Nie deptać… motyli… w myśli zamienionych
Gdy wie… co to jest
Prawdziwe dobro
Gdy czyni dobro nieświadomie
wszystko dzieje się niechcący, a zatem…
… a wobec tego
Niechcący może skrzywdzić…
…nawet nie wiedząc o tym
Dlatego unikajmy tych
Co nie wiedzą co czynią
W swej… nieświadomości…
Dzisiaj ktoś taki poda Ci rękę
A jutro… zamknie w obozie
… … koncentracyjnym
Lub… spali na stosie
Ewentualnie z głodu nawet… może Cię jeść
A wszystko to zależnie od istniejących czasów
Czasoprzestrzenna zawikłanność
dla postrzegających powierzchownie…?
Elżbieta Beata Szczygielska poetka… , tarocistka, bioenergoterapeutka,
pedagog pracy
Nadesłał/a: kochającaplanetę
1 komentarz
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.








Mądre, zauważenie ważnego faktu społecznego, odnalezienie pewnego aspektu przyczyny zła, teodycei, ale nie jak u św. Augustyna: „zło jest brakiem dobra”, ale raczej Sokratesa: zło jest brakiem wiedzy. Lecz którz z ludzi ma taką świadomość, by znał doskonale motywy swego postępowania ? (zamknięci na innych psychopaci ?). Dlatego nie można unikać ludzi, którzy nie zawsze wiedzą ,co czynią. Jeśli mają dobrą wolę powinno się im pomóc, wytłumaczyć. I co to jest prawdziwe dobro według autorki, bo tego już w utworze nie ma, być może dlatego, że jest to temat rozbudowany i względny. Nie będę pisał co to jest prawdziwe dobro, bo jest to temat na książkę, ale powiem co to znaczy być dobrym- dobrym jest się wtedy, kiedy chce się prawdziwego dobra drugiej osoby. I tutaj np. widać już komplikacje „prawdziwego dobra”, jeśli jest coś dla kogoś dobre, ale przeciw jego woli, to „dając” je byłoby się tyranem. Jeśli zaś dobrem jest uważanie na wolę drugiego człowieka, to co z tymi, którzy w swej niewiedzy dążą do swojej szkody. Tak więc każdy przypadek jest indywidualny.