Były już próby tworzenia takich list, np.:
[url] http://www.wegetarianie.pl/XForum-viewthread-tid-74.html [/url]
[url] http://www.wegetarianie.pl/XForum-viewthread-tid-4448.html [/url]
[url] http://www.wegetarianie.pl/XForum-viewthread-tid-3034.html [/url]
Wystarczy przejrzeć 😉
Nie rozumiem dlaczego niektóre sery mlekovity zawierają azotan potasu, a inne nie.... 😮
polecam sery żółte sojowe, są to sery twarde i smakują naprawdę jak sery mleczne. Sery te niebawem pojawią się w sklepach na terenie Warszawy i okolic. Wszystkich zainteresowanych tematem odsyłam do mojej strony: www.arve.pl
Zainteresowanych z innych stron Polski również proszę o kontakt.
Sery są naprawdę pyszne i w 100% bez mleka, bez laktozy, bez jajek, bez glutenu, bez cholesterolu, bez tłuszczów utwardzonych.
Szkoda tylko, że zawierają ( niektóre ) cukier i wszystkie ocet spirytusowy.....
Tak to prawda, z tym, że cukier zawierają tylko sery miękkie i to chyba nawet jeden, czy dwa rodzaje. Dla mnie najważniejsza informacja, to, to że nie mają mleka i laktozy - w końcu perspektywa dla alergików, którzy też chcieliby zjeść żółty serek 🙂
[edytowane 5/9/2009 przez micchalina]
Wierzyć mi się nie chce, że smakuje zupełnie jak żółty.....Szkoda , że na stronie nie ma cen.
no cóż, dla sceptyków ta kwestia zawsze pozostanie problemem.
Dla mnie pycha, dla tych, co już jedli też - ale o gustach się nie dyskutuje. Smak to indywidualna sprawa.
A ceny? w sklepach. Pozdrawiam
Czy E 575 zaware w serze feta jest składnikiem wege? Z listy animal liberation tak wynika, ale wolę się upewnić 😉
Podczas podgrzewania żółtych serów ponoć powstaje szkodliwy związek o działaniu rakotwórczym. Czy dotyczy to również serów pleśniowych??? 😮 Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat.
z tego co mi wiadomo, to każdy ser podany jakiejkolwiek obróbce termicznej jest szkodliwy i w każdym wytwarzają się związki rakotwórcze z tego względu że mają w sobie tłuszcz zwierzęcy, a ten przybiera na szkodliwości w wysokiej temperaturze. więc o ile jest to możliwe dobrze jest nie rozpuszczać serów ani nie podgrzewać. jezeli już musimy to minimalna ilośc czasu.
jestem teraz w Anglii i jadlam dzis zolty weganski ser : ) nie smakuje jakos rewelacyjnie, ale jest niezly i calkiem fajnie bylo polozyc cos takiego na chlebie ; ) "ser" jest pakowany jak topiony hochland, w plasterkach w folii, i ma do niego podobna konsystencje. nie kupowalabym go za czesto, ale fajnie miec taka opcje (i znowu mam ochote ponarzekac- dlaczego w Polsce nie ma takich produktow?)
Jakoś sceptycznie podchodzę do tych wegańskich żółtych serów. Mam wrażenie, że to same ulepszacze i inne sztuczności.
Różnie bywa, dlatego trzeba czytać składy. Sama mam ochotę spróbować czegoś takiego, ale niestety, dostępność pozostawia wiele do życzenia :/
No właśnie - dostępność. Nigdy nie widziałam takiego sera w żadnym sklepie, a zakupy w sklepach ze zdrową żywnością robię bardzo często.
O, na green planet jest. Skład nie jest nawet taki zły. Tylko trochę drogi.
[edytowane 30/1/2010 od hipiska]
O, na green planet jest. Skład nie jest nawet taki zły. Tylko trochę drogi.
Ja bym sie bał kupować sera przez internet bo jeszcze poczta się spóźni i wyjdzie ser pleśniowy którego nie zamawialiśmy ;).
Chętnie spróbowałbym takiego sera, ale nie będe jechał do Warszawy, bo troche nie po drodze:(.
Nie mogę pojąć dlaczego tego typu jedzenie musi być takie drogie? Sam kupuje tofu bo w miare sprawdzone, ale boje się próbować tempeh, które w lokalnym sklepie ze zdrową żywnością kosztuje 10 zł z groszami :o. Wiem, że nie jest wytwarzane masowo i stąd pewnie ten problem. Zastanawiam się czy kiedykolwiek to się zmieni (mam na myśli Polskę). Jak jest z tym w innych krajach?





