Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Zwierzęta domowe - prawo  

Strona 2 / 3 Wstecz Następny
  RSS

tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
20/06/2011 8:48 pm  

Erzet to nie dotyczy specjalnego traktowania grupy zwierząt, sprawa dotyczy grupy ludzi, które te zwierzęta trzymają. A to już jakie trzymają to tylko pochodna. Nie unikniemy podziału na zwierzęta hodowlane i domowe, każde prawo ingerujące w hodowlane wywołało by opór rolników, a kuriozum było by napotkać niepotrzebną ścianę oporu od ludzi który nie mają w tej sprawie żadnego udziału.


OdpowiedzCytat
jazz
 jazz
stały bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 651
20/06/2011 10:07 pm  

Pytanie: czy własciwie mógłbym normalnie pójśc do schroniska i oddac psa mówiąc że nie ma się nim kto zajmować ? jeśli tak - czipy nie pomogą, po prostu w schroniskach będą zaczipowane psy

sorki ale to pytanie mnie rozwaliło !!!!!!!!
ciekawe czy tak samo zrobiłbyś z dzieckiem
"dzięń dobry przepraszam ale nie ma się nim kto zająć czy mogę oddać"?

jestem absolutnie za czipowaniem i sterylizacją zwierząt i nie jest to niehumanitarne jak zapewne ktoś zaraz tu napisze...

niehumanitarne jest to ,że zwierzęta są mnożone na potęgę,głodne ,bite, maltretowane i traktowane przedmiotowo!

gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 2286
20/06/2011 10:10 pm  

ciekawe czy tak samo zrobiłbyś z dzieckiem
"dzięń dobry przepraszam ale nie ma się nim kto zająć czy mogę oddać"?

trochę odchodząc od tematu: jako młody bąbel twierdziłam, że jeżeli będę miała dziecko i okaże się, że dziecię ma alergię na sierść psią to oddam potomka jako niepełnowartościowego ... 😛 😉

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
20/06/2011 10:34 pm  

Pytanie: czy własciwie mógłbym normalnie pójśc do schroniska i oddac psa mówiąc że nie ma się nim kto zajmować ? jeśli tak - czipy nie pomogą, po prostu w schroniskach będą zaczipowane psy

sorki ale to pytanie mnie rozwaliło !!!!!!!!
ciekawe czy tak samo zrobiłbyś z dzieckiem
"dzięń dobry przepraszam ale nie ma się nim kto zająć czy mogę oddać"?

jestem absolutnie za czipowaniem i sterylizacją zwierząt i nie jest to niehumanitarne jak zapewne ktoś zaraz tu napisze...

niehumanitarne jest to ,że zwierzęta są mnożone na potęgę,głodne ,bite, maltretowane i traktowane przedmiotowo!

Ja ?

Pytanie dotyczyło tego czy schroniska przyjmują zwierzęta od ludzi, czy zajmują się tylko takimi, które znaleziono i nie stwierdzono kto jest właścicielem. Skąd mam to wiedzieć, nie znam się na sposobach postępowania w schronisku, dlatego konsultuję z ludzmi, którzy to wiedzą. Żeby znaleźć rozwiązanie problemu czeka jeszcze wiele konsultacji, z wielu środowisk, począwszy od wolontariuszy/pracowników schronisk, poprzez ludzi znający psychikę zwierząt, elektroników, do posiadaczy sklepów zoologicznych. Każdy zna swoje realia najlepiej.

----
edycja:

poszukałem technologię w jakiej to jest wykonane i jest to oczywiście RFID najprawdopodobniej typu Hitag. Nie ma problemu ze zniszczeniem tego
- jest łatwe do zlokalizowania bo umieszcza się w stałych miejscach na szyi lub między łopatkami (szyja jest kontrowersyjna źródło: http://www.identyfikacja.pl/www/?page=miejsceimplantacji)
- o ile w sklepie można zrobić mądre zabezpieczenie i sprawić, by zniszczenie kodu nie miało sensu, czyli nie zerować a nadać kod wyjścia - to wymagało by po pierwsze programatora, po drugie znajomości kodu - o tyle w przypadku zwierzęcia efekt osiągniemy dowolnie niszcząc kod
- RFID jest oczywiście dość odporny, wymaga specjalnych częstotliwości, ale na prawdę polak potrafi, wierzę że spokojnie można zrobić dezintegrator domowym sposobem

Wniosek taki, że skoro i tak każdy znudzony bachor może oddać psa do schroniska to pożytek z RFIDÓW żaden. Być może tylko taki, że jak straż miejska złapie zabłąkanego psa i odda do tego schroniska, to mogą skontaktować się z właścicielem, który faktycznie go szuka bo się zgubił (ale czy nie starczy obroża z numerem ?).

[edytowane 20/6/2011 przez tru]


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 3467
20/06/2011 11:57 pm  

Tru.... Pojechałeś w absurd. Polak może i potrafi ale jest też leniwy. Przesadzasz.

Bellis, ale w czym problem? Możesz wyjaśnić?

Sprzeczność już na samym początku. Ustawa jest niewystarczająco szczegółowa. Wielu rzeczy nie reguluje.


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
21/06/2011 12:37 am  

Rozważam za i przeciw, wady i zalety. Nie jestem przeciwnikiem czipów, skoro napisałaś, że sprawdziwły się w innych krajach. Ale bez dokładnego poznania sprawy nie da się rozwiązać żadnego problemu. Ludzie podchodzą jeszcze gorzej - nie rozwiązują problemów jeszcze przed poznaniem sprawy a później narzekają na świat. Ja mało wiem na temat zwierząt i bez waszej pomocy tego się nie dowiem.


OdpowiedzCytat
StellaArtois
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 2007
21/06/2011 1:34 am  

Zacytowana ustawa jest bardzo szczątkowa. Nie była nowelizowana od jakichś 10 lat, ale moim zdaniem trzeba najpierw poznać dokładnie wszystkie ustawy, które regulują kwestie rzeczy, żeby mieć jakiś pogląd ;] Niektóre są całkiem sensowne i szczegółowe.
Moją utopią jest powstanie czegoś w stylu małego prawa rodzinnego w odniesieniu do zwierząt domowych na początek 🙂


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
21/06/2011 2:18 am  

A "małe prawo rodzinne" w skrócie czym by było ?


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 3467

OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
23/06/2011 6:26 pm  

No fajny, wycinki z tego arykułu:

W ustawie o ochronie zwierząt zapisano uroczyście, że zwierzę nie jest rzeczą, wymaga humanitarnego traktowania, a porzucenie przez opiekuna jest równoznaczne ze znęcaniem się. Te słowa jednak pozostają papierową deklaracją bez żadnego znaczenia.

No więc właśnie. Wiemy to wszyscy, prawo ochrony zwierząt istnieje, ale jest matrwe i utopią to jest myśleć "to trzeba zrobić tak, żeby je przestrzegano". Skoro nie jest - znaczy nie działa.

Nie ceni się tego, co przychodzi tak łatwo, psów w Polsce rodzi się o dziesiątki tysięcy za wiele.

To kolejna bardzo mądra uwaga ale niestety kolejny utopijny wniosek:

Tylko opodatkowanie wszystkich hodowli, absolutnie wszystkich - także tych okazjonalnie rozmnażających zwierzęta w typie rasy czy kundelki - ograniczyłoby niekontrolowany, nadmierny rozród psów.

Kolejny pomysł na kolejne martwe prawo, które stworzyło by kolejne bariery dla uczciwych hodowców, a nie powstrzymały by szarej strefy handlu, dodało by kolejnej pracy przepracowanym urzędnikom, zwiększyło biurokrację, zwięszyło ilość spraw do rozwiązania, co zmniejszyło by skuteczność każdej z nich.

Problemy powinny być rozwiązywane przez zapobieganie a nie leczenie. Jako przykład wystarczy ta ostatnia sprawa z księdzem. Jak się potoczy - nie wiem, zapewne koty dzięki medialnemu szumowi zostaną uratowane, ale ile jest takich przypadków, które nie miały szczęścia zostać zauważone ? Taki człowiek po prostu nie powinien mieć możliwości posiadania psów - problemu który dopiero teraz trzeba rozwiązać - wogóle by nie było.

[edytowane 23/6/2011 przez tru]


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 3467
23/06/2011 6:55 pm  

Wydaje mi się, że porządny niezależny organ zajmujący się takimi przypadkami a który w Polsce nie istnieje koniecznie musi zostać utworzony. Wtedy prawo będzie miało sens. Organizacja która będzie naciskać, pilnować, kontrolować, w której będą ludzie którym na tym zależy. Na prawdę jest takich sporo.
Teoretycznie mamy straż dla zwierząt. Teoretycznie. Okazało się, że jej założyciel ma problemy psychiczne i był skazany za znęcanie się nad zwierzętami. Ludzie kochający zwierzęta, chcący im pomagać zaczęli uciekać od tej jednostki.

Pytanie brzmi czy w polskich realiach da się utworzyć coś na kształt SPCA? lub ich jednostkę? http://www.spcai.org/about-us.html Oni działają nawet w RPA!

Inną sprawą jest to, że w Polsce nie ma porządnej organizacji specjalizującej się w dobrostanie zwierząt gospodarskich. Możecie się burzyć, gdzie tutaj idea wegetarianizmu ale na pewno za naszego życia ludzie nie odrzucą mięsa, teraz najważniejsze jest poprawienie warunków życia tych zwierząt.

Nie ma też porządnego organu zajmującego się dzikimi zwierzętami. W Wa-wie jest ekostraż i działa całkiem przyzwoicie. W Poznaniu i innych miastach nie ma i co się dzieje??? Brak odpowiednich służb do odłowienie dzikich zwierząt=tragedia
http://epoznan.pl/news-news-25924

edit:
Znalazłam wątki o tym czy SPCA byłoby możliwe w Polsce, w sieci jest sporo takich tematów na różnych forach. Rzecz jasna kończy się na chęciach :/
http://grono.net/konie-walczmy-o-prawa/topic/11585828/sl/spca-mozliwe-w-polsce/
http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=16496

[edytowane 23/6/2011 od Bellis_perennis]


OdpowiedzCytat
Paulina.mk
forumowicz
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 29
28/06/2011 10:44 pm  

Schronisko w Tczewie, na przykład, nie przyjmuje psów od właścicieli, chyba że właściciel płaci 10zł/ doba i określa czas pobytu. Działa to wtedy na zasadzie hotelikowania, ale podczas mojego wolontariatu spotkałam 1 taki przypadek. Co się dzieje, kiedy schronisko nie przyjmuje psów od właścicieli? Właściciele przywiązują psy w nocy do bramy.
Myślę, że obowiązkowe chipowanie to krok w stronę zmniejszenia bezdomności. Razem z tym zaostrzenie kar za porzucenie zwierzęcia i znęcanie się nad nim + sterylizacja w miarę możliwości. Marzenia? Być może.
Na razie trudno mi do tego przekonać najbliższe otoczenie, a co dopiero Polskę...

Przy okazji, pozdrawiam i witam ponownie. Dawno mnie tu nie było, weszłam i taka niespodzianka! Świetny temat. Pochwalę się, że w lutym minął mi rok wegetarianizmu! 🙂


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
29/06/2011 1:58 am  

Wybaczcie zwlekanie z odpowiedzią, ale nie da się tu odpowiedzieć spontanicznie jak w innych tematach, więc zajęło mi to trochę czasu zebranie się 🙂

1. Znęcanie się nad zwierzętami oraz 2. bezmyślne uprzedmiotowienie to dwa odrębne problemy, zapewne muszą być więc odrębnie rozwiązane.

Czipy rozwiązały by pierwszy problem (być może), wciąż na rozwiązanie czeka drugi.

Co do linku o traktowaniu zwierząt przez staż miejską - masakra, nie pierwsze takie wydarzenie w poznaniu, z dzikami było gorzej, aż mieszkańcy okolicznych bloków wstawil się za dzikiem tak wył z bólu jak go sznurem za noge ciągnęli.


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 3467

OdpowiedzCytat
eRZet
weteran forum
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 1839
30/06/2011 5:52 pm  

Wydaje mi się, że porządny niezależny organ (...)

A cóż to za dziwy w państwie polskim? 😉

http://wyborcza.pl/1,75478,9865922,Zwierzetom_bedzie_lepiej __Sejm_o_ochronie_zwierzat.html

Tak sobie czytam wypowiedzi tych posłów - żenada.

Strefa rokendrola wolna od Angola, środa/czwartek godzina 0.00 w radiowej Trójce


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 3 Wstecz Następny
  
Praca