Wydaje mi się ,że nic nie stoi na przeszkodzie , majonez najlepiej robić samemu bo wtedy masz pewność co do użytych składników a szczególnie jajek, najlepiej żeby pochodziły od szczęśliwych kur, niestety kupienie jajek z 0 czy 1 stanowi spore wyzwanie ale te z 2 są dość powszechnie dostępne.Przypuszczam że przy produkcji majonezów na sprzedaż firma nie specjalnie zwrarca uwagę na to z jakiego źrudła pochodzą jajka ważne żeby było ich dużo i tanio.
Co do octu to z tego co wyczytałem w wikipedii to powstaje on poprzez fermentację alkoholu.
A skład majonezu przeczytaj ,jak nie jest się pewnym jakiegoś składnika najlepiej poszukać w internecie, ja tak robię.
Ocet - kwestia sporna i zależy o jakim occie mowa (np. octy owocowe, szczególnie domowej roboty, całkowicie akceptowalne; octy spirytusowe - nie wszystkie, zależy od producenta, choć chyba nikt nie wie, które z nich są naprawdę wege, a do których produkcji używa się karuku rybiego).
Majonez - kwestia sporna. Teoretycznie wszystko jest OK, bo wielu wege jada jajka. Problem jest w tym jak te jajka są pozyskiwane na skalę przemysłową do takich produktów - i tu większość motywowanych etycznie wegetarian mówi "nie". Co do majonezu własnoręcznie robionego z wiejskich jaj - nie ma zarzutów.
A tak poza tym polgrunt wytwarza też majonez sojowy 🙂
sXe
Jaj bez zarodków? Dopiero teraz to zauważyłem. No jednak mimowolnie wegetarian uwzględniający w swojej diecie jajka czasami spożywa zarodki (kury mogą zjeść niezapłodnione jajko, ale nie wszystkie jajka są takie, nie oszukujmy się). Z tego powodu np. Krisznejci, Bramini, czy Lamowie, czy niektórzy mnisi buddyjscy jajek nie jadają.
Z tego też powodu jajek nie jadają etycznie motywowani laktowegetarianie i weganie.
sXe
Mnie nie przeszkadza jedzenie jajek z zarodkiem.
Nie zwracam uwagi na coś, co nie jest nawet w połowie rozwinięte i niezdolne do samodzielnego życia - bez względu na gatunek, ludzi też się tyczy.
Co innego dorosłe, rozwinięte, zdolne odczuwać ból i strach kury - zwracam uwagę na rodzaj chowu.
jeśli chodzi o majonez to laktoowo czy owowegetarianie mogą używać bez żadnych "ale", bo przecież ich dieta uwzględnia jedzenia jajek, czyli że noł problem 🙂 😎
a z tym octem to już nie wiem, ja w każdym razie nie stosuję- lepiej zapobiegać ewentualnym nieporozumieniom 🙂
Zamiast octu polecam kwasek cytrynowy, jest przede wszystkim zdrowszy a zarazem wygodniejszy (w postaci proszku/kryształków). Opis na linku poniżej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_cytrynowy
http://www.food-info.net/pl/e/e330.htm
Fragment:
Ograniczenia żywieniowe:
Kwas cytrynowy i cytryniany mogą być spożywane przez wszystkie grupy religijne, wegan i wegetarian. Kwas cytrynowy nie wywołuje żadnych reakcji alergicznych u osób, które są uczulone na pomarańcze czy inne owoce cytrusowe. Jest pozyskiwany z cukru, a nie z owoców.
Uwaga kwasu cytrynowego, octowego i innych kwasków nie powinno stosować się w naczyniach metalowych zwłaszcza aluminiowych ponieważ reagują z metalami i ługują ww. metale do pokarmu. Najlepsze naczynia to naczynia szklane i porcelanowe.
Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
:yltype:
[edytowane 3/12/2007 przez Jędruś]
Ktosiek, czy aby na pewno?
Uwaga! Nie otwieraj tego linku, jeśli jesteś bardzo wrażliwą osobą! Zawiera zdjęcia i materiał tekstowy dokumentujący spożywanie płodów ludzkich w Chinach.
http://www.ehacked.com/front_page/articles/cannibalism/
Ja jajka zjadam ze smakiem, co wiąże się z tym, że tam jest dopiero potencjał życiowy, a nie samo życie. Nie zjadł bym już płodu nienarodzonego zwierzęcia, czy człowieka (tak wiem, że człowiek to też zwierzę; piszę, żeby uniknąć nieporozumień), które jest w trakcie rozwoju. Płód ludzki, czy zwierzęcy (czytaj ssaczy z wykluczeniem stekowców), który jest na tym samym poziomie rozwoju co jajko, byłoby tak mały, że nikt by tego nie zjadł 😉
Niestety z płodami starszymi niż 3 miesiące jest ten problem, że one prawdopodobnie już są zdolne do odczuwania. Tym bardziej bym nie zjadł takiego, nie mówiąc już o tym, że byłaby to ledwo przekąska.
sXe
Ktosiek, czy aby na pewno?
Uwaga! Nie otwieraj tego linku, jeśli jesteś bardzo wrażliwą osobą! Zawiera zdjęcia i materiał tekstowy dokumentujący spożywanie płodów ludzkich w Chinach.
http://www.ehacked.com/front_page/articles/cannibalism/Ja jajka zjadam ze smakiem, co wiąże się z tym, że tam jest dopiero potencjał życiowy, a nie samo życie. Nie zjadł bym już płodu nienarodzonego zwierzęcia, czy człowieka (tak wiem, że człowiek to też zwierzę; piszę, żeby uniknąć nieporozumień), które jest w trakcie rozwoju. Płód ludzki, czy zwierzęcy (czytaj ssaczy z wykluczeniem stekowców), który jest na tym samym poziomie rozwoju co jajko, byłoby tak mały, że nikt by tego nie zjadł 😉
Niestety z płodami starszymi niż 3 miesiące jest ten problem, że one prawdopodobnie już są zdolne do odczuwania. Tym bardziej bym nie zjadł takiego, nie mówiąc już o tym, że byłaby to ledwo przekąska.
Poza tym zapłodnione jajko ptaka, jeśli nie jest trzymane w odpowiednich warunkach traci szybko możliwość stania się pisklęciem. Jeśli kura nie ma zadatków na kwokę i beztrosko znosi jajka to tu, to tam - to z tych jajek nie ma szans się nic wykluć.
http://szydelkoikoraliki.blogspot.com
Istnieje przecież coś takiego, jak majonez sojowy (Polgrunt zdaje się produkuje) ;). Ja np. jem jajka, tylko ze sprawdzonego źródła (bezpieczne, że się tak wyrażę), ale mimo tego odrzucam produkty z jajkami, takie jak majonezy, bo jasne jest dla mnie, że to te nieszczęsne trójki znajdują się w składzie.
Jesli ocet to tylko iwylacznie WINNY i to najlepiej bio !
Majonez - kupowany ( nie wazny jaki ) to praktycznie sama chemia -dlatego ja od lat ( z roznych wzglegow -przede wszystkim problemy zdrowotne ) robie majonez sam -poniewaz nie cierpie jajek to robie go oczywiscie bez jajek -np. majonez z dojrzalego awokado,oliwa z oliwek,sok z cytryny
lub np. pol kostki miekkiego tofu,oliwa z oliwek ( czasami jest to olej slonecznikowy bio lub inny ),sok z cytryny,rzezucha.
Czesto tez miksuje razem z kielkami rzodkiewki lub slonecznika -w zaleznosci od samku jaki chce osiagnac .
Mam jeszcze inne wslane wyprobowane przepisy-chcilaem tylko pokazac,ze istnieje wiele sposobow,aby obejsc sie bez kupowania majonezu.
Jacek
(o majonezie z plogruntu pisałem powyżej).
Wybacz, nie zauważyłam 😉
Drogi Jacku-Bocianie, bardzo to wszystko piękne, tylko nie każdy ma czas, by robić majonez samodzielnie... Chętnie skorzystam z przepisów przy najbliższej okazji. Póki co, mogę potraktować majonez sojowy (który, jak twierdzisz, podobnie jak inne majonezy do zbyt zdrowych produktów nie należy) jako fast-food, składnik sałatki od czasu do czasu ;).
[edytowane 5/12/2007 przez Srebrna]
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






