jestem ciekawa jak zabija się ostrygi. Przeciez ich nie da sie ani porazic pradem ani poderznac gardla wiec w jaki sposob je sie zabija? po prostu jestem tego ciekawa. Aha, i nie mam zamiaru ich jesc 🙂 (blee)
chyba po prostu wyjmuje sie z wody i rozlupuje skorupke a one wysychaja na sloncu (albo najpierw wysychaja a dopiero potem skorupke im sie zdejmuje) w koncu taka ostryga zyje w wodzie i nie jest przystosowana do zycia na ladzie (chyba?)
A kto powiedzial, ze ostrygi sie zabija? Najsmaczniejsze sa zywe, skropione sokiem cytrynowym.
też słyszałam o tym sposobie o którym mówi Zarathos, po prostu brak wyobraźni...
bo ludziom sie wydaje ze co moze czuc taki kawalek gluta?
wykarze sie nieczulascia dla gluta. No bo to trochę głupie bo ja uwazam, ze taki glut to nieza bardzo czuje ból a przynajmniej nie zdaje sobie z niego sprawy. Jak zabijam komara, to dlaczego mialoby mi być żal "kawalka gluta"?
Ten "kawałek gluta" to Zwierzę! Też czuje!
yhm, takie samo życie jak komar i mucha 🙂
nigdy mi nie przyszło do głowy jeść tego... :casstet: tak samo jak nie myslałam co sie z nimi robi przed podaniem... ludzie wszystko zjedzą... są miejsca gdzie rarytasem są jądra byka(albo penis 😀 ) i zabija się byka tylko dla tych jąder (oczywiście danie jest przez to drogie- i dobrze , przynajmniej mało kto zamawia bo mało kogo stać na to). a może tak jak kraby wrzuca sie do wrzątku 😮 bo suszonych raczej się nie podaje.
nie tylko byka. jelenia też.
baranie tez. szkoci sie w tym lubuja. w azji wyjada sie mozgi malpom. prosto z rozlupanej jak jako glowy. Pije sie wodke z bijacym jeszcze sercem weza (a weza zjada na obiad), je sie szarancze, pijawki w cukrze (mniam) i inne specjalnosci






