rozmawialam z moją kolezanka po studiach [... przemilczmy jakich bo nie pamietam], która miala na któryms roku biochemie.
nie neguje wegetarianizmu, ale sama nie jest wege. jakos wyszło,zę napomknelam o czekoladzie i inych slodyczach których nie jem, bo jest tam lecytyna.
jakoś inaczej się uczyła. dokładniej:
lecytyna odzwiezreca nie jest stosowana w przemysle spozywczym. [tlumaczyla mi ze nie da sie uzyskac lecytyny ze zwiezraka-to tak jakbysmy chcieli go na cukier przerobic] lecytyna jest z jajek i sojowa z roslinek.
ponadto skladniki odzwierzece juz od jakiegos czasu sa oznaczane inaczej niz 'E' [jak doklanie to sie dowiem].
plus: w czekoladzie jest lecytyna sila rzeczy bo w mleku jest]
co o tym myślicie?
To chyba nie chodzi o to, że lecytyna jest odzwierzęca, lecz że przy produkcji lecytyny np. sojowej mogą być używane tłuszcze zwierzęce. Ja nie jestem aż tak drobiazgowa, żeby każde E tropić (wg niektórych osób nie jestem przez to wegetarianką).
plus: w czekoladzie jest lecytyna sila rzeczy bo w mleku jest
A co z czekoladami bezmlecznymi, gdzie lecytyna też się znajduje?
Lecytyna używana jest jako emulgator nie tylko w przemyśle spożywczym.
To co piszesz, jest bardzo prawdopodobne i faktycznie miło by było, żeby sprawa się wyjasniła.
Osobiście jest nie robi mi to wielkiej róznicy, nie cierpię bardzo nie jedząc słodyczy.
To chyba nie chodzi o to, że lecytyna jest odzwierzęca, lecz że przy produkcji lecytyny np. sojowej mogą być używane tłuszcze zwierzęce.
i właśnie o te 'E' chodzi.
gdyby lecytyna jakakolwiek byla wytwarzana na tluszczach znajdowaly by sie one [nawet w sladowych ilosciach ale by byly] wlasnie w niej. lecytyny są oznaczane juz nie wiem jak, ale z pewnością z 'E' na początku.
czy juz pisałam, że subst. pochodzenia zwierzecego [mieszanego/z dodatkiem etc] nie mogą być oznaczane tym symbolem bo zabrania tego prawo?
wiec jak? (;
[edytowane 31/12/2007 od chojrak]
Że dodatki, które powinny być roślinne, a brały w niej udział podczas produkcji te odzwierzęce, czy jak? Oj, ciężko kapująca dziś jestem, ale to chyba nie jest rawdą, co piszesz
ónie upiera sie ze to na sto procent prawda, ale wydaje mi sie to prowdopodobne.
przepisy, z tego, co ona mówi, niedawno się zminiły i chodzi o to, ze strona któa jest w linku moglabyc aktualizowana kawał czsau temu.
sama już nie wiem.
[wszystko co odzwierzęce nie z e. jeszcze dopytam ale kolezanka upiera sie ze tak ją uczyli wiec chyba nie uczyli zle?]
sama juz nie wiem.
a wy?
Oj, kochana, nie byłabym taka pewna.... 🙂
jak przeczytałam tabelkę z E, która jest tu na stronie naprawdę się zdziwiłam, jest bardzo niedokładna i czasami błędna.
przepisy się zmieniły i wiele tych substancji jest wycofanych, najlepiej sprawdzić w ustawie i podręczniku toksykologii.
jak można napisać że coś jest szkodliwe nie wspominając np. o dawce, część rzeczy jest szkodliwa tylko w ogromnych ilościach, a inne tylko w określonych związkach np. istnieją 3 rodzaje karmelu (barwnik) i tylko amoniakalny ma wykazane szkodliwe działanie.
warto się zapoznać z listą GRAS (Generally Recognized as Safe)
pamietajcie jednak o kwasie karminowy/ koszenila (E120, karmina) ,ktora otrzymywana jest z pancerzykow mszyc.
barwione nia sa,np. oranzady czerwone, kisiele, twarozki,lody,rozne desery, czasami nawet wina...
[edytowane 30/3/2008 przez Aucik]





