okazuj go też innym." Nie wiem dlaczego ale poskutkowało. Wcześniej nie raz dyskutowaliśmy i nie docierało, że jedzenie wegetariańskie jest smaczne, zdrowe. Że dla mnie jedzenie zwierząt jest nieetyczne itd. A sytuacja była taka sama jak u Ciebie zawsze temat zaczynał on.
Apropo mieszkania....Przypomniało mi się jak współlokatorka mojej znajomej z roku trzymała w szafie zużyte podpaski :casstet:

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 22/12/2008 6:34 pm
StellaArtois
weteran forum

ooo, z tymi podpaskami to nieźle, po co je tam trzymała? może prowadziła jakieś badania?
dzięki, nova.nike, współlokatorki już znalazłyśmy, wydają się być w porządku:)

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 22/12/2008 8:06 pm
xxl
 xxl
weteran forum

Fasol... uwielbiam Cię 🙂

Tak poza tym to aktualnie nie mam powodów do narzekania. Od czwartku jestem cała uradowana 🙂

http://www.explosm.net/comics/random/

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 22/12/2008 9:11 pm
Bellis_perennis
Famed Member

O taaaaak!!! Jakie można prowadzić fascynujące badania z dziedziny mikrobiologiii!!!!!! Ile tam patogenów musi być?! Raj dla biologa. A ja tu dziwaczkę z niej robię a to prawdziwa pasjonatka 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 22/12/2008 9:34 pm
badba
bywalec

niesprawiedliwość losu... przez całe święta pracuję.... 😡

SEMPER FI

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 22/12/2008 9:45 pm
StellaArtois
weteran forum

Fasol... uwielbiam Cię 🙂

ja Ciebie też, ModeRATorko 😉
a propos, jak tam szczurzaki? proszę wymiziać ode mnie 😉
p.s. łatwo jest znaleźć współlokatorów, ciężko natomiast jest znaleźć stancję, bo na ogół jest duuużo chętnych, jak dałyśmy ogłoszenie to ciągle się ktoś zgłaszał...potem trzeba było wybierać...mam nadzieję, że te laski, które wybrałyśmy to nie będą maniaczki zużytych sanitariatów ani nic w tym guście :casstet:

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/12/2008 12:27 am

Gardło mnie boli paskudnie i nie mogę zmusić się do nauki. o! I nawet nie jest mi lepiej po napisaniu tego.

Czerpię nieopisaną radość z czerpania radości z życia 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/12/2008 2:22 am
xxl
 xxl
weteran forum

🙂
Wymiziam jak tylko zrozumieją, że dotyk jest przyjemny 🙂 Na razie jeszcze się oswajamy. Cudne cukierasy, dwaj mali zapaśnicy, tylko kochać 🙂 Niedługo pewni wrzucę fotki.

http://www.explosm.net/comics/random/

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/12/2008 2:55 am
Fatty
weteran forum

We łbie tłuką mi się pomysły przefantastyczne, ale przy próbie przelania ich na papier, marnieją one niczym każda roślina pod opiekę mi powierzona...

Nie wiem co ze sobą zrobić. Miałam wziąć się w garść, ale przecie ja się w garści nie zmieszczę!

Zrzędu, zrzędu.

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 26/12/2008 6:57 pm
xxl
 xxl
weteran forum

Wczoraj na powitanie kuzyn powiedział mi, że jestem coraz bardziej podobna do swojej mamy... Na początku się śmiałam, jednak podłamałam się trochę 🙁

Za to babcia mi komplementów naprawiła... Powiedziała, że jestem "taka dobra, ułożona dziewczyna, co pępka nie wystawia nawet latem" :rotfl: I jak tu babci nie kochać? 🙂

http://www.explosm.net/comics/random/

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 26/12/2008 9:00 pm
Ensifer
forumowy expert

Dwa słowa - nienawidze świąt.

Historia magistra vitae est. Make love and war![img]http://www.userbars.org/data/media/1/atheist.jpg[/img]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 26/12/2008 9:17 pm
badba
bywalec

Dwa słowa - nienawidze świąt.

JA TEŻ.. I NIE TYLKO PRZEZ TO ŻE W TE ŚWIĘTA HAROWAŁAM JAK WÓŁ... ATMOSFERA W TYM ROKU BYŁA NIE ZARÓŻOWA... JAK DLA MNIE... 😡

SEMPER FI

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 26/12/2008 9:48 pm
Lily
 Lily
Famed Member

Dwa słowa - nienawidze świąt.

ja w zasadzie też

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 26/12/2008 10:16 pm
hipiska
weteran forum

Hmm, te święta minęły mnie jakoś tak....normalnie w sumie 😎 Natomiast dzisiaj , a właściwie od jakiś 2 h dziwnie się czuję. Sama nie potrafię określić jak. Czegoś mi brak, ale sama nie potrafię powiedzieć czego. Cała jestem spięta i nie potrafię nad tym zapanować.
Hmm, prawda jest taka, że chyba chronicznie boję się samotności i mimo, że nie jestem teraz samotna to wiem jak może być za 2, 3 lata i to napawa mnie przerażeniem 🙁

Ilekroć zwalczałem pokusę było to piękne, ale kiedy pokusie ulegałem, było po stokroć piękniejsze

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 26/12/2008 10:24 pm
Strona 90 / 286 Wstecz Następny
  
Praca