Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone
gdzie robicie zakup...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

gdzie robicie zakupy?

11 Wpisy
9 Użytkownicy
0 Reactions
5,122 Widoki
(@2443)
Eminent Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat   [#1377]

no właśnie gdzie kupujecie? bo ja mam z tym problem. nie przekonują mnie tacu uliczni sprzedawcy - owszem może ich warzywa są ładne, ale to jest ulica i tam są spaliny, szczególnie mnie to rozbrajają jak ktoś sobie stanie obok skrzyżowania 😮 bo przecież te biedne roślinki jak przyniosę do domu to one będą całe w ołowiu...
hipermarkety są wg mnie nastawione na masówkę nawet jeśli chodzi o zwykłe pomidory - pewnie biorą od producenta, który ma dużo i tanio , a to chyba wiąże się z dużą ilością chemii.
tak naprawdę warzywniaki też mogą w ten sposób postępować. oni też nie chcą strat.
zastanawiałam się nad sklepami ze zdrową żywnością, ale nie wiem na ile to prawda, że ta ich żywność jest zdrowa i naprawdę pochodzi z ekologicznych upraw.
no to jest problem...



   
Cytat
(@2270)
Trusted Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 83
 

Warzywa i owoce kupuje w malym sklepiku u mojego pana Geinia (hehe). To taki nieduzy sklepi kz prywatnym domu, ma tam podstawowe produkty spozywcze. Staram sie nie kupowac warzyw i owocow w supermarketach (chyba ze Mama kupi....) albo nieznanych sklepach. A jesli chopdzi o inne produkty spozywcze to w roznych sklepach, ale patrze na to zeby byly jak najmniej przetworzone. Wole zrobic cos (np. sok, zupe) sama niz kupowac.



   
OdpowiedzCytat
(@2443)
Eminent Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat  

z tym wyborem jak najmniej przetworzonych produktów to się zgadzam w pełni. też tak robię 🙂

ale te warzywa i owoce nie dają mi spokoju. bo nawet kupując w swoim ulubionym i sprawdzonym sklepie chyba nie masz 100% pewności, że to na pewno z ekologicznej uprawy... chociaż takiej pewności nigdy pewnie nie można mieć.
ale co np. z tymi sklepami ze zdrową żywnością? ja się zastanawiam nad nimi - ale tam jest dość drogo. i czasem się zastanawiam czy to nie są te same produkty (głównie chodzi mi o owoce, warzywa) które można kupić w kerfurze naprzeciwko..



   
OdpowiedzCytat
(@961)
Reputable Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 343
 

Ja warzywa kupuję od takich sprzedawców, albo na bazarku ;P AAlbo czasem w ekologicznym. Jeżeli nie mas zpewności czy sa eko, to popros o certyfikat



   
OdpowiedzCytat
 Lily
(@464)
Famed Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 4163
 

Tam gdzie wszyscy. U mnie nie ma sklepu ze zdrową żywnością (z warzywami, owocami). Kupuję albo na osiedlu w sklepiku, albo w supermarkecie. Produkty sojowe w Czechach kupuje mój partner. A zreszta na warzywa eko nie byłoby mnie stać.



   
OdpowiedzCytat
 Asia
(@502)
Reputable Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 429
 

Przeważnie warzywka i owoce kupuje na naszym manhatanie:) - targowisku miejskim.Upatrzyłam sobie jeden taki straganik i bardzo go sobie chwale,czasami w pobliskim warzywniaku u pani Kasi 😛 Niestety u mnie w miasteczku nie mamy skepów ze zdrową żywnością...a szkoda



   
OdpowiedzCytat
 JAGA
(@435)
Noble Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 1385
 

kasze,płatki itd w jakimkolwiek sklepie.
Soczewicę,soję,pestki z dyni też tam-na jednym i tym samym stoisku u bardzo fajnych ludzi.

Chleb czasami piekę sama,albo staram się kupować z okolicznych piekarni(2 najbardziej znane z moich okolic robią naprawdę pyszne i przerózne chlebki). Choć jesłi chodzi o piekarnie,ich ilość i wybór pieczywa to rajem jest Ostrów Wielkopolski. Tam co kilkadziesiąt metrów jest sklep tylko i wyłącznie z pieczywem.Tylko niestety tych mięsnych sklepów tez jakoś było "ponad normę".

Wprawdzie mam niedaleko do małego sklepu ze zdrową żywnością. Ale ostatnio go odwiedziłam,gdy potrzebowałam rżeżuchy do kiełkowania. Pasty,pasztety robię sama.Są smaczniejsze, tańsze i wiem na 100% co w nich jest.

A jeśli chodzi o jogurty.maślanki itd to jest za wspieraniem "rodzinnych" mleczarni,taki jogurt z mleczarni,która jest prawie pod Twoim oknem i rozprowadza produkty głównie na okoliczny rynek, przeważnie, wciska w swoje produkty o wiele mniej świństw niż inne firmy.
Ale ostatnio nie kupuje nabiału,więc mam z tym spokój.

A jeśli chodzi o warzywa i owoce, to najbardziej polegam na ogródku Babci i Dziadzia:jabłka przez cały rok, cała spiżarnia przetworów z warzyw. Ku mojej radości dzięki temu ,że mam wolny wrzesień mogłam aktywnie pomagać w tym wszystkim Babci-piękna sprawa :red:
A warzywka,których nie mam z ogródka kupuje na rynku warzywnych.Unikam supermarketów.Muszę czuć,że warzywa łądnie pachną,widzieć ich małe niedoskonałości. Stosy ładnie wyglądających rzeczy,dodatkowo specjalnie oświetlonych,żeby wyglądały jeszcze ładniej jakoś nie działają zbyt zachęcająco

[edytowane 23/9/2006 od JAGA]



   
OdpowiedzCytat
(@1775)
Trusted Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 68
 

Ja owoce i warzywa zazwyczaj kupuje na targowisku - tanio, zdrowo i dobrze 🙂

[edytowane 23/9/2006 od Megumi]



   
OdpowiedzCytat
(@1073)
Reputable Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 353
 

raz na jakiś czas dostaję warzywa i jajka od gospodarzy prowadzących eko gospodarstwo, mam pewność, że nie sypane itp. poza tym głównie w supermarkecie, albo na rynku i wątpię żeby się one czymś rózniły.



   
OdpowiedzCytat
(@611)
Estimable Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 132
 

warzywka i owoce najczesciej na malym targu z zarciem lub w budce na moim osiedlu...
generalnie staram sie unikac auperhiperextramarketow bo wkurza mnie to zee niedlugo wygryza normalne sklepiki i zdobeda calkowity monopol..wtedy to dopiero ochlapy beda sprzedawac.
masowka i tyle (jak ktos wczesniej napisal)

niestety, nigdy nie masz pewnosci czy warzywa byly ekologicznie uprawiane , zawsze moze byc cos... ehh a moze ja mam paranoje,ze nikomu nie ufam ??? 😀
heheh



   
OdpowiedzCytat
(@2443)
Eminent Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat  

nie no właśnie ja tez mam paranoje. i najchętniej to bym sama sobie hodowała wszystko - ale nie mam gdzie 😉
mam np. duże wątpliwości co do targów - no bo jak to jest blisko ulicy to przecież, więcej ma ołowiu niż witamin itp. ale chyba przed tym nie da się uciec.

:exclam:
wogóle niedawno dowiedziałam się, że nie powinno się jeść grzybów, jagód (ogólnie tego co jest runem leśnym) bo po czarnobylu to jest naładowane cezem - a cez powoduje białaczki. i będzie takie rzeczy można jeść po 35 latach od wybuchu bo tyle trwa rozkład cezu.

/dowiedziałam się o tym nie z gazet typu "naj" ale od komptentnych osób - to tak na marginesie/



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: