Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

GOŁĘBIE!!!!!  

Strona 3 / 4 Wstecz Następny
  RSS

Fatty
weteran forum
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 2286
11/06/2011 10:46 am  

bynajmniej ja by tak zrobiła.

przynajmniej 🙂 Używając "bynajmniej" obwieszczasz, że wcale byś tak nie zrobiła.

Co do ptaszyny to powodzenia. Ja ostatnio w Rzeszowie widziałam mnóstwo plaskatych gołębi- nie wiem czy te samochody za szybkie(chociaż na dworcu też się zdarza, a tam prędkości nikt nie rozwija), czy te gołębie już takie rozleniwione, że swoją czujność uśpiły.
Często też widuję kaleki: bez palców, bez nogi: radzą sobie, z gołębi są twardziele... ostatnio widziałam gołębia z kromka chleba zawieszoną na szyi- czy ktoś go celowo tak ubrał, czy sam sobie zarzucił na głowę usiłując wyjeść środekito nie wiem.

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
eRZet
weteran forum
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 1839
11/06/2011 1:28 pm  

To był taki gołębi dresiarz, ze złotym łańcuchem na szyi, też takiego widziałem kiedyś.

Mnie z kolei bardzo wkurzył kilka lat temu widok gołębia z jedną nogą zgiętą i zaklejoną plastrem. Wyglądało to, jakby ktoś specjalnie mu tak zrobił (żeby musiał stać na jednej tylko?). Niestety, uciekł, zanim mogłem to bliżej zbadać. Chociaż w sumie to nie wiem, czy jeśli miał tak przez długi czas to można mu to zdjąć. No w każdym razie nie wyglądało to jak opatrunek, ani nawet wypadek 😡

Strefa rokendrola wolna od Angola, środa/czwartek godzina 0.00 w radiowej Trójce


OdpowiedzCytat
Sobota66
bywalec
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 119
11/06/2011 7:12 pm  

miałam kiedyś gołębia bez nogi, prąd mu poraził i trzeba było obciąć. DObrze, że mam znajomości u weterynarzy 😛 miałam go dopóki nie doszedł do siebie a potem oddałam sąsiadowi do innych gołębi, żeby nie czuł się samotny 😀 a bez tej nogi jak pirat chodził


OdpowiedzCytat
waris
bywalec
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 485
11/06/2011 7:50 pm  

pani doktor zrobiła mu prześwietlenie,zbadała kał,dała antybiotyk,dała mi lekarstwa do domu usztywniła mu nóżkę i to wszystko za 10 zł ,widać,że są weterynarze z powołania a nie tacy co im tylko na kasie zależy.
a tak w ogóle okazało się,że to nie jest ,aż tak młody gołąb jak mi powiedziano w schronisku....latać nie da rady bo ma uraz nie wiadomo po czym,ale w sumie już dziś próbował.
za dwa tygodnie do kontroli i mam nadzieje,że będę go mogła wypuścić:)
no niestety się przyzwyczaiłam do słowa bynajmniej:)trzeba będzie się odzwyczaić:)
no ja też widziałam takiego z kromką kiedyś.

[edytowane 11/6/2011 od waris]


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 2718
11/06/2011 9:22 pm  

cieszę się 😎


OdpowiedzCytat
waris
bywalec
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 485
28/06/2011 1:28 pm  

no poleciał dziś...nóżka mu się ładnie zrosła:)


OdpowiedzCytat
Sima
 Sima
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 566
29/09/2012 12:16 am  

Może i przenoszą świeżb i inne choroby ale napewno nie na taką skalę aby pozarażać pół miasta, miałam w swoim życiu ciągły kontakt z gołębiami miejskimi i mam nadal nawet z bardzo chorymi i nigdy sie niczym nie zaraziłam, mam do nich słabośc. Ludzie dzielą sie na tych ktorzy ich nienawidzą albo kochają, osobiście dla mnie nie ma znaczenia czy to gołąb czy inny zwierzak jak potrzebuje pomocy to ją odemnie dostanie. Ciesze sie WARIS że mu pomogłaś 😉

[edytowane 28/9/2012 od SIMA]

http://www.youtube.com/watch?v=lHdLRrUocOA&feature=player_embedded


OdpowiedzCytat
bezciała
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 200
30/10/2012 7:26 am  

To gołąb dziki (grzywacz, sierpówka) czy miejski?
Mam nadzieję, że poinformowano Cię, że gołębie miejskie przenoszą świerzb i gruźlicę?
Weterynarz prawdopodobnie nie udzieli pomocy właśnie ze względu na wysokie ryzyko chorób. Gołębie są paskudne pod tym względem.
Karm go nasionami.[edytowane 9/6/2011 od Bellis_perennis]

Skąd pochodzi ta legenda, że gołębie miejskie (a właściwie jest to bezpański gołąb domowy) są częściej nośnikami chorób jak inne zwierzęta domowe pies, kot czy też nawet człowiek? Przecież bardziej niebezpieczna jest ziemia roślin doniczkowych stojących w mieszkaniu dla człowieka jak gołąb miejski. Taki piękny i miły ptak niewchodzący nikomu w drogę a zbiera na siebie tyle nienawiści i obłudy, za co? Proszę o udokumentowane przepadki zakażenia ludzi przez gołębie ile ich było i gdzie. Ja wiem, że w Europie nie został ani jeden taki przypadek zanotowany.


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 3467
30/10/2012 12:02 pm  

Skąd pochodzi ta legenda, że gołębie miejskie (a właściwie jest to bezpański gołąb domowy) są częściej nośnikami chorób jak inne zwierzęta domowe pies, kot czy też nawet człowiek?

Jaki bezpański gołąb domowy? Gołębie miejskie pochodzą od gołębia skalnego ale krzyżują się z hodowlanymi dając różne odmiany barwne.

Przecież bardziej niebezpieczna jest ziemia roślin doniczkowych stojących w mieszkaniu dla człowieka jak gołąb miejski.

Yyyy?

Taki piękny i miły ptak niewchodzący nikomu w drogę a zbiera na siebie tyle nienawiści i obłudy, za co? Proszę o udokumentowane przepadki zakażenia ludzi przez gołębie ile ich było i gdzie. Ja wiem, że w Europie nie został ani jeden taki przypadek zanotowany.

Gdzie we mnie jest ta nienawiść i obłuda co? Nie życzę sobie używania wobec mnie takich określeń Nie jestem fanką gołębi moja droga ale na pewno ich nie nienawidzę, wielokrotnie słyszałam czy to od weterynarzy (na zajęciach!) czy ornitologów o tym, że gołębie przenoszą choroby zakaźne, są one wręcz nazywane latającymi szczurami. Stąd nie są przykładowo przyjmowane do azyli dla ptaków a raczej są przyjmowane ale nie powiem co się z nimi później dzieje dlatego wielokrotnie apelowałam (nie tylko tu) aby ich do tych azyli nie oddawać tylko zająć się nimi samodzielnie, właśnie dla dobra ptaka. To jest do cholery ta moja nienawiść???
A publikacji na temat chorób gołębi jest sporo np ta:
[url= http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15168753]Health status of free-living pigeons (Columba livia domestica) in the city of Ljubljana. Acta Veterinaria Hungarica[/url]

Każdy kto bierze jakiekolwiek chore zwierzę do domu po prostu powinien zdawać sobie sprawę z zagrożenia, tak jak chiropterolodzy mają świadomość, że mogą się zarazić wścieklizną od nietoperzy tak osoba która bierze do domu chorego (!) gołębia powinna wiedzieć, że może się czymś zarazić i powinna zachować wszelkie środki ostrożności zamiast idealizować te ptaki i porównywać je do trzymania w domu (sic!) kwiatków.

I pytanie do Ciebie, rozumiem, że lubisz WSZYSTKIE zwierzęta. Ja bardzo lubię powszechnie nielubiane hieny ale rozumiem, że inni mogą nie darzyć ich sympatią, mają do tego prawo.

_________________
Edit:
[b]W związku z tym, że nie każdy rozumie i lubi angielski podaję fajną publikację w języku polskim:[/b]
[url= http://www.cabi.org/isc/FullTextPDF/2006/20063081812.pdf]Ocena stanu zdrowotnego gołębi miejskich[/url]

[edytowane 30/10/2012 przez Bellis_perennis]


OdpowiedzCytat
bezciała
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 200
30/10/2012 7:00 pm  

@bellis
Nie używałem wobec ciebie żadnych określeń, jeżeli już to wobec uprzedzeń które wprowadziłaś na forum.
Publikacja moim zdaniem nie jest fajna.
cytat:
"Gołąb miejski (Columba livia forma urbana) pochodzi od dzikiego gołębia skalnego Gmel.,1789"

[i]Gołąb domowy (Columba livia forma domestica) pochodzi od dzikiego gołębia skalnego Gmel.,1789
Podobnie tak jak pies pański i bezpański pochodzą od wilka. Gołębia domowego sprowadzili do Europy Rzymianie i był on w Europie zawsze zwierzęciem domowym lub też bezdomnym. Gołąb domowy nie mógł dołączyć do skalnego, bo takich w środkowej Europie nigdy nie było i do dzisiaj nie ma.[/i]
czytamy dalej:
Jednak pomimo tych wszystkich zalet gołębie stwarzają wiele problemów w miastach, zwłaszcza natury higienicznej. Każdy gołąb wydala rocznie 12 kg odchodów, populacja może liczyć ok 80000 ptaków daje to blisko 1000 ton odchodów.
[i]I tak dalej są to tezy oparte na może, odchody kotów, psów, szczurów Ludzi itd. Można by było też podać w tonach, ale, po co dzieci straszyć. Autor tekstu posługuje się po prostu socjotechniką, której celem jest zniesławienie ptaka. A dlaczego to wyjaśnię później.[/i]

[edytowane 30/10/2012 przez bezciała]


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 2718
30/10/2012 10:12 pm  

Gołąb fajny jest i basta. A kto twierdzi inaczej ten dupa w korach! 🙂


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 3467
31/10/2012 1:44 am  

Gołąb domowy (Columba livia forma domestica) pochodzi od dzikiego gołębia skalnego Gmel.,1789
Podobnie tak jak pies pański i bezpański pochodzą od wilka. Gołębia domowego sprowadzili do Europy Rzymianie i był on w Europie zawsze zwierzęciem domowym lub też bezdomnym. Gołąb domowy nie mógł dołączyć do skalnego, bo takich w środkowej Europie nigdy nie było i do dzisiaj nie ma.

Gołąb domowy pochodzi od skalnego, miejski tez pochodzi od skalnego. Pierwszy jest gatunkiem synantropijnym, drugi domowym i oba mogą się krzyżować, na temat między innymi odmian barwnych jest fajna publikacja z tego roku robiona w Poznaniu a opublikowana w acta ornitologica. Tak głoszą wszystkie znane mi źródła, ja na razie nie widziałam z Twojej strony ani jednego. Odnosisz się do BARDZO przestarzałych danych moja droga.

I tak dalej są to tezy oparte na może, odchody kotów, psów, szczurów Ludzi itd. Można by było też podać w tonach, ale, po co dzieci straszyć. Autor tekstu posługuje się po prostu socjotechniką, której celem jest zniesławienie ptaka. A dlaczego to wyjaśnię później.

Tylko, że gołąb miejski jest gatunkiem żyjącym tak, że spełnia wszystkie warunki dogodne do rozwijania się chorób zakaźnych. W publikacjach które podałam są dokładne dane liczbowe, pies ani kot nie sa tak wielkim rezerwuarem chalmydiozy czy salmonellozy. Jak w ogóle możesz to porównywać?
Jeszcze post wyżej pisałaś, że nie ma w Europie udokumentowanego przypadku zachorowania człowieka na zoonozę pochodzącą od gołębia co skutecznie obaliłam, dla mnie to Ty opisujesz swoje wyobrażenie o gołębiach a nie rzeczywistość.

[edytowane 30/10/2012 przez Bellis_perennis]


OdpowiedzCytat
bezciała
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 200
31/10/2012 6:05 am  

[i]Gołąb miejski (Columba livia forma urbana) pochodzi od dzikiego gołębia skalnego Gmel.,1789
Gołąb domowy (Columba livia forma domestica) pochodzi od dzikiego gołębia skalnego Gmel.,1789[/i]

Bellis, bo ty wiesz naprawdę coś, co to za skrót powyżej ten "Gmel.,1789". Czy taka gruba jest książka ma aż 1789 stron? Ja jej nie mam.

Forma synantropijna tzn. taka, która rozwinęła się w środowisku człowieka, czy potrafisz nam powiedzieć, kiedy nastąpiło przystosowanie się gołębia skalnego do życia w miastach polskich inaczej, kiedy opuścił on skały i udał się do miast i w jakim skalnym regionie polski żył on pierwotnie? Może nawet żyją w tych regionach jeszcze nieliczne oryginały skalne?


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 3467
31/10/2012 11:00 am  

Bellis, bo ty wiesz naprawdę coś, co to za skrót powyżej ten "Gmel.,1789". Czy taka gruba jest książka ma aż 1789 stron? Ja jej nie mam.

To jest DATA.

Forma synantropijna tzn. taka, która rozwinęła się w środowisku człowieka, czy potrafisz nam powiedzieć, kiedy nastąpiło przystosowanie się gołębia skalnego do życia w miastach polskich inaczej, kiedy opuścił on skały i udał się do miast i w jakim skalnym regionie polski żył on pierwotnie? Może nawet żyją w tych regionach jeszcze nieliczne oryginały skalne?

Gołąb skalny występował naturalnie na południu Europy i tam wkroczył do miast i rozprzestrzenił się na północ. To wszystko sobie znajdziesz w internecie, źródeł jest sporo nie tylko na temat chorób odgołębich ale też na temat ich historii.
I nie wiem czy wiesz ale ptaki mają skrzydła. Potrafią nawet przelecieć morze śródziemne i co roku wiele gatunków to robi, rozprzestrzenienie się gołębia w Europie to nie był żaden problem, w szczególności przy jego potencjale reprodukcyjnym,.
2 lata temu widziałam nad morzem w Słowińskim PN, stadko żerujące na plaży a dodam, że to jest kompletne odludzie. Były to gołębie miejskie. Ot taka ciekawostka.
Dalszą dyskusję widzę jako bezcelową.

[edytowane 31/10/2012 przez Bellis_perennis]


OdpowiedzCytat
bezciała
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 200
31/10/2012 2:08 pm  

Gmel.,1789
Pod tym skrótem kryje się teza rozwinięta przez Botanika Johanna Friedricha Gmelina w roku 1789 ok. 40 lat przed Darwinem. A więc odnosisz się też do hipotez, które nie są najświeższe, ale to tylko tak na marginesie. Odsyłasz mnie do źródeł w Internecie, oto one oryginalne niemieckie, bo twoje źródła powołują się na te niemieckie i zresztą większość angielskojęzycznych też. Dyskutować już nie musisz sam wyjaśnię sprawę nagonki na gołębie, powoli i w względnie krótkich tekstach.

Praca oryginalna Wyższej Szkoły Weterynaryjnej w Hanowerze.
http://elib.tiho-hannover.de/dissertations/muellerm_2002.pdf

Fragment rozdziału drugiego:
2 Literatur
2.1 Pochodzenie gołębia miejskiego
Uważa się za pewne, że gołąb skalny (Columba Livia), jest formą wyjściową gołębia domowego
(Columba livia domestica) i też dziczejącego gołębia domowego (Columba livia urbana).
(WESTERLAGE 1986, HAVELKA 1995, VOGEL 1997). Charles Darwin potrafił to już w połowie 19 wieku udowodnić poprzez próby krzyżowania (HAAG-WACKERNAGEL 1994b). Ta przemiana od skalnego do miejskiego gołębia nie jest jednak jednoznacznie ustalona.
Według JOHNSTONA et al. (1988) dwie Hipotezy są podmiotem dyskusji hipoteza synantropii i hipoteza dziczejącego gołębia domowego. [....]
[b]Obie możliwości zależnie od regionu mogłyby okazać się słuszne (HAAGWACKERNAGEL 1994b) przy czym dla Europy Środkowej hipoteza dziczejącego gołębia domowego jest bardziej prawdopodobna, ponieważ tutaj gołąb skalny występuje i występował bardzo rzadko (BREHMS Nowa Encyklopedia Zwierząt). Według HERRE i ROHRS (1990) wywodzą się gołębie miejskie z całą pewnością od gołębia domowego. [/b]
Większą część tych gołębi dołączających do gołębi miejski stanowią jednak gołębie pocztowe (HAVELKA 1995), których liczba każdego roku ALTHERR (1996) wynosi ponad 100.000.


OdpowiedzCytat
Strona 3 / 4 Wstecz Następny
  
Praca