Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

cieszę się, że jesteście 😉 i jednocześnie proszę o pomoc  

Strona 2 / 4 Wstecz Następny
  RSS

bezciała
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 200
16/08/2006 4:06 am  

Intencją użytkownika Olaaa jest wprowadzenie zamieszania i niepewności na forum, proponowałabym nie odpowiadać na jego posty.


OdpowiedzCytat
glukoza
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 65
16/08/2006 4:15 am  

Bezciała, zgadzam sie z Toba:) pozdrawiam

glukoza


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 4163
16/08/2006 4:22 am  

Czy musimy być doskonali? Nie wystarczy, że robimy ile możemy? Ja z pewnością nie jestem wegetarianką doskonałą, nie sprawdzam każdego produktu pod kątem "E"...

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
Olaaa
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 114
16/08/2006 4:34 am  

Hahaha glukozo! Faktycznie mam powód do śmiechu, a nawet kilka! Nie mówię ci co masz jeść, tylko stwierdzam fakty i podkreślam, że jest mnóstwo pseudo-wegetarian, którzy obnoszą się swoim stylem życia mimo tego, że o wegetarianizmie nie mają zielonego pojęcia. Jedz co chcesz, rób co chcesz, nie obchodzi mnie to. Moja wypowiedź jest kierowana do takich osób jak np. Koniara, która interesuje się błędami, jakie popełnia, ale chce je naprawiać.

Skoro taki sztab wybitnych specjalistów nad tobą czuwa to czegóż szukasz na tym forum? Ponadto dalej nie widzę błędów w mojej poprzedniej wypowiedzi. Podaj mi konkrety w postaci cytatów, bo to, co napisałaś nadal ich nie wskazuje.

Piszesz:
"wegetarianizm dopuszcza produkty, które zostały przez ustroje zwierzęce wytworzone"

I pierwszą reakcją po przeczytaniu tego było... HAHAAHHAHAHAHAHA!!! No co ty powiesz? Twoim zdaniem podpuszczka, enzym wytwarzany przez organizm ciekala jest pozyskiwana w miły i przyjemny dla niego sposób? Bez zabijania go? Ciekawe skąd wzięłaś tak wybrakowaną i mało merytoryczną definicję... Oczywistym jest fakt, że weganie nie spożywają NICZEGO, co jest pochodzenia zwierzęcego... Weganizm jest odmianą wegetarianizmu, a ten z kolei wyklucza spożywanie czegokolwiek, co pochodzi z UBOJU zwierząt... Niestety to ty uważasz się za wybitnego mędrca, zupełnie nie rozumiem dlaczego...

Ty tym bardziej po napisaniu czegoś takiego nie jesteś dla mnie kompletnie żadnym autorytetem a tym bardziej kompanem do wszelakich rozmów! Ja jestem wegetarianką od ponad czterech lat i mimo tego, że popełniam błędy - staram się je naprawiać i się na nich uczyć! Frustrują komentarze takich jak ty, pseudo-wszechwiedzących potrafiących jedynie krytykować kogoś RACJE. Powiedz tylko, co cię tak zbulwersowało w spisie produktów, który utworzyłam? W każdym z wymienionych jest coś pochodzenia zwierzęcego, a wegetarianie nie spożywają niczego, co pochodzi z uboju zwierząt!! Zapamiętaj to raz na zawsze i nie szerz głupoty.
Skoro jednak jesteś tak rozwinięta intelektualnie, za jaką się uważasz, to powiedz mi, dlaczego niektórzy wegetarianie mają problem z akceptacją/rezygnacją z cukru? W cukrze nie ma ani jednej cząsteczki, ani jednego atomu pochodzenia zwierzęcego. Niech twój geniusz objawi mi prawdę i odpowiedź na moje pytanie...

Chyba zaczynasz tworzyć kolejną 'odmianę' wegetarianizmu obok semi-wegetarianizmu... ŻENADA.

Koniara: Guma ksantanowa (E415) i skrobia modyfikowana (E1412) z tego, co mi wiadomo, mogą być spożywane przez wegetarian 🙂 A co do tych chipsów - pamiętaj, że są takie, które można jeść bez obaw, bo są wolne od składników odzwierzęcych. Powinnaś uważnie czytać składy, zwracać uwagę na wszelkiego rodzaju E*** i inne dziwnie brzmiące a przede wszystkim nieznane składniki. Pozdrawiam i cieszę się, że mogłam pomóc komuś, komu zależy :*


OdpowiedzCytat
glukoza
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 65
16/08/2006 4:55 am  

Wiesz, stwierdzam jednoglosnie z moimi znajomymi, ze jestes zalosna i zenujaca. Uwazasz sie za ideal (zapewniam cie ze nim nie jestes). Ponadto to ty szerzysz glupote i siejesz zamet na forum i to ja sie ciebie pytam co tu robisz?? to jest forum dla normalnych i przede wszystkim zyczliwych wegetarian, a nie dla udajacych madre i zadufanych w sobie panienek. Nie dziwie sie ze wyzucili cie niejednokrotnie z forum i odsylali na google, moze gdybys troche poszerzyla swoja wiedze, wiecej osob chcialoby z toba dyskutowac-ja do nich nie naleze. Zgadzam sie w 100% z "bezciała", i koncze ta "zenade", nie reprezentujesz soba zadnego poziomu-takze pisz sama do siebie, moze to sprawi ci jakas satysfakcje, zycze powodzenia.

glukoza


OdpowiedzCytat
Nantosvelta
forumowy expert
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 1115
16/08/2006 2:17 pm  

Weganizm jest owszem odmianą wegetarianizmu, ale ten drugi odrzuca (co juz zostało zauważone) produkty z uboju, a ten pierwwszy wogóle odzwierzęce.
Jeżeli chodzi o produkty, to np. ser ma podpuszczkę, która może być mikrobiologiczna (np. Mlekovita).
Jak nie czytałaś jeszcze o cukrze, to wiedz że niektóre "cukrownie" (nie wiem jak to się zanywa) filtrują go, podczas produkcji, przez kości zwierzęce.

Znam panią, która nie je tylko mięsa (tłumaczy że padliny nie chce jeść) od ponad 20 lat, nie patrzy na składniki w produktach i uważa się za wege. To jest jej styl bycia i nikt nie może jej zarzucić, że robi coś złego.

Olaa, jak chcesz żeby ktoś z Tobą rozmawiał w kulturalny i inteligentny sposób to dojrzej i naucz się też rozmawiać na poziomie. I może wybrałabys się na jakiś kurs, który nauczyłby Cię rozmawiać z ludźmi (Glukoza została przez Ciebie niejednokrotnie obrażona) 😡

The Earth is our Mother, we must take care of her. The Earth is our Mother, she will take care of us.


OdpowiedzCytat
Olaaa
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 114
16/08/2006 7:55 pm  

Ok, przyjęłam do wiadomości wszystkie wasze wypowiedzi, wezmę je pod uwagę i jeszcze raz zwracam się do glukozy z pytaniem, gdzie jej zdaniem w mojej wypowiedzi jest podana nieprawda na temat różnic między weganizmem a wegetarianizmem. Nie twierdzę, że jestem geniuszem, bo jak już wcześniej napisałam, popełniam błędy. Chcę je naprawiać, to też już pisałam, więc jeśli w jakiejś kwestii nie mam racji, to poprawcie mnie. Nie będę was za to krytykować, jak niesłusznie uważacie, a będę za to wdzięczna.

Glukozo, piszesz:
"to jest forum dla normalnych i przede wszystkim ZYCZLIWYCH wegetarian" - tak? ty z pewnością do tych życzliwych nie należysz 🙁

"Nie dziwie sie ze wyzucili cie niejednokrotnie z forum" - nigdy nie pisałam, że wyrzucono mnie z jakiegokolwiek forum.

"nie reprezentujesz soba zadnego poziomu" - czy to jest wypowiedż człowieka kulturalnego i na poziomie?

Niesłusznie uważacie, że was atakuję. Ja po prostu nie mogę zrozumieć, jak ktoś, kto je np. galaretki może nazywać się wegetarianinem??!! - to wielki skrót moich wcześniejszych wypowiedzi.

Nantosvelto - wiem, że cukier jest filtrowany przez zwierzęce kości... Chciałam to usłyszeć od wszechwiedzącej glukozy, która krytykuje mnie za moje racje, a sama ich nie ma. I wyobraź sobie, że ja przez wypowiedzi glukozy również niejednokrotnie czułam się urażona.
Ok, powiem tak. Wegetarianizm odrzuca Z TEGO CO MI WIADOMO mięsa, ryby, I WSZYSTKO, CO POCHODZI Z UBOJU ZWIERZĄT a więc i produkty zawierające owe składniki zwierzęce (lecytyna w czekoladach, żelatyna w galaretkach i niektórych jogurtach, koszenila w niektórych sokach...). Weganie z kolei wystrzegają się wszystkiego, co powyżej wymieniłam i dodatkowo miodu, mleka i jego przetworów, jaj itp. Czy tu jest jakiś błąd w rozumowaniu?

Z tego, co zauważyłam, glukozę mogły zbulwersować wymienione przeze mnie np. jogurty, ale nie miałam na myśli tego, że nie powinni ich jeść wegetarianie ze względu na zawartość mleka. Miałam na myśli, jak zresztą napisałam, m.in żelatynę, koszenilę i E*** w składzie...

I warto zaznaczyć, że całą tę prowokację w ironiczny i cyniczny sposób zaczęła glukoza:
"najlepiej niczego nie jedz, bedzie bezpieczniej"... Czarno na białym. A ja starałam się pomóc początkującym wege-, bo ja takich informacji na początku rezygnacji ze zwykłego odżywiania się nie miałam.


OdpowiedzCytat
sopocianka
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 175
16/08/2006 11:22 pm  

Jestem przerażona! Czekolada ma coś odzwierzęcego (oprócz mleka)!!?? Nie....

Bardzo proszę o jasne i precyzyjne wyjaśnienie, jaki sładnik nie jest wege (bo z powyższej dyskusji nie udało mi się wyłuskać tej informacji). Proszę pięknie 🙂 Chyba istnieje jakaś czekolada, która tego składnika nie ma? Bo jeśli nie... to chyba naprawdę trzeba będzie produkować własną... (uwielbiam słodycze)
Dzięki z góry!

Weganizuję sobie 🙂
Zapraszam do mojego bloga: http://cieciorka.blogspot.com/


OdpowiedzCytat
Olaaa
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 114
16/08/2006 11:47 pm  

Sopocianko! Czytając wypowiedzi na forach tejże strony i na podstawie tego, co sama znalazłam prawdą jest, że czekolada nie jest wegetariańska, ponieważ zawiera lecytynę. Na niektórych opakowania w składzie podana jest lecytyna sojowa, która w rzeczywistości, oprócz nazwy, nie ma nic wspólnego z wegetarianizmem.

Na dole podaję link, który odnosi się do twojego pytania. Zwróć uwagę na to, co mówi Srebrna. I właśnie ona, jako jedna z nielicznych wegetarian, odwiedzających tę stronę jest prawdziwą wegetarianką i ma rację - zacytuję tu jej wypowiedź:

"Kliku(kilkunasto)-letni wegetarianie jedzą bez skrępowania czekoladę? Zaraz, zaraz. Coś mi tu nie gra. Przecież w skład większości słodyczy (przytłaczającej większości) wchodzi lecytyna sojowa. Jest ona błędnie brana za wegetariańską (Jak sojowa, to niby można jeść). Przecież do jej produkcji używa się tłuszczów zwierzęcych, jajek lub krwi zwierzęcej! A żaden producent nie opisze ci składu danej lecytyny (np. sojowej). Nie chcę na nikogo naskakiwać, ale: co z was za wegetarianie, co?"

BRAWO SREBRNA! BRAWO! BRAWO DLA DZIEWCZYNY, KTÓRA ODWAŻYŁA SIĘ!...
Jeśli pomogłam, to bardzo się z tego powodu cieszę 🙂

http://www.wegetarianie.pl/XForum-viewthread-tid-290.html

[edytowane 16/8/2006 od Olaaa]


OdpowiedzCytat
Weronika
bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 194
17/08/2006 12:04 am  

Droga Olu, tak zatraciałaś się w swoim [u] wzorowym i parwdziwym [/u]wegetarianizmie, że chyba zapomniałaś o co w nim naprawdę chodzi i co jest jego podstawą. Teraz zdaje się szukasz popleczników wsród "niewielu prawdziwych" wegetarian na tym forum komplementując ich i stawiając (w tym siebie) na piedestale. Wielu wegan mogłoby Ci zarzucić ignorancję, jako osobie walczącej w imię zwierząt, a popijającej mleko (które zapewne wiesz jak jest pozyskiwane), na szczęście rozumieją, że nie chodzi tu o nazwy (prawdziwe, nieprawdziwe itp.) tylko o coś ważniejszego i nie warto trwonić energi na kłótnie o takie pierdoły.

z dokładnością atomowej sekundy globalnej, wyruszyliśmy ratować świat, podejmując się niewykonalnej sprawy


OdpowiedzCytat
sopocianka
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 175
17/08/2006 12:20 am  

Dzięki.
Ach, aż chciałoby się powiedzieć: "Lepiej było żyć w niewiedzy!" ale zadję sobie spawę, że lepsza najgorsza prawda od najsłodszej, najbardziej błogiej nieświadomości...

Weganizuję sobie 🙂
Zapraszam do mojego bloga: http://cieciorka.blogspot.com/


OdpowiedzCytat
Olaaa
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 114
17/08/2006 12:25 am  

Droga Weroniko. Mylisz się. Niejednokrotnie podkreślałam, że mam świadomość błędów wegetariańskich, jakie popełniam. I proszę nie wkładać mi do ust słów, których nie wypowiedziałam. A zdarza się to już któryś raz z kolei. Co do reszty twojej wypowiedzi - tak, masz rację. Ale krowy nie tracą życia przez samo dojenie - tak to widzę. W każdym razie podziwiam wegan. Kolejny raz, i zapewniam, że ostani, powtarzam, że zdaję sobie sprawę z tego, że istnieją WEGETARIANIE, WEGANIE, LAKTOWEGETARIANIE itp. obok [u] ludzi podających się za nich, a nimi nie będących[/u]! Cały czas chcę wam powiedzieć, że moim zdaniem bycie prawdziwym wege- jest czymś pięknym, swojego rodzaju rarytasem, na który nie stać każdego (patrzę tu przez pryzmat silnej woli). A denerwują tacy, którzy zdobywają się na minimum wysiłku (rezygnacja np. z mięsa oprócz ryb i pozostawienie w menu słodyczy) podających się za wege... Myślałam, że wy postrzegacie nasz styl życia podobnie - najwyraźniej się pomyliłam. Hmm...

[edytowane 16/8/2006 od Olaaa]


OdpowiedzCytat
Weronika
bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 194
17/08/2006 12:54 am  

Olu powiem Ci jak ja to widzę
na początku sierpnia napisałaś, że "Dzisiaj cały dzień przekopywałam to forum w poszukiwaniu nowych informacji i... zszokowałam się :O Nie miałam pojęcia o cukrze, wegecie, czekoladzie(!) itp..." - no właśnie, są tu ludzie, którzy wiedzą o tym od lat (a co robią z tą wiedzą to już ich sparwa), a Ty dowiedziałaś się o tym dwa tygodnie temu i już kilka dni potem piszesz do nich protekcjonalnym tonem:

Skoro tak trudno wam zrezygnować z niektórych pokarmów, to zastanówcie się, czy jesteście wegetarianami dlatego, że to ładnie brzmi, jest modne, czy dlatego, że tak czujecie. Nikt nie mówił, że będzie łatwo... W każdym razie starajcie się... Trzymam za Was kciuki.

hmm...mam nadzieję, że rozumiesz co mam na myśli.
(tak kątem, to wg Twojej "selekcji" jestes wegetarianką od dówch tygodni, nawet niecałych).
Co do mleka, to polecam zagłebienie się nieco bardziej w historię jego pozyskiwania, i we wszytsko to co temu towarzyszy, ocenę pozostawiam Tobie.
Stworzenie tutaj listy produktów ze składnikami odzwierzęcymi to niezły pomysł, szkoda tylko, że okupiony bezsensownymi kłótniami. Twoja idea była słuszna, ale sama ją pogrzebałas, nawet w swoim ostatnim poście piszesz: "Myślałam, że [b] wy [/b]postrzegacie [b] nasz [/b]styl życia podobnie - najwyraźniej się pomyliłam." czyli znowu podziały (rozumiem, że [b]wy [/b]-czyli źli wege, a [b] nasz[/b]-czyli my szlachetni i prawdziwi. ehh..pozdrawiam

z dokładnością atomowej sekundy globalnej, wyruszyliśmy ratować świat, podejmując się niewykonalnej sprawy


OdpowiedzCytat
Olaaa
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 114
17/08/2006 1:40 am  

Nie, nie, nie 🙂 Niepotrzebnie nadinterpretujesz moją wypowiedź 🙂 Niczego takiego nie miałam na myśli. Inaczej tego zdania nie dało się sformuować... A co do tego, że jestem wege z prawdziwego zdarzenia od niecałych dwóch tygodni - absolutna prawda i sama tak się postrzegam! Tylko że żyłam w nieświadomości, ale gdy się o niektórych rzeczach dowiedziałam - zrezygnowałam ze wszystkiego, co zawiera choź pierwiastek zwierzęcy natychmiast! A niektórzy pomimo, że mają świadomość tego, co zawiera np. czekolada i tak ją jedzą! To są wege? Dlaczego tak się nazywają? I o to cały czas mi chodzi - że wiedzą a i tak mają to gdzieś. Uff... 🙂 Proponuję już na tym zakończyć 😀

[b] I właśnie, do swojego spisu zapomniałam dodać:
- vegetę[/b]


OdpowiedzCytat
katrinko
stały bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 606
17/08/2006 1:51 am  

To są wege? Dlaczego tak się nazywają?

I mają do tego swięte prawo, bo wegetarianizm to [u] niejedzenie mięsa[/u], czysta definicja ! I nawet jesli ktoś używa wegety albo cukru nie przestaje być przez to wegetarianinem. Ale na pewno czujesz się lepiej będąc stuprocentowa, prawdziwą wegetarianka, w odróznieniu od tej bandy pseudowegetarian wcinających bułki ze świńską sierścią, więc nie schodż z tej słusznej drogi. Pomyśleć, że chciałam cię bronic jeszcze wczoraj, tak w odruchu serca 😀 Rzeczywiście, lepiej zakończyć tę dyskusję.


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 4 Wstecz Następny
  
Praca