To w gruncie rzeczy bardzo proste, dlaczego dla nas na Słowacji będzie chwilowo dużo drożej :red: To rzeczywiście wina tylko wysokiego kursu Euro. Kurs wymiany korony słowackiej na Euro został ustalony dość dawno temu na poziomie 30 koron za Euro i od tego czasu, jeśli Euro drożało, równocześnie drożała korona. Ponieważ kurs Euro w ostatnich miesiącach zachowywał się tak:
[img]
[/img]
To tak samo zachowywał się kurs korony słowackiej. Jak widać, waluty te podrożały od wakacji o ponad 1/4. W wakacje kupowałem korony po 10,5 grosza, a pod koniec grudnia kosztowały grubo ponad 14 groszy. Słowacy nie odczują żadnej zmiany; my odczujemy poważnie, ale tylko dlatego, że złotówka jest słaba :red: Na Słowacji wszystko jest dla nas w tej chwili o ponad 1/4 droższe niż w wakacje, ale Euro powinno niedługo pójść troszkę w dół... 😉
[edytowane 11/1/2009 przez pawel747]
Zapisuję się! 🙂
Dla mnie zima wiąże się z przypływem energii, uwielbiam włażenie w jak najgłębsze zaspy, trzaskanie śniegu pod nogami, szczypanie skóry, płatki na rzęsach, możliwość noszenia czapki i szalika, pięknie wyglądające miasto. Marzy mi się wyjazd na północ Skandynawii.
Nie interesuję się jednak sportami zimowymi. Raczej bym się do tego nie nadawała ze względu na kiepską równowagę i lękliwość (z tego też powodu jedyną rzeczą, która mi nie pasuje w zimie, są śliskie chodniki).
W lato jestem przygnębiona. Wysokie temperatury mnie męczą, poza tym mam jasną skórę ze skłonnością do poparzeń. W upale poruszam się jak w kisielu, miewam zawroty głowy czy problemy ze wzrokiem.
Spoko Lovii :rotfl:
W Poznaniu zrobiło się koło zera i taka zima mi osobiście baardzo odpowiada :red:
Ze sportów zimowych dawno zrezygnowałem. Kilka razy podchodziłem do łyżew i nart, ale ostatecznie dałem sobie spokój, kiedy z dziesięć lat temu zrobiłem sobie dość duże ała przy bodaj trzecim podejściu do nart. No, za każdym razem było mniejsze lub większe ała, ale wtedy rodzinka się aż dziwiła, że wyszedłem z tego cało. Bez otwartych złamań, znaczy się :rotfl:
Loviiso, jeszcze planuję 3-dniowy wypad do Wisły. Sprawdzałam ceny; 3- dniowy karnet 120 zł ; to chyba nie jest wygórowana cena ? Nie znam terminu tego wyjazdu , ustalimy po powrocie z tego pierwszego.
Zapisuję się!
O, jak miło zarin 🙂
ostatecznie dałem sobie spokój
Moje początki z nartami też sięgają 10-u lat wstecz. Trzeba przyznać ,że wtedy to nie było łatwe i sama znam kilka osób ,które się zniechęciły pierwszymi niepowodzeniami.
Teraz są zupełnie inne narty a nauka każdemu ( chyba ) może sprawiać przyjemność z szybkich postępów.Ale o tym to coś więcej może Loviisa powiedzieć jako przyszła instruktorka. 🙂 Czy próbowałeś na desce , być może z nią lepiej byś sobie poradził ? 😉
Teraz są zupełnie inne narty a nauka każdemu ( chyba ) może sprawiać przyjemność z szybkich postępów.Ale o tym to coś więcej może Loviisa powiedzieć jako przyszła instruktorka. 🙂 Czy próbowałeś na desce , być może z nią lepiej byś sobie poradził ? 😉
Może poradziłbym sobie z deską czy nowymi nartami, ale zupełnie mnie do tego nie ciągnie - dla mnie nie ma to jak zwykłe, spokojne, górskie spacerki zimową porą... 😉
...nie przeceniaj mnie
Już nie bądź taka skromna 🙂 a kto lepiej znałby się na technice jazdy jak nie sam instruktor narciarstwa ? Ja jestem samoukiem i jeszcze wiele mogłabym się nauczyć pod okiem instruktora.
Nie opłaca się jeździć do Polski na narty, jedź lepiej na Słowację.
Wiem ,że się nie opłaca dlatego jadę w polskie góry po 6- letniej przerwie. W tym czasie trochę zwiedziłam Alp i nie ma co porównywać . A na Słowację to tylko tam gdzie gorące źródła po nartach . 🙂 Wisła to taki krótki odpoczynek dla towarzystwa 😀 Będą z nami osoby z małymi dziećmi które będą uczyć swoje pociechy, więc one nie mogą jeszcze gdzieś dalej.... a na nartach to się wyjeżdżę w Alpach 😀 więc w Wiśle mogę nawet spacerować 🙂 To już w najbliższą sobotę (Alpy ) , bardzo się cieszę 🙂
Co do cen karnetów to nas będą kosztowały 202 Euro/ za 6 dni od osoby. Przy takim kursie to będzie ponad 800 zł od osoby 😉 i to mnie martwi. Zniżki są dla dzieci poniżej 13 roku życia i dla seniorów, więc się nie załapiemy. 🙁
a kto lepiej znałby się na technice jazdy jak nie sam instruktor narciarstwa ?
Ale przecież ja nie jestem jeszcze żadnym instruktorem :), daleka droga mnie czeka 🙁 Chciałam w tamtym roku zrobić kurs na pomocnika ale na razie nie mam na to czasu ani pieniędzy ;/
A na Słowację to tylko tam gdzie gorące źródła po nartach . 🙂
Polecam Besenovą, byłaś już :)? W sumie niedaleko Chopoka 😉
Wisła to taki krótki odpoczynek dla towarzystwa 😀
A kiedy będziesz w Wiśle?
Chciałam w tamtym roku zrobić kurs na pomocnika ale na razie nie mam na to czasu ani pieniędzy ;/
Zapewne coś nie tak zrozumiałam, bo myślałam ,że to tylko kwestia egzaminu a to dopiero początek szkolenia 😉 który wiązałby się z jakimiś wyjazdami.
Polecam Besenovą, byłaś już ?
Niestety nie miałam przyjemności 🙂 Za to kilka razy byłam w Litovkym Mikulasu. 😀
A kiedy będziesz w Wiśle?
Po powrocie ustalimy, być może będzie to weekend.
uwielbiam narty, wlasnie obcykalem szybkie skrety powiedzialbym co sekunde, w lewo i prawo, przyspieszenie jest niezle
[url=http://www.yasoda.pl]Salon kosmetyczny Opole[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]okna drewniane[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]drzwi drewniane[/url]
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






