już niedługo jade na obóz i mam problemik.Zdałam sobie z tego sprawe dzieki mojej miesozernej mamusi :exclam: niedawno powiedziała mi "ty chyba juz nigdy nie pojedziesz na jakis oboz?" ja na to ze zdziwieniem spytałam "niby dlaczego" a ona na to "no bo co ty tam bedziesz jeśc jak nie zjesz nawet zupy bo jest z kostki roołowej??" Hmmmm i co ja zrobie 🙁 pomożecie czy grozi mi śmierc głodowa 🙂 ?Piszcie jak wy sobie radziliscie w podobnych przypadkach.
Myślę, że takie sprawy powinno się uzgadniać z organizatorami, zanim się zapisujemy na obóz. Przecież nikt nie zabije, jeśli się zapytasz organizatora, czy będzie możliwośc gotowania wegetariańskich posiłków. No, chyba, że chcesz "nieco" schudnąć, jadąc przez tydzień czy dwa na kanapkach z dżemem 😉
tak o tym napewno powiadomie ze jestem wegetarianka ale przeciez wiele z pozoru niewinnych produktow jest niewege!przeciez nie bede zagladac do kuchni w stołowce i czytac etykiet tego co urzywaja do gotowania 😉 heh moze jakos przezyje 🙂 a schudnac bym chciala,tyko takie glodowanie to daje krótkotrwaly efekt...
Zapytaj organizatora.. ale ostrzegam, bo ja do tej pory jak mialam napisane w karcie
kolonijnej/obozowej, ze jestem wegetarianka to dostawalam np kawalek bialego
sera zamiast kotleta... albo nalesniki jak oni mieli dajmy na to kurczaka itp
[choc zupe zawsze mi podawali taka jak wszystkim, szczegolnie rosol] a ostatnio [w zeszlym roku] pani mi powedziala ze
jak mi miesko, szyneczka, kotlecik nie odpowiada to moge "poprostu nie jesc" i
efekt byl taki, ze w sumie cale kieszonkowe musialam wydac na jedzenie bo
odpadla szynka, baleron, zupa, mieso z obiadu, pasztet, parowki... nawet
jajecznice zrobili z jakas kielbasa :|:|:|
żyj i daj żyć innym 😛
cze:)ja bym...hmmmm...... wziął ze soba lodówke turystyczna i duuuzo sałatek w takich pojemniczkach tyle że na jak jestes tam na dłużej to możesz mieć problem bo jednak trzeba zjeść coś ciepłego w ciagu dnia;/najlepiej wziąśc sobie jeszcze czajnik i mały garnuszek;d 😛 😛 tak że ogólem myśle że jednak jest problem;/
kawa
Dzięki 😀 z żelatyna juz nie bede miec problemu, heh taak jestem frutarianka i jak pojade na oboz to bede siedziala caly czas pod jakas palma i blagala ja o owoce 😉 a tak na serio to wegetarianka.Sałatek nie wezme bo by sie zepsułyc (3dni w autokarze) przez podroz bede sie zywic waflami ryzowymi , a co bedzie potem to heh sie okarze 😀 POZDROWIONKA !!!!!
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






