pomijajac brak ochronnej warstwy tluszczu (ktorej w dzisiejszych 'odchudzajacych sie' czasach i tak nikt sie nie dorabia) to wegetarianizm raczej nie ma wplywu na to czy jest ci zimno mniej czy bardzie. kwestia wrazliwosci. ja jem mieso (w DUZYCH ilosciach) a tez marzne jak diabli. Na dwor bez 5 warstw ubrania nie wychodze.
"Jastrambij. Que babatum intus cruce, ornatum in campo celestino,et in galea accipitrem defert." - Jan Długosz, kronikarz i sekretarz biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego
Nie jem mięsa od jakiś dwóch lat i zwłaszcza zimą jest mi bardzo zimno.Czy mam to jakiś wpływ?Co mam zrobić,bo to nie jest przyjemne. 🙁
Rozwiązanie:
O podgrzewaniu pożywienia znajdziesz tutaj
http://www.surawka.republika.pl/PL5.htm
O bardziej kalorycznych posiłkach orzechy i nasiona roślin oleistych
http://www.surawka.republika.pl/W23.htm
O witaminie B12
http://www.surawka.republika.pl/WITAMINA%20B12.htm
Przed snem warto założyć opaskę na czoło i uszy wtedy jest cieplej, przyjemniej się śpi.
Picie jakichkolwiek napojów, soków itd. w zimie i nie tylko najlepiej w formie podgrzanej do temperatury ciała ok. 40 stopni C
Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
:yltype:
Marzniecie jest zwiazane z krazaniem krwii.
Proponuje Tobie herbatke ze swiezo utartym imbirem,dlugo gotowane na ogniu zupy,kasze gryczna(rozgrzewajaca).
Cytrusy wychladzaja organizm.
Pomaga tez pas z welny owczej nalozony na odcinek ledzwiowy-rozgrzewajac nerki,rozgrzewasz cielo.Skarpety z owczej welny na gole stopki.Pozdrawiam
😮 To ciekawe , bo ja całe swoje zawodowe życie przepracowałem " pod chmurką " i kiedy w pewnym momencie stałem się wege , to kiedy nadeszła mrożna zima okazało się że niskie temperatury znoszę dużo lepiej od moich mięsożernych kolegów i nie raz się z tego powodu z nich nabijałem . 🙂 A dlaczego tak się działo ? Otóż żołądek potrzebuje dużo więcej energii aby strawić mięso i wędliny które w nim zalegają i energia ta zamiast skoncentrować się na ogrzaniu organizmu musi tracić czas na wydłużony proces trawienia. Natomiast co jeszcze trzeba zrobić aby nie marznąć przebywając długi czas na mrozie ? Przede wszystkim w ciągu dnia nie można być choćby w niewielkim stopniu głodnym ( bo organizm zacznie się wtedy szybko wychładzać ) , a jeśli wieczorem wrócimy do domu zmarznięci na kość , to bezwzględnie podczas nocy musimy się maksymalnie wygrzać , tak aby wstając rano było nam ciepło. Kiedy w sypialni temperatura będzie za niska ( albo partner ( - ka ) nie wygrzeją nas wystarczająco 😉 ) , to wówczas w ciągu dnia niestety ,ale wytracimy ciepło dość szybko. Inna sprawa , jeśli ktoś ma zbyt słabe krążenie krwii , tu już nie czuję sie ekspertem ... 🙁
mi tez jest bez przerwy zimno, ale to dlatego, ze chodze zle ubrana 😛
znam przepis na przepyszna, rozgrzewajaca weganska zupe z soczewicy, nie wiem czy juz jest taka w ksiazce kucharskiej, bo nie sprawdzlam. jesli nie ma (albo nawet jesli jest, bo moja jest bardzo spersonalizowana 😉 ) to dodam przepis jak sie dorobie cyfrowki (moze juz niedlugo), bo u mnie zmysl smaku idzie w parze ze zmyslem estetycznym i jesli juz podam przepis to MUSI byc do niego zdjecie. no ale to za jakis czas.
a do tej pory: pozdrawiam i trzymajcie sie cieplutko! 😀
[edytowane 5/2/2006 od euridice]
animals are my friends and i don't eat my friends || GO VEGAN!
Przyznam, że sama mam jeszcze z tym problem. Ale się staram go zwalczyć.
28. Czy wegetarianizm wpływa na odczuwanie chłodu?
{qrczak:}Oto opinia nt. zwiazku m. dieta a marznieciem dr. neurolog i witarianki Ewy Hankiewicz:
"... Dzisiaj przyszła do mnie moja pacjentka, która od tygodnia jest na owocowo-warzywnej surowej diecie. Powiedziała mi, że przestały jej marznąć i cierpnąć ręce i nogi. Ci, którzy wcześniej rozcierali jej marznące ręce, teraz bardziej marzną od niej. Jej jest gorąco. Inna moja pacjentka, która od wielu lat w ogóle nie jadła surowizn, bo lekarz kiedyś powiedział jej, że szkodzą jej zdrowiu, przyszła po raz pierwszy do mnie w pięciu swetrach trzęsąc się z zimna. No więc jak jest z tym wychładzaniem? Gdy pacjentka ta przeszła na surową dietę, natychmiast poprawił się jej stan zdrowia i zdjęła z siebie kilka swetrów.
Pożegnajmy się więc z pierwszym mitem, że surowa dieta wychładza organizm. I, że zimą powinniśmy jeść gorące kasze, zupy, a owoce i warzywa zostawić na upalne lato.
Nie surowizny, lecz nabiał wychładzają organizm. Energia jest w surowym jedzeniu. Jabłko pięknie grzeje, banan może trochę mniej, ale wcale nie wychładza. Powinniśmy jeść to co u nas rośnie. Ale nawet banan w porównaniu ze zwykłym chlebem jest jak nektar bogów - zdrowy i bezpieczny. Patrząc na gotowane pożywienie rozgrzeszyłam nawet cytrusy. Uważam, że późne owoce - jabłka i gruszki są doskonałym pokarmem na zimę. Są w stanie nas tak wspaniale ogrzać i dać nam tyle energii potrzebnej na przetrwanie zimy. Późna gruszka nie zmarznie nawet na mrozie. Orzechy są również doskonałą spiżarnią na zimę. Energia jest w surowym jedzeniu. Może i gotowanie dodaje jakiegoś rodzaju energii do pożywienia. Ale jaki jest sens, aby jedną energię zabijać, po to aby dać jakąś drugą...."
Czyli nic, tylko zajadac sie swierzymi owocami i warzywami..:o)
A ja w zimie tradycyjnie się trzęsę całymi dniami, od surowego jedzenia mnie odrzuca, od kwaśnego też. Podobno kwaśne wychładza organizm. Jednak ostatnio zauważyłam, że od kiedy ćwiczę - 40 minut dziennie od jakiegoś czasu, to jest mi rzadziej zimno.
http://szydelkoikoraliki.blogspot.com
hehe wydaje mi się,że to nie ma wpływu na to czy jest nam zimno czy też nie! Jestem wege od ponad 7 miesięcy,a przy (-20*C) chodzilam po szkole w półgolfie i to bez rekawów.Choć zawsze marzna mi dłonie i stopy.Wiem jednak,że to kwestia krążenia.Moja mama kupiła mi klapki(nie wiem jak one się fachowo nazywają) ale maja takie gumowe kolce,które podczas chodzenia masuja stope.Na początku w sumie nie było to dla mnie przyjemne jednak przyzwyczailam się do nich i teraz codziennie w nich staram się chodzic.Klapki działaja tak,że masując pobudzaja receptory czuciowe oraz krążenie krwi.To naprawde pomaga.Może sprawdzisz!Polecam! 🙂 🙂
~mgiełka~
to dobry wątek na forum, bo wiele osób dotkliwiej odczuwa zimno po porzuceniu mięsa! (z tych, których znam).
absolutnie podpisuję się pod imbirem. poza tym większość czerwonych warzyw (ale raczej nie pomidorów) rozgrzewa. trzeba robić sobie dynię, marchewkę... 🙂
pozdrawiam
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






