Stwórzmy wątek, w którym będziemy pisać co dziś robimy smacznego na obiad!
Będzie to może podpowiedź dla innych, kiedy nie mają pomysłu..
A może okazja do wymiany przepisami?
Ja dziś zrobię:
Zupkę z warzywami i soczewicą
Klopsiki z kaszy gryczanej i twarogu
Sałatkę ogórkową z ziemniakami
[edytowane 16/7/2008 przez velvet]
kartofle z kotletami sojowymi
nie chcialo mi się dziś gotować 😛 a na snaidanie brukselka gotowana z marchewka 🙂
Jadłam dzis muesli, bo to jest jeden z tych dni, kiedy czuję sie przejedzona i nie mma na nic ochoty, jutro zrobię sobie soczęwicę z garam masala.
soczewicę z garam masala?
nigdy nie jadłam
[edytowane 24/7/2008 przez velvet]
Właśnie miałem ten temat zaproponować w najbliższą niedzielę a Ty mnie Velvet ubiegłaś.
Ja już jestem dzisiaj po obiedzie. Ugotowałem sobie zupy warzywnej w skład której weszły:
Ziemniaczki, marchewka, pietruszka, seler, por.
Do smaku dodałem łyżeczkę soli kamiennej i szczyptę pieprzu ziołowego. Gdy zupa zaczęła się gotować dosypałem 15 dkg kaszy jęczmiennej dla zagęszczenia.
Po ugotowaniu dolałem 5 łyżek stołowych oliwy i dosypałem ziół prowansalskich.
PYCHOTKA ! 😛
Bardzo banalnie. Ziemniaki, marchewka z kalafiorem (wszystko gotowane, z wody, bez tłuszczu), kotlety sojowe, tylko obgotowane i podsmażone lekko..
W przyszłym tygodniu gotuję dla nas dwojga to będzie ciekawiej.
Stanisław zadziwiłeś mnie!
Wczoraj szamałam mieszankę chińską z brązowym ryżem i olejem sezamowym (cudowny, orzechowy zapach!) + rodzynki. Dziś nie chce mi się za bardzo stać przy garach. Mam ochotę na coś słodkiego, więc zaraz sobie przygotuję wegańskie naleśniki czekoladowe własnego wynalazku + domowy dżemik czereśniowy i wiórki kokosowe. Mmmm 😉
ja zjadlam wczorajszy 🙁 ryz bialy z koncentartem pomidorowym+ wymieszalam z ugotowanym brokulem(ale z brokula wyszla miazga), do tego zielona herbata i 2 kromki razowego chleba z serkiem i dzemem z czarnej porzeczki od babci. Czuej sie glodna 🙁
XXL probowalam kiedys przygotowac Twoje nalesniki ale wyszly grube i sztywne, moglam w nie niemalze popukac;) poza tym nie smazylam na oleju tylko dodalam 2 lyzki do masy (to sposob zeby nie stracic duzo oleju i nie zyskac kalorii). Uwielbiam nalesniki ale bez mleka nie potrafie ich usmazyc :((
Stanisław zadziwiłeś mnie!
A czym Cię zadziwiłem Velvet ?
a ja dziś miałam wyjazd do szczecina i na obiad miałam kanapki:
1. rukola+chleb razowy orkiszowy+pomidor+kawałek smażonego tofu
2. rukola+chleb razowy orkiszowy+tofu typu twarożek+słód orkiszowy 😛
dobre było, nie powiem 😉 a na jutro też coś wymyślę 😉
U mnie dziś na obiad była pyszna zupa pomidorowa 🙂
To chyba na swoje urodzinki ugotowałaś taką pyszną zupkę.
Zyczę Ci Milunia wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
🙂
Włochata, parę prób i na pewno nabierzesz wprawy 🙂 Ciasto musi być wodniste i nie wolno przesadzić z kakao, bo wtedy kiepsko wyjdzie. Na jednego naleśnika wystarcza mi chochelka do sosów ciasta. Wtedy naleśniki wychodzą cieniutkie jak papier, światło przez nie prześwituje 🙂 Są delikatne i rozerwałyby się przy przewracaniu, dlatego ja swoje podrzucam 😎 Warto zaopatrzyć się w teflonową patelnię - nic nie przywiera, oszczędność tłuszczu. Choć i tak trochę dodaję więcej niż dwie łyżki na michę.
Dziękuję Ci bardzo Stanisławie 🙂 To była taka urodzinowa pomidorowa 🙂





