ziemniaczki surówka z marchewki i jabłka i kotleciki sojowe 🙂
...
Jak co dzień spaghetti z sosem napoli i dużo dużo żółtego sera :(:(:(
...
krupnik wegetariański i faszerowany patison. ;D
Omlet z pieczarkami, cukinią i serem. A na kolację wegański makowiec 😉
Pure ziemniaczane, kotlety z ciecierzycy w sosie koperkowym, kiszony ogórek. A wczoraj brązowy ryż z wegetariańskim curry. Na jutro planuję makaron z sosem szpinakowym, z dużą ilością czosnku. Tak w ogóle to chwilowo jestem w UK więc muszę się nasycić bogactwem warzyw i owoców na najbliższe kilka miesięcy 🙂
Ryż z sosem grzybowym, sałatka z ogórków, marchewki i paparyki oraz sałata z sosem ziołowym! 🙂
Dziś na obiad tylko zupa ogórkowa, a na kolację lekkostrawna sałatka owocowa 🙂 Pycha!
Dzisiaj będzie makaron [ kokardki ] z jabłkami smażonymi.
na obiad było 8 pierogów + sałatka z czerwonej fasoli ze świeżym imbirem i cebulką
na kolacje moja ulubiona gęsta owsianka na napoju sojowym (wanilinowym) z kandyzowaną skórką pomarańczową (uwielbiam)
Tempeh ... powiedz jak smakuje tempeh ?
Czy można go kroić w plastry i traktować jak kromki chleba?
Ziemniaki z cieciorką, sałatka z karamboli, pomidora, sałaty i mandarynek z ostrym sosem imbirowym. Udało mi się dostać świeży, więc czuję, że przez jakiś czas będę szaleć i wrzucać ten imbir nawet w plasterkach do herbaty. 🙂 Karambola natomiast jest genialna, nadaje się do wszystkiego. Na kolację chyba tyliko soj-mleko z przyprawami plus orzechy.
[edytowane 26/11/2009 od berry_fields]
a ja dzisiaj miałam barszcz czerwony z krokietami ze szpinakiem. mniam. 😛
od 2 dni bawię się w wariacje kotletowe. Wczoraj były kotlety z płatków owsianych, marchewki, pietruszki i kiszonej kapusty (+ cieciorka w sosie pomidorowym i surówka ze sklepu). Dziś na obiado-kolację będą kotlety z gotowanych ziemniaków, pieczarek, cebuli z dodatkiem mąki (+ jakaś kasza i buraczki z chrzanem).
Te kotlety nie wychodzą mi nigdy do końca dobre- tzn jak dla mnie są zjadliwe, ale potencjalni konsumenci mieli by raczej wątpliwości. Problem polega na tym, że wystrzegam się smażenia na dużej ilości oleju i w efekcie w usmażonych kotletach czuć np mąkę albo "surowe" i rozmamłane płatki owsiane. Jak Wy robicie kotlety? Macie jakiś złoty środek pomiędzy dobrym smakiem a umiarkowaną ilością kalorii w produkcie końcowym?
Jeśli smażysz na małej ilości tłuszczu to lepiej nie dodawać mąki, bo ona się nie usmaży, można takie kotlety piec albo robić z gotowanej kaszy; mnie osobiście najbardziej smakują z dodatkiem bułki tartej zamiast płatków... no i jest też kwestia odpowiedniego przyprawienia...






