Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky  

Strona 2 / 3 Wstecz Następny
  RSS

an
 an
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 360
26/05/2013 4:24 am  

Filmiki [b]z gadaniną lekarzy[/b] w ogóle na mnie nie działają.

Z takim podejściem na nie, to rzeczywiście trudno. Ale to twój wybór, to czy wolisz zaufać napisanym nie wiadomo przez kogo wedom, czy odkryciom niezależnych badaczy naukowych - Campbell nie jest jakimś lekarzem, w ogóle nie jest lekarzem, prowadził badania naukowe.

Rozumiem opory, bo sama przez lata uważałam informacje o szkodliwości mleka za przesadę, propagandę itp Ale też mam usprawiedliwienie, że wtedy było mniej materiałów dostępnych na ten temat : >

ania


OdpowiedzCytat
aniss
bywalec
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 445
28/05/2013 1:35 am  

Ale czego Ty właściwie cienkun nie rozumiesz?

Mleko produkują kobiety dla swoich dzieci.
Krowy produkują mleko dla swoich dzieci.
Trzymanie krów w niewoli i traktowanie ich jak maszyny do produkcji mleka jest ZŁE.
Odbieranie matce dziecka, jest ZŁE.
Każdy gatunek różni się od siebie.
Matka poszczególnego gatunku, produkuje inne mleko, odpowiednie dla dzieci z tego gatunku.

Napisz mi czy zgadzasz się z tymi twierdzeniami.

Ech... cienkun...kiedy skończysz "przerabiać" Wedy, a zaczniesz "przerabiać" Życie?

😉 😉

[edytowane 27/5/2013 przez aniss]


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 2718
28/05/2013 2:30 am  

Matka poszczególnego gatunku, produkuje inne mleko, odpowiednie dla dzieci z tego gatunku.

Co nie znaczy że nie może ono być zdrowe dla innego gatunku.
Gdyby tak nie było, to ewolucja już dawno by wykluczyła miłośników tego napoju, a miast tego oni się stawali coraz liczniejsi.

Ale czego Ty właściwie cienkun nie rozumiesz?

Ja nie napisałem że czegoś nie rozumiem, tylko że nie mam na razie w planach zmieniać diety.


OdpowiedzCytat
qetrab
bywalec
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 126
28/05/2013 2:46 am  

bo nie tak działa ewolucja.

W momencie pojawienia się krowy mlecznej przyswajalność mleka była na poziomie 5% (5% ludzi było w stanie strawić mleko), w europie przeżycie większości ludzi zależała od picia mleka / jedzenia serów itp. Więc ludzie, którzy byli w stanie przyswoić mleko mieli tym samym większe szanse na przekazanie swoich genów i tym samym ogólna przyswajalność w społeczeństwie rosła - dziś jest na poziomie 90-95% (w Skandynawii 98%)
Wystarczy spojrzeć na Chiny, gdzie głównym pożywieniem był ryż, a nie mleko, tam nadal zaledwie 5% społeczeństwa nie ma nietolerancji.

[edytowane 27/5/2013 przez qetrab]


OdpowiedzCytat
aniss
bywalec
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 445
28/05/2013 7:09 pm  

Cienkun, z jakich powodów właściwie przeszedłeś na wegetarianizm? Bo z tego co piszesz wnioskuję, że chyba raczej nie z etycznych.


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 2718
28/05/2013 7:41 pm  

Tak, można powiedzieć że po części z etycznych, z tego co pamiętam.
Tylko nie wiem czemu się burzysz? Ja wiem że produkcja mleka jest tak samo nieetyczna jak produkcja mięsa, tylko po prostu jeszcze nie zamierzam rezygnować z produktów mlecznych. Może kiedyś. W bliżej nie określonej przyszłości. Czy coś w tym złego że na razie pozostanę mniej etyczny? 😉


OdpowiedzCytat
aniss
bywalec
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 445
28/05/2013 9:56 pm  

Ja się burzę? Jak na oświeconego, to sporo brudu dostrzegasz, tam gdzie go nie ma. Pytałam z ciekawości, bo raz pisałeś, że "gadanina lekarzy Cię nie przekonuje" co wydaje się być równoznaczne z tym, że nie zgadzasz się z tymi twierdzeniami, nie rozumiesz, nie akceptujesz ich itd., itp.. Potem piszesz, że jednak zgadzasz się z "gadaniną lekarzy", ale chcesz pić mleko, bo w Wedach jest napisane, że to zdrowe. To wygląda jakby interesowała Cię tylko zdrowotna strona wege, co przeczy z kolei Twojej kolejnej wypowiedzi w której deklarujesz się jako wege z powodów etycznych. Porządkuję tylko Twój obraz w moich oczach.
"Czy coś w tym złego że na razie pozostanę mniej etyczny?"
Nie mnie to oceniać.


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 2718
29/05/2013 1:40 am  

Potem piszesz, że jednak zgadzasz się z "gadaniną lekarzy",

Tego nie napisałem.

Porządkuję tylko Twój obraz w moich oczach.

Próżny Twój trud. 😀


OdpowiedzCytat
aniss
bywalec
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 445
29/05/2013 10:13 pm  

Potem piszesz, że jednak zgadzasz się z "gadaniną lekarzy",

Tego nie napisałem.

"Ja wiem że produkcja mleka jest tak samo nieetyczna jak produkcja mięsa"

A to?


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 2718
29/05/2013 10:33 pm  

Nieetyczna to gadanina lekarzy?? Chyba raczej nie jest to aspekt zdrowotny, prawda?


OdpowiedzCytat
an
 an
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 360
30/05/2013 1:23 am  

Skopiuje swój post z innego forum:

Nie wiem czy słusznie myślę, poprawcie mnie jeśli się mylę, ale uważam, że trochę za bardzo pomija się szczegóły faktu, że krowa to istota czująca którą poddawana jest dożywotniej praktyce odciągania mleka, tymczasem warto zapytać kobiet (najlepiej tych które tego doświadczyły, np matka, siostra, żona itd) jak długo byłyby w stanie poświęcać się (i swoje [b]zdrowie - m.in. pobór wapnia i wszystkich innych cennych składników odżywczych z organizmu, urazy brodawek piersiowych[/b]) i karmić mlekiem z piersi /odciągać mleko, zwłaszcza jeśli nie byłoby to robione dla niemowlęcia potrzebującego ?
[b]Dlaczego sądzi się (bezpodstawnie), że dla krowy dojenie jej na potrzeby inne niż młodego cielaka jest jej obojętne, że nie narusza to jej praw?[/b]

Mnie właśnie pytania znajomej weganki jakieś 5 - 4 lata temu skłoniły do przemyśleń i wstydu, i stopniowego ograniczania produktów mlecznych, w argumenty zdrowotne (poza nietolerancja laktozy) jeszcze wtedy nie chciałam uwierzyć, pomimo że widziałam przypisy w ang. broszurce Vivy, uważałam, że to przesada, niemożliwe ...

Zdarzają mi się jeszcze odstępstwa/wpadki ale to bez porównania, to raz na wiele tygodni i mikro ilości, i dążę do jak największego ograniczenia.

ania


OdpowiedzCytat
Sima
 Sima
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 566
30/05/2013 10:09 pm  

Zgadzam się z powyższą wypowiedzią, ale sama sobie do dziś zadaję to pytanie... dlaczego jeszcze niedawno spożywałam nabiał. To chyba był lęk, swojego rodzaju niepokój, że czegoś mi zabraknie teraz wiem że bezpodstawny.
Odkąd nie pije mleka usłyszałam" jesteś dziwakiem" albo "bądź normalna" .Wydaje mi się że część osób chciało by odrzucić produkty mleczne ale boją się reakcji otoczenia. Wiem po sobie, że nie jedzenie mięsa mało kto odbiera jako" fanaberię" ale już nabiału czy jajek owszem.W takim żyjemy kraju niestety 🙁

[edytowane 30/5/2013 od Sima]

http://www.youtube.com/watch?v=lHdLRrUocOA&feature=player_embedded


OdpowiedzCytat
aniss
bywalec
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 445
02/06/2013 1:07 am  

Nieetyczna to gadanina lekarzy?? Chyba raczej nie jest to aspekt zdrowotny, prawda?

No dobra, pomyślałam że to taki skrót myślowy, że gadanina lekarzy, czyli że ogólnie takie wykłady o weganizmie jak np. Gary'ego.

Ech, faktycznie próżny mój trud xD Dobra, żyj sobie tam cienkun w pokoju, ja nie nadąże za Tobą choćbym chciała 😛


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 3467
03/06/2013 3:39 pm  

Pytanie do szanownego grona, zadaje je z czystej ciekwości.
Czy jakaś choroba znacznie ograniczająca możliwości wyboru jedzenia np alergia, celiakia, choroby tarczycy są w waszych oczach wystarczającym usprawiedliwieniem aby nie być weganinem?


OdpowiedzCytat
an
 an
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 360
03/06/2013 5:27 pm  

Pytanie do szanownego grona, zadaje je z czystej ciekwości.
Czy jakaś choroba znacznie ograniczająca możliwości wyboru jedzenia np alergia, celiakia, choroby tarczycy są w waszych oczach wystarczającym usprawiedliwieniem aby nie być weganinem?

Dopuszczam jedzenie jajek, chyba dużo bardziej przejrzyste jest stworzenie i korzystanie z free range (wolowybiegwej) zadbanej egzystencji kur (itp), niż wykorzystywanie krów czy innych ssaków poprzez zmuszanie do laktacji. Na tym etapie mam złe przekonanie do mleka, więc nikomu bliskiemu bym go nie polecała, a nawet przykro mi, kiedy widzę, że ktoś bliski jada takie produkty.

Poza tym dopuszczam leki z żelatyną i laktozą jeśli nie ma innych wege odpowiedników, a choroba tego wymaga (to zupełnie inna kwestia, były już o tym tematy, osobiście nie mogę tego pojąc czemu do tej pory prawie wszędzie ładują laktozę).

ania


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 3 Wstecz Następny
  
Praca