Witam, ostatnio kuzyn pokazal mi ciekwa strone-moze to juz znacie-ale ja czytalem to po raz pierwszy i wywarla na mnie wrazenie.
oto adres: http://pamietnik-zmarlego.blog.pl/
Polecam
No skoro to napisał to widocznie miał taką potrzebę. Buntownik też uważam, że te myśli nie były wyjątkowo odkrywcze jak na myśli umierającego człowieka, ale czy wszystko musi być zaraz takie oryginalne???Myślę, że celem tego bloga było coś innego niż próby sileoia się na odkrywczość i wyjątkowość. Zresztą nie mamy żadnych dowodówczy to co różni ludzie opisują w internecie jest prawdą(chociaż wcale tego nie kwestionuję), może ktoś sobie tylko wyobrażał własną śmierć, a może rzeczywiście był umierający.
Bezciała z tym użalaniem to masz rację. Takim myśleniem to i zdrowy człowiek mógłby się wpędzić do grobu. Dziwi mnie totalna rezygnacja tego człowieka. Nie podaje nazwy swojej choroby, tylko takie tam rzeczy w stylu, że usłyszał wyrok od lekarza i odtąd zaczęło się jego umieranie. A co to było? Rak? Rak to nie wyrok. Osobiście znam przytpadki osób wyleczonych i to dzięki naturalnej medycynie. Takie trochę dziwne i podejrzane jak dla mnie to jego chorowanie (chociaż nie chcę tu wydawać kategorycznych sądów).21 lat i od razu godzenie się z "wyrokiem". A może to ogólna choroba współczesnych społeczeństw - ludzie przestali słuchać sygnałów swojego ciała i uwierzyli lekarzom. Dobrze, że w szpitalach w których się rodzimy nie tatuują nam daty śmierci na czole.
te słowa może są banalne i na pewno są, ale dla nas, jak staram się postawić na jego miejscu to ogarnia mnie takie kurwa przerażenie, że dech w piersiach...
w obliczu śmierci taki człowiek jest ostatnim człowiekiem na świecie, nie można zrozumieć zakochanego a co dopiero umierającego!
przecholernie boję się śmierci, śmierć to gówno, nie chcę umierać!
żyć, żyć, żyć!
Jezus Maria! A ja jeszcze nawet w Boga nie wierzę ani w nic, i zniknę po prostu nawet nie wiadomo kiedy, może nawet jutro nagle.
Jesteśmy zwierzętami które wiedzą, że zdechną, urozmaicajmy sobie oczekiwanie jak najlepiej.
Boże!
...dopiero wrocilem i nie wiedzialem ze pojawily sie nowe komentarze...
co do bloga-nie sadze zeby ktos go napisal tylko po to, by pouzalac sie nad soba, nie mniej jednak jest on troche przygnebiaacy, moze inaczej-czytajac go wpada sie w taka dziwna i nie do konca zrozumiana melancholie... sam nie wiem :/
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






