oj, oj 🙂
powiem tak...
ze dwa lata temu jeszcze spotykałam taką galaretke w stylu "gorący kubek"( no wiesz - zalewasz goraca woda mieszasz , czekasz i masz) nie pamiętam firmy. w kazdym razie substancją zelujaca byla pektyna. ostatnio tego nie widzialam, ale moze dlatego, ze nie szukalam 😛 , chemię ograniczam jak mogę (juz w szkole tak robilam 😀 😀 )
Życie jest marzeniem, urzeczywistnij je.
Mogę jeszcze polecić artykuł o alternatywach żelatyny:
http://www.wegetarianski.pl/podstrona/czytanka.php?dzial=wegetarianizm&artykul=22
Najlepsze galaretki,to przygotowane w domowej kuchni z wlasnym soczkiem,owockami i agarem oczywiscie.Mozna zaszalec komponujac smak i kolorytyke a co najwazniejsze mozna spozywac jeszcze cieple,co oznacza ze nagly przylyw gosci nie jest juz problemem a jakie korzysci dla organizmu,mniam. 🙂
Agar? Znaczy glony i inne? A idzdzie wy...
Galaretka znaczy takie trzesace sie cos z paczki? Bez glonow albo zelatyny nie da rady 🙂
Ale galarety mozna robic ze sporej ilosci owocow nie korzystajac ani z jednego ani z drugiego. Powstawiam pare przepisow na galarety do dzialu kuchnia.
"Jastrambij. Que babatum intus cruce, ornatum in campo celestino,et in galea accipitrem defert." - Jan Długosz, kronikarz i sekretarz biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego
Może ktoś wie w jakich proporcjach stosować ten agar i jak tego używać? Bo kupiłam ostatnio i na opakowaniu nic nie stoi. I jak to sie używa ???? Rozpuścić w wodzie ciepłej czy zimnej? A jak bym chciała dodać do bitej śmietany to czy mam to rozmieszać z wodą czy wsypać od razu????
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






