Zgadzam się. Dopóki się nie pozna stanu zdrowia danej osoby ciężko cokolwiek powiedzieć... A to powinno decydować o uznaniu diety za skuteczną. Niestety wiele osób myśli dokładnie odwrotnie...
Z wit b12 będzie jeszcze dużo hałasu bo to jest ostatnia barykada przeciwników-zawdzięczają ją środkom higieny , ale niestety lepiej dla ostrożności suplementować niż jesc prosto z ziemi Podejrzewam że kiedyś sie wyjaśni z tą witamina , to tylko kwestia czasu Na razie lepiej ją suplementować lub jeśc jajka (ale wyłącznie z własnych gospodarstw ) niż wypełniać jelita gnijącym mięsem Nasze jelita są za długie aby przyjmować mięso i wchłaniac wraz z nim trucizny rozkladu -chyba wiadomo wszystkim jaka jest róznica między przewodem pokarmowym typowych mięsożerców a jelitami małp. człowieka itp Bądzmy rozsądni i uwierzmy we własną biologię Mamy ponad 90procent genów wspólnych z człekoksztaltnymi Czy roslinożerny goryl martwi się niedoborem jakichkolwiek witamin (oczywiscie nie ten z ZOO tylko na wolności)Bardziej mi szkodzą stressy , zmęczenie pracą niż niedobor jakichkolwiek wit na weganiżmie
Ktoś napisał, że B12 występuje w płatkach Nestle. Mam tu obok siebie Fitness & Fruits i nie mogę się nadziwić etykiecie, a której wynika, że 100 g tych płatków pokrywa 130% "zalecanego spożycia dziennego witaminy B12 wg Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi... (podobnie rzecz ma się z innymi witaminami). To chyba zbyt piękne, żeby było prawdziwe... Proszę, powiedzcie, że to prawda! ...lub rozwiejcie moje złudzenia.
W sprzedaży występuje specyfik "WegewitB12", coś dla nas (napisali na opakowaniu, że może być stosowany przez wegetarian), cena chyba ok 30 zł. Skoro jest w hurtowni, w której pracuję, w aptekach również. [b] [/b]
O Vegevicie to chyba wszyscy tu już wiedzą, i nie kosztuje aż 30 zł.
O Vegevicie to chyba wszyscy tu już wiedzą, i nie kosztuje aż 30 zł.
Pojutrze będę przacować w informacji hurtowni, to sprawdzę dokładnie -ile.
Gdyby z tymi płatkami to była prawda... Nie trzeba by było łykać tabletek:)
Zamówiłam sobie w aptece Vegevit B12 🙂
Może dla pewności kupię jeszcze jakieś żelazo... (co jest w wegepożywieniu "bombą" żelaza?)
Zamówiłam sobie w aptece Vegevit B12 🙂
Może dla pewności kupię jeszcze jakieś żelazo... (co jest w wegepożywieniu "bombą" żelaza?)
Witam Sopocianka
Vegevit 1 pastylka zawiera 5 mikrogramów B12 (wystarczy na 1 dzień)
Polecam na przyszłość Naturel który zawiera 100 mikrogramów B12 (1 tabletka po rozpuszczeniu w wodzie) wystarczy na cały tydzień. Jest taniej.
Co do żelaza to polecam warzywa zielone w postaci sałatek, najlepszy jest sok z zieleniny pszenicy, to jest bomba witaminowa.
Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
:yltype:
natrafiłam ostatnio przez przypadek (przygotowuje sie do konkursu) na krótką wypowiedz na temat B12 w nowiutkiej encyklopedii zdrowia, bardzo dobrze opracowanej (trudno żeby było inaczje bo była ponoć bardzo droga ;P ) i pisało że wprawdzie faktycznie, u zdrowych osób jedzących produkty pochodzenia zwierzęcego nie ma prawa być niedoborób B12 a a wegan się zdarzają, ale oprócz produktów zwierzęcych pisało że witamina ta znajduje się też w kiszonkach i jest wytwarzana przez pewne bakterie 😉 jeżeli chodzi o mnie to mnie to przekonało, bo pisali to jacyś doktorzy i inni 😀
W ogóle B12 jest wytwarzana przez bakterie 🙂 Owszem, znajduje się ona nie tylko w produktach odzwierzęcych, ale prawdopodobnie są to nieprzydatne nam formy.
Witam Natasha
Witamina B12 powstaje podczas fermentacji propionowej (jest wiele fermentacji ale to tylko ma być propionowa), do tego są zdolne niektóre szczepy bakteryjne:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fermentacja_propionowa
Natomiast ilości B12 w innych kiszonkach są zbyt małe aby zabezpieczyć zapotrzebowanie na tą witaminę.
Nowoczesna produkcja witaminy B12 opiera się o bakterie Pseudomonas spp. (link poniżej angielskojęzyczny)
Co odkryto w latach 1970 (2,6 miligrama na 1 L obecnie dochodzi nawet do 3 miligramów (nie mylić z mikrogramami jednostką 1000 razy mniejszą)
http://aem.asm.org/cgi/reprint/30/3/477.pdf
Ludzie będący na diecie roślinnej i twierdzą że nie pobierają B12 żyją w klimacie ciepłym, w takim klimacie są większe szanse że bakterie wytwarzające B12 pojawiają się już przy końcu jelita cienkiego, miejscu gdzie jest miejsce wchłaniania witaminy B12. Przykład audio-wywiad z witarianką od kilkunastu lat Valyą Butenko
http://www.rawveganradio.com/shows/free/valya-boutenko-episode-41
Ale ta dziewczyna regularnie sprawdza poziomy B12 w organizmie, sama to powiedziała w powyższym wywiadzie.
Tacy ludzie udowadniają że inne gatunki naczelnych które przecież pochodzą z klimatu ciepłego nie powinny mieć problemów z B12. Co innego w klimatach chłodnych, zawsze o to trzeba się zapytać, i to co najważniejsze to dotyczy witarian, wszystkie gatunki są gatunkami które spożywają surowe, termicznie niezniszczone pożywienie, jedynie człowiek zaczął pichcić.
Dlatego jest pewne nieporozumienie, witamina B12 jest obecna w jelicie grubym u każdego zdrowego człowieka (w każdym klimacie) ale ludzie, weganie mają jej niedobory w pozostałych częściach organizmu, czyli wniosek z tego że nie jest wchłaniania z jelita grubego, O tym pisał Norris w opracowaniu które podawałem.
Już w latach 1950-tych jeden z lekarzy leczył anemię złośliwą (genetyczne upośledzenie wchłaniania witaminy B12) ekstraktem z ludzkich odchodów. O tym też pisał Norris.
Natomiast analogi B12 jakie występują w glonach są nieaktywne w organizmie ludzkim.
Wniosek nasuwa się sam jak ktoś chce ryzykować niedobory witaminy B12 jego sprawa, jego zdrowie ale żeby nie twierdził że ktoś go nie ostrzegał. Żeby nie było płaczu i zgrzytania zębami jak nabawi się anemii i innych chorób.
Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
:yltype:
o tym co pisałeś w Wielkiej Encyklopedii Zdrowia nie było 😛 pisało że B12 znajduje się w kiszonkach i tyle.
teorii i opracowań na temat tej witaminy jest tyle co i ludzi na świecie każdy myśli co innego. słyszałam nawet teorie że witamina ta nie jest przyjmowana przez organizm w tabletkach! na razie nie mam żadnych objawów niedoborów a pisało tam że bardziej poważne niedobory pojawiają się kiedy człowiek w ogóle nie przyjmuje B12, a odbić się może na układzie nerwowym dopiero przy już naprawdę dużych niedoborach witaminy i trzeba by było najpierw zignorować szereg innych objawów.
napisałam o tym co przeczytałam, a pisało że B12 JEST w kiszonkach. o glonach nic nie pisało tak jak o innych rzekomych źródłach. jednak może i masz rację że powinnam sobie sprawdzić jej poziom. chciałabym sobie zrobić badania ale nie wiem czy się płaci no i czy rodzice muszą znać wyniki bo jak coś wyjdzie to o weganiźmie mogę zapomnieć...
Jem nabial i jak uzupelnialam B12 to czulam sie bardzo zle. Po odstawieniu tabletek wszystko jest ok. Wiec wydaje mi sie ze wszystko zalezy od diety.
no dobra, kupiłam sobie w końcu tę wit. B12. 100 tabletek za 20 zał więc niewielki wydatek. pisze żeby brać 1 tablętkę dziennie i nic innego. acha, i że tabletka pokrywa 10 000% dziennego zapotrzebowania to nie za dużo? i czy tabletki przyjmuje się na czczo czy w trakcie posiłku? czy mogę zażywać te tabletki bez kontroli lekarza? i dlaczego te tabletki zawierają aż tyle tej witaminy i jedna to nie za dużo??? i jaj ja mam ją przyjmować żeby było najlepiej, połykać czy gryść czy co?? z góry dzięki za odpowiedzi 🙂
[edytowane 15/12/2007 przez Natasha]
Wystarczy przeczytać ten wątek, żeby znaleźć optymalny sposób "pobierania" tabletki 🙂
no ok. ale nie znalazłam jednak większości odpowiedzi na moje pytania. tylko to że że b12 słabo się wchłania i dlatego jest jej tak dużo no i ten numer ze słoiczkiem, który odpada jak ktoś z rodziny się dowie że suplementuje jakąś witaminą to koniec z weganizmem, oni tylko szukają argumentu żeby wybić mi zgłowy weganizm 🙁





