Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Co z owadami?  

Strona 1 / 2 Następny
  RSS

ARHIZ
rozmówca
Dołączył: 8 lat  temu
Posty: 67
16/10/2014 2:46 am  

Wiele produktów spożywczych (np. barwniki), część leków jest pochodzenia "owadziego". Dochodzą do tego także metody leczenia larwami much, czy produkcja jedwabiu - oraz wiele innych zastosowań. Wiele zawdzięczamy tym małym istotkom, które liczebnie rzecz ujmując, są panami tej planety. Jednak cechą wspólną niemal wszystkich zastosowań jest ich uśmiercanie.
Co o tym sądzicie? Można? Nie można? Kiedy i dlaczego?

Mi tam żal każdego "robaczka", jednak nawet trudno technicznie określić, w którym produkcie żywieniowym są zawarte. Praktycznie trzeba znać nazwy konkretnych substancji - a tutaj dochodzą jeszcze kody typu E-ileśtam.


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 2718
16/10/2014 2:52 am  

Jest lista E wrzucona tu przez Erzeta. 🙂
Nie jem również robali i nie noszę jedwabiu.

(no chyba że second hand)

[edytowane 15/10/2014 przez cienkun]


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 4164
16/10/2014 3:04 pm  

Ja też nie jem planowo owadów, ale oczywiście zdarza mi się zabić komara czy połknąć zabłąkaną muchę.

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
ARHIZ
rozmówca
Dołączył: 8 lat  temu
Posty: 67
16/10/2014 11:43 pm  

Ja tam komary tylko odganiam - zazwyczaj grzecznie odlatują. Nie przypominam sobie, żebym zabił choć jednego.

A ostatnio czytając skład jogurtu - prócz szukania żelatyny, wyostrzyłem się też na te "owadzie" składniki 😉


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 2286
16/10/2014 11:47 pm  

Jeżeli chodzi o komary to ja jestem Fattyś - the Hunter .

Odgonie, grzecznie odleci by molestować mnie nocą, lub upierdzielić gdy sie nie spodziewam.

Kleszczy też grzecznie nie odganiam, pcheł z pieska to samo.

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
aniss
bywalec
Dołączył: 9 lat  temu
Posty: 445
17/10/2014 2:26 am  

A co jest złego w metodzie leczenia larwami much? Myślałam, że dla larw jest to raczej dość przyjazna sytuacja, w końcu mają zapewniony pokarm... czy po zakończeniu terapii zabija się je? Czy doznają może jakiegoś innego okrucieństwa?

Tak czy siak, nie jestem zwolennikiem sztywnych zasad. Na Ziemi nic nie jest czarne, ani białe.
Zabić owada, czy człowieka?
Sztywne zasady i ciasny umysł to jest właśnie to, co już nie raz zaprowadziło ludzkość nad przepaść. Czasem trzeba wybrać mniejsze zło. Czasem trzeba nagiąć zasady i po prostu odpuścić...


OdpowiedzCytat
Bellis_perennis
Famed Member
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 3467
17/10/2014 1:32 pm  

Nie mam litości. W szczególności będąc w olsie wiosną kiedy zamiast śpiewu ptaków słyszy się jedno wielkie bzykanie 😛 Nie mam też litości dla kleszczy (w tym sezonie wbitych 20 sztuk, chodzących po mnie pewnie ze 100, teraz żyją w krainie wiecznych wysysaczy).


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 4164
17/10/2014 2:42 pm  

Nie wierzę w osoby, które nigdy nie zabiły komara...
U mnie nie ma komarów, poza pojedynczymi egzemplarzami. Ale ten pojedynczy mnie w tym sezonie tak pogryzł w nocy, że bym mu na pewno nie przepuściła. Cała palce u rąk miałam pożarte, musiałam je polewać w środku nocy zimną wodą, bo się można było wściec.
Kleszczy się strasznie boję, wytępiłabym, gdyby się dało. Tzn. nie chodzi mi o ich istnienie, tylko o przenoszenie boreliozy.

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 2718
17/10/2014 5:12 pm  

Borelioza jak i odkleszczowe zapalenie opon mózgowych to groźne choroby, ale mam wrażenie, że media sztucznie rozdmuchały problem do przesadzonych rozmiarów.


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 2286
18/10/2014 12:32 am  

A co jest złego w metodzie leczenia larwami much? Myślałam, że dla larw jest to raczej dość przyjazna sytuacja, w końcu mają zapewniony pokarm... czy po zakończeniu terapii zabija się je?

chyba tak, aby czasem jakiegoś choróbska nie rozniosły.
Matka koleżanki od czasu do czasu kuruje się pijawkami - po krwawym, sytym obiadku pijawki kończą w piecu.

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
ARHIZ
rozmówca
Dołączył: 8 lat  temu
Posty: 67
18/10/2014 12:39 am  

aniss - w tej metodzie, którą ja znam, opatrunki zmienia się co dwa, trzy dni - a larwy się zabija. Ogólnie tego typu terapia przynosi dobre rezultaty i jest popularna m. ni. w Anglii. W Polsce nie ma wielu zwolenników, ponieważ pielęgniarki się buntują. (epicki argument, czyż nie?)

Lily - mnie komary po prostu nie gryzą, więc wiesz 😉

Fatty - a to nie jest tak, że to zależy od rodzaju choroby pacjenta?


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 2286
18/10/2014 1:08 am  

Może stosować pijawki na choróbsko jedno, a we krwi mieć co innego, więc sie je utylizuje... ale przynajmniej przed zejściem uczte mają przednią 😛 😉

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 2718
18/10/2014 1:15 am  

Zawsze zabijesz jakieś stworzenie. Nawet nie zauważasz ile żyjątek rozdeptujesz. Ale robić to z rozmysłem, to przykre.
W ogóle, kuracja pijawkami... Średniowiecze...


OdpowiedzCytat
Fatty
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 2286
18/10/2014 1:40 am  

Wbrew pozorom, w tym szalenstwie jest metoda 😛

Białowieska się Puszcza.


OdpowiedzCytat
cienkun
rada starszych
Dołączył: 10 lat  temu
Posty: 2718
18/10/2014 3:08 pm  

A ja mam pytanie. Czy podczas wytwarzania [b]szelaku[/b] owady giną lub dzieje się im krzywda?
Bo nie wiem czy stosowanie politury jest etyczne...


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2 Następny
  
Praca