Visel, nie proponowałam Ci szpilek ani balerin:D choć niewątpliwie wyglądałbyś....ciekawie;) chciałam na swoim skromnym przykładzie pokazać, że nie jest trudno zdobyć nieskórzane buty, bo są praktycznie wszędzie, i to niekoniecznie za 200 zł. Teraz tym bardziej-będę jednak pierwszy miesiąc 4,5 zł za h dostawała:/
hide and seek
Dziękuję Reiho za podanie mi imienia Pana. (:
oj ale jak ktoś nie lubi balerinków? do trampek ledwie się przkeonałam... wygrzebałam jakieś w czarne białe i czerwone kwiatki- zwierzch gumy pomalowalam temperą na czarno, a podeszwy po bokachw czarne i czerwone paseczki... żenada, choc wyglądały bardzo ciekawie. (: kto widział żeby taka dostojna dama jak ja nosila pomalowane trampki jak jakiś hippis. <:
ja chcę burgundowe trzewiczki z mikrofibry!
ja mam śliczne, czarne (ofkorz 😉 )nieskórzane balerinki za 9,90zł:-) Ale za DC to dałam prawie 300zł 🙁 mały jednak jest wybór ciekawych i wege butów. Polecam jednak wszystkie markety.
A swoją drogą, co to za wegetarianin co chodzi w skórze? To można tak nazwać?? Rozwalają mnie naszywki skórzane z napisem typu"mięso to morderstwo".
W pewnym wywiadzie padło dość krępujące pytanie do Silnej Woli: "dlaczego chodzicie w glanach i nazywacie się wegetarianami?"lekka strata w moich oczach. Zresztą Paulus-guru młodzieży alter :casstet:, też je mięso 🙁
[edytowane 2/6/2007 przez elhija]
...poi...
Ja tam w sumie nigdy nie nosilem duzo skory. Jak bylem metalofcem, to mialem taka skorzana kurtke z cwiekami na ramionach + te skorzane metki na jeansach. Glany oczywiscie tez byly... ale, ze skorzane rzeczy tez najtansze nie sa - kupowalem zazwyczaj jakies tansze buciki ze sztucznej skory 😉
A teraz nosze takie buciki pdoobne do Superstarow Adidasa 😉 Jedyna wada to taka, ze podeszwa sie dosyc szybko zciera... bede musial sie teraz zaopatrzecd w cos lepszej jakosci 😉
...
Syntetyczne glany 10-dziurkowe kosztują na greenplanet 445 zł,a takie same ze skóry naturalnej;/ kosztują 150 zł.To jest lekka różnica...Szkoda mi przepłacac tyle kasy... Ale jestem ukarana.Moje 20 dziurkowce mają straszny zapach skóry zwierzęcej i tym samym jak je zakładam od razu pokutuję.Bo ten zpach mnie prześladuje...
Ale to nie wszystko: jestem tak beznadziejną wegetarianką,że noszę skórzane pieszczochy i obrożę.Nie piszę tego po to,aby się nad soba użalac,ale po to aby pokazac wam jacy ludzie chodza po ziemi^^
A tak wgóle,to czy ktoś z was widział kiedyś eko-pieszczochę? Ja nie...
P.S.Come back! Dawno tu nie byłam,bardzo dawno 😉
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






