Chciałem się dowiedziećco ja tak wlaściwie mam jest I CZY MOGE PIĆ MLEKO???
Więc jak pije mleko to niemoge być wegetarianem?! 🙁
nie mam pojecia o tym wszystki, pomozcie cos, poradzcie
pozdrowionak neshibb(neshibb@o2.pl)
Poczytaj sobie artykuly w czytelni, dzial: zdrowie i odżywianie 🙂
sa różne typy wegetarianizmu, niektórzy rezygnują tylko z mięsa i jego przetworów, inni nie jedzą również nabialu i jaj. Wybór należy do Ciebie, a biorąc pod uwagę Twój wiek, pewnie i po części do Twoich rodziców 😉
A biorąc pod uwagę, że nie wiesz nawet jeszcze co jeść, nie radziłabym rezygnować z nabiału i jaj.
Jezeli chodzi o mleko,to tylko prosto od krowy.Najlepiej z niego zrezygnowac wogole,bo to zrodlo powstawania sluzu w organizmie,ktory to osadza sie miedzy innymi w zatokach,oskrzelach a kazeina jest niestrawialna przez nasz organizm.Co do mleka to teorii jest wiele,ja pisze to co sama doswiadczylam.Natomiast tak jak proponuje Katrinko-jogurty naturalne(bez mleka w proszku)twarozek od pani z targowiska, sery plesniowe.Poczytaj na ten temat.Jedzac warzywa,kasze,owoce nie zrobisz sobie krzywdy.Powodzenia.
😉
sery plesniowe raczej nie sa nawet laktoovowegetarianskie ze wzgledu na podpuszczke...
Gdzies czytalam,ze teraz podpuszka jest syntetyczna czyli jeszcze bardziej nie strawialna przez nasz organizm.
raz taka raz siaka,ale w serach lesniowych raczej naturalna..
Najlepiej odrzucić mleko i jego przetwory tak sama jak i jajak nie bedzie żadnnych problemów z podpuszczką czy innymi ytakimi rzeczmi sama warzywa owoce kasze orzechy itp.. w zupełności wystarczają, aby sie prawidłowo odżywiać, oczywiście pod warunkiem, że dieta jest urozmaicona
dokladnie tak! :exclam:
troche przechodze zalamanie....
i jakos mi sie niedobrze zaczyna robic...
mysle ze to przejdzie!?
a co do mleka to nie odrzuce 😛
a serow plesniowych nielubie :casstet:
Zastanow sie co spowodowalo chec przejscia na wege,czy na pewno byly to czyste intencje,odczucie od wewnatrz czy chec przypodobania sie komus,bycia modnym itd.Twoja poswiadomosc nie ma ochoty na zmiany,poniewaz Ty tego nieczujesz i nie jestes w stanie jej do tego przekonac.Chodzi o to,ze Twoj umysl przestraszyl sie zmian.To jest Twoje zycie i tylko od Ciebie jaka bedzie jego jakosc.Wazne,ze zaczoles juz cokolwiek robic -przeczytany artykul,odpowiedzi na zadane pytania,wlasne przemyslenia to juz jest COS.Daj sobie czas na przemiane i nie rob niczego na sile,bo to nic nie daje oprocz frustracji.Powodzenia.





