Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Hodowla zwierząt  

  RSS

themarko
świeżaczek
Dołączył: 6 miesięcy  temu
Posty: 1
14/01/2020 5:47 pm  

Witam serdecznie,

Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Na poczatku może się przedstawię, aby można było nawiązać do problemów, które chcę poruszyć. Mam na imię Marek, urodziłem się w mieście ale teraz mieszkam na wsi i prowadze godpodarstwo rolne na północy Mazowsza. Zawsze było mi blisko do zwierząt, zawsze chciałem mieć z nimi bliski kontakt (w młodości pies, różne zwierzątka). Wtedy nie rozumiałem jak bardzo różne zwierzęta żyjące wśród ludzi (i dla ludzi) cierpią. Wychowałem się w rodzinie i społeczeństwie, które spożywanie mięsa traktowało bardzo naturalnie. Moją żonę poznałem właśnie na wsi i bardzo mnie ciągneło do obcowania ze zwierzętami (tymi gospodarskimi też). Chyba wtedy jeszcze nie potrafiłem sobie uswiadomić, że zwierzętom hodowlanym jest źle. Mimo, że jestem w stanie się utrzymac z innych źródeł niż gospodarstwo to jednak bardzo ciągnie mnie praca na wsi (życie zupełnie z innymi problemami niż w miastach). Rozpocząłem hodowlę bydła mięsnego. Mam z tym obecnie wiele wątpliwości. Dodam, że ta praca nie daje mi wystarczających zarobków. Utrzymuje się z zupełnie czegoś innego. Ale nie potrafię przestać się tymi zwierzętami zajmować. Każdy mi mówi, że zależy mi na prawach zwierząt, a sam je hoduje. Mógłby mi ktoś powiedzieć, że próbuje się usprawiedliwić, ale ja myślę że postępuje chyba słusznie. 

Piszę na tym forum, ponieważ chciałbym aby ktoś z poglądami nastawionymi na prawa zwierząt pomógł mi podjąć odpowiednie kroki.

Sam osobiście praktycznie nie jadam mięsa (sporadzycznie w gościach, czasem w domu po synu aby się nie zmarnowało mięso). Ja nawet nie lubię mięsa. Uważam, że smak nadają mu przyprawy, samo w sobie jest nie dobre. Mój syn je mieso, sam nie będę go od tego odwodził, ponieważ jego choroba wymaga wysokokalorycznych dań (tak, wiem są takie wegetariańskie), ale dietetyczka ze szpitala nie poleca przy tej chorobie zmian... Więc tu siła wyższa. Mam psa owczarka podhalańskiego, który mieszkał z nami w domu. Ale lekarze ze względu na chorobę syna powiedzieli aby nie trzymać zwierząt w domu... W sumie to psu nie jest chyba źle (bo ciągle wchodził i wychodził z domu - w domu za ciepło, na dworze brak mu było towarzystwa), chociaż ciężko mu było sie przyzwyczaić spać na dworzu. Mamy też drugiego psa kundelka. Ktoś podrzucił psy do szkoły i oczywiście mój syn musiał przynieść samiczkę. Oprócz tego dwa koty, jeden syn również przyniósł od kogoś, a drógiego ktoś podrzucił. Wysterylizowałem jednego kota i psa. Jeszcze muszę drugiego kota - bo oba psy i koty to suczki.

Mamy kury - ale tutaj nie mam żadnych wątpliwość. Kury są na pewno szczęśliwe. Mają ogromny teren do dyspozycji (jak chca to wychodzą za ogrodzenie, ciepły i bezpieczny kurnik, jedzenie pod dostatkiem. Mieliśmy też zające (hodowaliśmy w celu wypuszczenia na wolność - Nadleśnictwa kupują takie zające), ale jest to trudna hodowla ze względu na to że są to zwierzęta bardzo dzikie. W rezultacie dużo nam padało tych zajęcy. Cel niby szczytny, ale bardzo trudny. Mieliśmy kiedyś pszczoły, ale niestety padły - winą obarczam rolników którzy nie pryskaja zgodnie z zasadami. Mam też hodowlę krów mięsnych. Hodowla krów wiąże się z wieloma dylematami. wewnętrznie czuję, że te zwierzęta powinny być na wolności. Wiem, że nie powinniśmy więzić zwierząt. Wiem, że każde życie jest na wagę złota, i nie ma różnicy czy jest to życie człowieka czy zwierzęcia. Osobiście uważam, że człowiek raczej nie jest istotą bardziej uprzywilejowaną. Jest tylko silniejszy od zwierząt i sobie je podpożądkował. Mieszkam na wsi dość długo (od ok 15lat), obserwuje jak bardzo negatywny wpływ na środowisko ma człowiek, na jego faunę i florę. Każdy zabieg agrotechniczny, każde działanie typowo rolnicze pociąga za sobą śmierć i cierpienie zwierząt czy to dzikich czy hodowlanych. Rolnicy raczej nie traktują zwierząt jak należy. Uważają je za żródło dochodu, produkt lub narzędzie. Może sadystów nie ma za wielu, ale i tak zwierzęta są traktowane przedmiotowo. Wszystkie dzikie zwierzęta są traktowane jako szkodniki (kuny, lisy, wróble, sroki, szpaki). Kiedyś (z opowieści starszych ludzi) na polach było pełno zajęcy, kuropatw. Teraz ich nie ma, gdyż nie mają nigdzie ostoi. Widzę to wszystko dookoła i wiem, że dopóki stosunek ludzi do naszego domu jakim jest Ziemia sie nie zmieni, to nie należy oczekiwać poprawy. Być może ludzi jest tak dużo, że dla zwierząt po prostu nie ma miejsca. Ja hoduje krowy mięsne, ponieważ wiem, że to nie "kat" i "strażnik" jest odpowiedzialny, lecz system. Staram się w moim gospodarstwie zapewnić jak najlepsze warunki krowom i ich cielakom. Jest to trudne, gdyż sa to duże zwierzęta. Szczególnie dorosłe byki sa bardzo niebezpieczne. W innch gospodarstwach byki sa trzymane na uwięzi. Ja postanowiłem, że zepewnię im przestrzeń i odpowiedni wybieg. Zapewnię im też odpowiednie warunki (czyste legowisko) bo jest to bardzo często nieprzestrzegane. Najlepiej maja krowy, które przez cały rok mają dostęp do wybiegu i odpowiedniego schronienia. Nie oddzielam też cielaczków od ich matek (te zwierzęta mają silny instynkt macierzyński). Nie insyminuje ich sztucznie (bo jest to bolesne), tylko w stadzie jest byk . Żywię ich głownie sianem i zpożem, a wlecie korzystają z pastwisk. Uważam, że warunki mają jedne z lepszych. Te hodowle co widziałem nie mają takich warunków. Oczywiście stada takie jak w Argentynie (ogromne przestrzenie i niemalże wolne krowy) są nieosiągalne w naszym kraju. Uważam jednak, że lepiej jak ja się zajmuję hodowlą niż ktoś kto nie ma w głowie praw jakie tym zwierzętom się należą. Oczywiście ciągle targają mno myśli, że nie powinienem hodować krów. Ale przychodzi mi zaraz myśl co się stanie z moimi krowami. Może trafia do kogoś nieczułego, kogoś kto je będzie trzymał na uwięzi. Jeżeli ja zrezygnuje z hodowli to nie spowoduje, że jej wogóle nie będzie. Myślę nawet, że hodowla pozostanie, tyle tylko, że u kogoś innego. Wszyscy myślą, że w rzeźni albo w hodowli zwierząt powinny pracować osoby nieczułe, być może nawet sadyści. Ja tak nie uważam. Myślę, że we wszystkich miejscach gdzie jest praca przy zwierzętach powinny pracować osoby wrażliwe na cierpienie. Tu przychodzi na myśl film "Zielona Mila", wprawdzie tam sytuacja dotyczy strażników więziennych, ale można to odnieść do osób takich jak ja nadzorujących zwierzęta. Może dzięki temu tym zwierzętom choć troszkę będzie lepiej, może uda poprawić się ich warunki. Walka z systemem powinna się odbywać na innej przestrzeni. Powinno sie ludzi przekonywać, dawać im przykład. Ja jak już mówiłem nie jadam praktycznie wogóle mięsa. Często rozmawiam z innymi o tym aby ograniczyć ilość spożywanego mięsa, aby jeść ewentualnie te pokarmy, które pochodza z "przyjaznych" dla zwierząt miejsc. Jeżlei ktoś musi choć trochę jeść produktów od zwierzęcych to niech je: jajka (od gospodarza u którego kura jest "wolna"), mięso wołowe z bydła typowo mięsnego (krowy mleczne mają o wiele gorsze warunki niż bydło typowo mięsne, świnki i kury mięsne raczej mają najgożej ze wszystkich zwierząt hodowlanych). 

Zachęcam wszystkich do dyskusji.


OdpowiedzCytat
Honorata12345
świeżaczek
Dołączył: 6 miesięcy  temu
Posty: 1
22/01/2020 12:05 pm  

Witaj,

jeżeli nie musisz utrzymywać się z hodowli zwierząt, to nie rozumiem dlaczego to robisz. Kiedyś przyjdzie moment, kiedy będziesz musiał wysłać zwierzęta do rzeżni i nie ma potrzeby żebyś kupował nowe i dalej tylko dla własnej, przepraszam że to powiem, ale przyjemności, dbał o nie. 

A tak naprawdę to bardzo wzruszył mnie Twój wpis. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś podjął dobrą decyzję.

Zwierzęta są naszymi przyjaciółmi, nie jedzeniem.


OdpowiedzCytat
Maciek_farmer
świeżaczek
Dołączył: 5 miesięcy  temu
Posty: 2
08/02/2020 2:21 pm  

Cześć Marek,

Też przeprowadziłęm się na wieś. Co prawda dopiero 3 lata temu. Jako wegetarianie nie jemy mięsa, ale sami odkupujemy i opiekujemy się znaczną ilością zwierząt. Ostatnio podjeliśmy się takiej akcji ratowania krowy i jej jałówki. Dużo pisałeś o niewłaściwym i właściwym traktowaniu zwierząt w swoim poście, więc zapraszam Cię do zajrzenia w ten link

  https://zrzutka.pl/z/krasula

oraz do obejżenia filmu na kanale YouTube pod linkiem J pod linkiem  https://youtu.be/lryfnOc8AqM

chronmy zwierzęta.

 


OdpowiedzCytat
  
Praca