Widzę Anetko, że znowu skromny obiadek 😉
nie chce mi sie gotowac a mam malo warzyw poza tym musze zakupy zrobic 😉
ja na regałach np. w realu spotykam parówki sojowe w puszce, ale raczej nie mam zamiaru ich próbować
ja kupuję sobie paczkę z polsoi dość regularnie... tak z jedną na miesiąc na awaryjne sytuację np. wypad na grilla u rodzinki. jednak jako danie obiadowe to się u mnie nie sprawdza. zjem 5 i dalej jestem głodna 😛 a jak se talerz ziaren ponakładam i surówy to od razu inaczej ^^ możliwe że te parówki mają za mało błonnika do czego nie jestem raczej przyzwyczajona 😉 ale do szynki sojowej to się chyba nigdy nie przemogę 😛
ja dzisiaj jadłam kotlety sojowe a'la mielone i kapuste zasmarzaną
mniammmmmmmmm
Wczorajsza zupa dyniowo-marchwiowa,fasolka szparagowa z masłem i tartą bułką.Stanisławie jak tam po weselu?czy znalazłeś dla siebie jakieś jedzonko? 🙂
Wczoraj:
Krokiety z pieczarkami + kartofelsalat
http://www.wrzuta.pl/obraz/j7VPBP6MDv/21
dzisiaj będzie danie roku-sos pomidorowy, tylko tym razem z bakłażanem i kukurydzą 😀
Wczorajsza zupa dyniowo-marchwiowa,fasolka szparagowa z masłem i tartą bułką.Stanisławie jak tam po weselu?czy znalazłeś dla siebie jakieś jedzonko? 🙂
😛 Oj Krysiu z tym jedzeniem na weselu dla weganina to jest ciężka sprawa. Prawie wszystkie warzywne sałatki są podawane z majonezem albo żółtym serem. Wszystkie dania gorące są z dodatkiem mięsa albo tłuszczu zwierzęcego. Dobrze, gdy są serwowane na osobnych półmiskach wtedy jeszcze mogę wybrać gorące ziemniaczki niczym nie pokraszone lub gotowany ryż. Na szczęście prawie na każdym weselu podawane są na stoły owoce na paterach, którymi mogę się raczyć do samego rana. Zdarzają się też na osobnych półmiskach pokrojowe pomidorki, ogóreczki i papryczka. Pojadam je z apetytem z pokrojonym chlebkiem, najczęściej pełnoziarnistym, żytnim. także nie obawiaj się o mnie, nie przymieram głodem i jakoś sobie radzę. 😛
kasza gryczana gotowana z imbirem i podsmazanymi warzywami ( w tym cebula, paprya, cukinia, kabaczek i fasolka szparagowa)
ja lubie minimalistyczne dania, bez wielu dodatków 🙂
od pewnego czasu upodobałam sobie kotlety sojowe z ryżem i groszkiem, po prostu uwielbiam się tym zajadać :rotfl:
a ja dzis mialam zupke pomidorowa:-)pycha
to co zostało z wesela...
Idziemy do chinskiej restauracji. Mma nadzieje, ze nie dostane znowu makaronu z kawalkami jajecznicy jak ostatnio :p
à propos wesel, mi kiedys kelnerka chciala wcisnac najpierw lososia, potem pierogi ruskie(ze smalcem) ^^
Wczoraj : barszcz z uszkami(sama robiłam z grzybami),krokiety + kluski śląskie+sałatka z kapusty+ sos pieczarkowy
Było tak dobre, że zapomnieliśmy zrobić zdjęcie
placki z jabluszka 😉 mniam! 😀
do tego potem beda buraczki 🙂






