Co za problem buraki cukrowe, zrobić sok z buraków cukrowych odparować zagęszczając do konsystencji syropu i po krzyku. To można zrobić na jesieni kiedy są buraki, w słoiczki zapas na cały rok.
Dobrym słodzikiem są moczone daktyle, rodzynki (moczenie w lodówce 8-12 godzin) zresztą już było o tym gdzieś na forum.Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
:yltype:
Jędrus dzieki za pomysł z burakami cukrowymi.
A wracając do tematu cukru....
też daktyle używam, rodzynki...itp...bakalie.
Miód ma szczególne miejsce, potem cukier trzcinowy, syrop z agawy /bardzo go lubię/
Wszystko to używam w małych ilosciach i tylko wtedy kiedy konieczne. I zawsze organik.
Stewia mi nie przypadła do smaku.
krystyna
Pojęcie bezpiecznego syntetycznego środka słodzącego nie istnieje. Aspartam to wynaleziona przypadkiem słodka trucizna. Jednym z produktów metabolizmu aspartamu jest metanol, który - jak wiemy - nie należy do środków zalecanych dla człowieka. Aspartamu nie mogą też spożywać osoby nie tolerujące fenyloalaniny. Dostarczany w nadmiarze (dodawany jest prawie do wszystkiego, ludzie przyjmują go stanowczo za dużo) prowadzi do przewlekłych chorób układu pokarmowego (uszkadza błony żołądka i jelit, powoduje niestrawność i przewlekłe rozwolnienie). Poza tym jest niesmaczny.
Jestem. Tworzę. Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Pojęcie bezpiecznego syntetycznego środka słodzącego nie istnieje. Aspartam to wynaleziona przypadkiem słodka trucizna. Jednym z produktów metabolizmu aspartamu jest metanol, który - jak wiemy - nie należy do środków zalecanych dla człowieka. Aspartamu nie mogą też spożywać osoby nie tolerujące fenyloalaniny. Dostarczany w nadmiarze (dodawany jest prawie do wszystkiego, ludzie przyjmują go stanowczo za dużo) prowadzi do przewlekłych chorób układu pokarmowego (uszkadza błony żołądka i jelit, powoduje niestrawność i przewlekłe rozwolnienie). Poza tym jest niesmaczny.
To wszystko jest wyssane z palca, oprócz wątku z metanolem, bo rzeczywiście powstaje jego pewna ilość podczas metabolizowania aspartamu, z tym że ta ilość jest dużo mniejsza niż np. zawarta w małej butelce soku pomidorowego albo w jednym bananie.
Pytanie dlaczego rozpowszechniasz nieprawdziwe informacje na temat rzekomej szkodliwości aspartamu? Bo widze że powtarzasz zasłyszane slogany jak echo, a chyba chodzi o to żeby pisać o tym jak się rzeczy naprawde mają.
Poniżej link do rzetelnego przeglądu dotyczącego bezpieczeństwa stosowania aspartamu. To nie jest jedyny dokument tego typu. Aspartam jest najlepiej poznaną pod każdym kątem syntetyczną substancją słodzącą. I W PEŁNI BEZPIECZNĄ. Na pewno bezpieczniejszą i nieporównywalnie zdrowszą niż biały cukier.
http://www.dieteticai.ufba.br/Temas/ACUCARES/ASPARTAME.pdf
[edytowane 22/7/2010 przez INSULT]
Insult, wyobraź sobie, że wiem do czego służą biblioteki i google 😉 Nie rozpowszechniam nieprawdziwych informacji. Rozpowszechniam te ze sprawdzonych źródeł. Dlatego na przykład nie napisałam, że substancja, o której rozmawiamy powoduje raka mózgu (to bardziej popularna opinia echem odbijająca się co jakiś czas).
Popularność swoją aspartam zawdzięcza wyłącznie brakowi kalorii (wśród konsumentów) i kosztami produkcji (wśród producentów). Owszem, jest dopuszczony do spożycia, ale to jeszcze nie oznacza, że "jest zdrowszy od cukru". Może być najwyżej "zdrowszy od kokainy". Zresztą istnieją alternatywy dla białego cukru.
Co do metanolu. Masz rację. Pamiętaj jednak, że ludzie na ogół spożywają dużo więcej aspartamu niż soku pomidorowego... 😉
Jestem. Tworzę. Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Oczywiście, masz rację. Cukier to cukier. Oprócz ceny różnią się jeszcze smakiem. Nie kupuję nierafinowanego cukru, czy syropu klonowego, bo jest "zdrowy", tylko dlatego, że "mi smakuje". Aczkolwiek, jeśli oprócz smaku ma jeszcze trochę soli i witamin, to miłe. Wiadomo, że w łyżeczce takiego cukru są to ilości śladowe i nie służy to raczej poprawie zdrowia, tylko poprawie samopoczucia, ugłaskaniu poczucia, że jest się trochę hipokrytą dbając o właściwe odżywianie i jednocześnie używając "tego zła". 😉 Ot, cała tajemnica.
Jestem. Tworzę. Czasem długo siedzę w nocy. Czasem noc długo siedzi we mnie.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






