Mam takie pytanie odnośnie tofu fety. Kupiłam go kiedyś na spróbowanie. Był z Polgruntu (w naszym mieście tofu można dostać w niewielu sklepach i tylko z tej firmy). No i ten tofu feta był całakowicie biały i miał jakiś taki dziwny, niedobry smak. Postanowiłam, zę nie bedę go więcej jeść, jednak niedawno kupiła mi go mama przez pomyłkę (miała kupić zwykłe tofu). Nie chciałam, żeby zmarnował się ten ser, więc postanowiłam go dodać do pasztetu (właśnie wyjęłam go z piekarnika, pachnie cudownie 😛 ). Uznałam, że w tym pasztecie nie będzie go czuć, bo jest tam mnóstwo innych, zmielonych składników. Zdziwiłam się, bo po otwarciu pudełka okazało się, że ten tofu feta jest w identycznym kolorze jak zwykły tofu z Polgruntu, a ponadto bardzo dobry smak, tylko może trochę za słony (oczywiście smakował zupełnie inaczej niż zwykły tofu i tamten tofu feta). Zastanawiam się więc, czy nastąpiła jakaś pomyłka , bo nie sądzę aby ten sam rodzaj sera, z tej samej firmy, w identycznym opakowaniu, był tak różny w kolorze i smaku. A może firma zaczęła produkować ten ser w zupełnie inny sposób? Czy ktoś zna odpowiedź? Bo strasznie mnie zaciekawiła ta sytuacja. 😉
a może najnormalniej w świecie ten pierwszy był popsuty... :casstet:
Też mi się wydaje, że ten pierwszy ser był zepsuty
Taaaaaaaa...... jasne................. oczywiście o tym nie pomyślałam. Brawa za inteligencję dla mnie. 😛 😉 😀 Najciemniej pod latarnią, chociaż nie wiem co to ma do rzeczy. Dobra ide do lekcji, bo zaczynam głupoty jakieś gadać. 😛 😉 A! I dzięki za te jakże proste ale w istonie niezwykle prawdziwe odpowiedzi, które prze swą... Dobra dosyć tego, napawdę coś mi dziś odbija. 😛 😉 😀
Ps. Dzisiejszy cytat dnia to "Nie ma kominka, ale jest choinka!" 😀 😀 😀 😛
Sorry, nie powinnam tego chyba publikować, ale niewiedzieć czemu jestem taka rozbawiona i mam niepochamowaną chęć gadania głupot. 😀 😛 😉 Przepraszam.
[edytowane 6/12/2005 od Wege-Weronika]
Z Polgruntu to mi się wydaje zjadliwy tylko ten w zielonym opakowaniu prostokątnym Bio Tofu i jest twardy w 3 smakach : ala feta, z ziołami i wędzony- chyba moja ulubiona wersja. Niestety jest on u nas tylko w Mini Malu i to nie zawsze. Ale Polgrunt też robi tofu w żółtawym opakowaniu kwadratowy karton i w środku jest okrągła taka jakby puszka i można go prawie wszędzie kupić - raz go kupiłam chyba ala feta i jakoś go przełknąć nie mogłam, jest jakiś mięki i maziowaty i jak dla mnie dziwny w smaku. Za to wersję w zielonym opakowaniu.
Z Polgruntu to mi się wydaje zjadliwy tylko ten w zielonym opakowaniu prostokątnym
Takiego to u nas nie ma... 🙁 W moim mieście to można dostać tylko tofu i tofu feta z polgruntu i to tylko w supermarketach czyli kilka kilometrów od mojego domu. Ale na ferie jadę do Płocka, do cioci, więc może tam uda mi się kupić jakieś inne tofu albo agar agar, bo w moim mieście obeszłam chyba wszystkie sklepy i sprzedawcy to nawet nie wiedzą co to jest agar, więc nie ma mowy abym to gdzieś w oklicy kupiła. 🙁
jeśli chodzi o tofu w żółtym opakowaniu - feta i niefeta, to mnie np. bardzo smakuje zrobiiony a la jajecznica:
duszę cebulkę, na to pomidory w kostkę, na to rozdrobiony widelcem feta, troszkę kurkumy dla dodania żółtego koloru, sól i pieprz i bardzo mi smakuje na ciepło.
Kupiłam osatnio kilka opakowań tofu feta i wszystkie były pyszniutkie - ten pierwszy, który jadłam chyba naprawdę był zepsuty. 😛
duszę cebulkę, na to pomidory w kostkę, na to rozdrobiony widelcem feta, troszkę kurkumy dla dodania żółtego koloru, sól i pieprz i bardzo mi smakuje na ciepło.
Dzięki za ten przepis, bardzo mi smakuje to danie. Dodałam jeszcze do tego sporo szczypiorku bo bardzo go lubię. 🙂
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






