Widze że temat troche zakurzony ale dodam coś od siebie:).
Ja gdy miałem uciążliwy katar, to brałem ze sobą rolkę srajtaśmy (takiej trochę miększej a nie tektury) i tym wycierałem nos - problemu nie było bo wyciągałem z plecaka.
Myśle, ze opakowanie zbiorcze tych 8, 10 rolek bedzie mniejszym obciążeniem niż góra małych worków od chusteczek. Alternatywą jest używanie ręcznika papierowego. Można sobie urwać kilka kawałków i włożyć do kieszeni a reszte nosić w plecaku, albo zabrać tyle ile się zużyje danego dnia :).
[edytowane 7/10/2008 przez bułek]
Poza domem używam higienicznych, w domu raczej bawełnianych (piorę w pralce razem z normalnymi rzeczami).
Myku z papierem toaletowym i ręcznikami papierowymi też używałam :rotfl:
The Earth is our Mother, we must take care of her. The Earth is our Mother, she will take care of us.
Ja używam, bo niestety gdy już jestem przeziębiona to baaaaardzo mocno, i musiałabym naprawdę sporo nosić tych bawełnianych. Ale kiedyś miałam, w przedszkolu. Nadal chyba gdzieś są w szafie, razem z fartuszkiem. Ale tylko tak na pamiątkę.
Znam jednak osoby które nadal używają bawełnianych, np moja babcia i dziadek 🙂
supergirl;)
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






