Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Wrocław  

Strona 4 / 6 Wstecz Następny
  RSS

jami
 jami
początkujący
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 7
14/12/2009 3:47 pm  

Aha, jeśli ktoś chce zjeść na szybko to polecam slow food "Reggio Smak" na Dworcu PKP (przy bocznym wejściu od strony poczty). Można zjeść szybko dobrą zapiekanko-bułkę z pieczarkami lub kaszą gryczaną (moja ulubiona). Prosto z pieca. Ceny 5-7 PLN, mała zniżka na karty Euro<26. Tylko nie wiem czy niedługo tego nie zamkną razem z całym dworcem.

Proste przepisy wegetariańskie


OdpowiedzCytat
bíumbíumbambaló
rozmówca
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 51
25/03/2010 11:48 pm  

Regio z pieczarkami - mmm. I te soki brzozowe, ach. <3

A słyszeliście o Falansterze?

http://falanster.pl/

Jeszcze tam nie byłam, bo jestem na dziekance, ale jestem pewna, że od października będę tam częstym gościem.

Natomiast w legendarnej yerbaciarni Szczypta Świata można nabyć pyszne kawy, kakao, yerbę i słodycze fair trade (czekolada jak z górnej półki).

http://www.szczyptaswiata.pl/Nasze-sklepy-cinfo-pol-56.html

Swojego czasu był cudny lokal na Kazimierza Wielkiego, gdzieś miedzy Heliosem a salonem Play. Tamten ponoć zlikwidowali, ale we Wrocławiu są jeszcze inne sklepy SzŚ.


OdpowiedzCytat
magsymags
początkujący
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 8
08/04/2010 7:05 pm  

A ja polecam również Alladyna lub Globtrotera . W przeciwieństwie do różnych restauracji, gdzie oferują dania wegetariańskie polegające na tym, że po prostu brak w nich mięsa, w Alladynie i Globtroterze podają dania prawdziwe wegetariańskie, tj. kotlety sojowe, z ciecierzycy, przepyszna jest potrawa z soczewicy z kefirem!

Ja coś się do Greenwaya wybrać nie mogę....


OdpowiedzCytat
Vaax
 Vaax
świeżaczek
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 3
20/04/2010 1:07 am  

Nie ma nas jeszcze więc się dopiszemy, mam nadzieję, że nikt nie będzie miał przeciwko.
Zapraszamy Was do naszego sklepu ze zdrową żywnością przy ul. Jedności Narodowej 120C, na rogu ulic Słowiańskiej i Jedności Narodowej.
Sklepik jest otwarty w godzinach 10-18 w dni robocze i 9-14 w sobotę.
Zachwalać nie będę ale liczymy bardzo na Wasze sugestie i uwagi.
Zapraszam na naszą stronę [url= http://www.nazdrowie.net.pl/]www.nazdrowie.net.pl[/url].
Pozdrawiam!

[edytowane 19/4/2010 od Vaax]

[url=http://nazdrowie.net.pl/]sklep ze zdrową żywnością[/url]


OdpowiedzCytat
matik
świeżaczek
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 1
20/04/2010 10:42 pm  

witam Wrocław 🙂
do Green Way'a nie chodzę już z oczywistych względów, w Vedze zgadzam się, że porcje są malutkie i nie zawsze ciepłe... muszę obczaić Falanster 🙂
niestety, co własna kuchnia to własna. jeśli ktoś mieszka w okolicach Powstańców Śląskich i ma dosyć jeżdżenia na zakupy na Halę Targową, to w Społem "Rumcajs" niedaleko skrzyżowania Powstańców i Hallera można znaleźć zaskakująco dużo jak na Społem wege-składników - różne ziarna, fasole, suszone owoce itp. 🙂


OdpowiedzCytat
Nalanda
świeżaczek
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 1
03/12/2010 8:11 pm  

Nast też nie ma, więc dopisuję 😉
Pl. Kościuszki 12 po skosie od Renomy 🙂

Co tak szczególnego jest w Nalandzie? Oprócz bogatej oferty wyszukanych książek, pysznych herbat, kaw i ciast wypiekanych na miejscu można tu zjeść wegetariańskie posiłki. Nie są to jednak zwyczajne dania, ale wzbogacone „pięcioma elementami i pozytywną energią” potrawy ugotowane wg Pięciu Przemian. Codziennie inny, smaczny zestaw obiadowy przygotowany ze świeżych, sezonowych produktów, gotowany jak przystało na kuchnię pełną energii na ogniu, w radosnej i twórczej atmosferze tego miejsca.

Główną zasadą kuchni Nalandy jest propagowanie zdrowej i smacznej kuchni wegetariańskiej, w której nie korzysta się z wychładzających mrożonek, nie odgrzewa się w mikrofali i korzysta się tylko z wysokiej jakości produktów: różnorodne kasze, pełnoziarnisty ryż i makaron, oliwa i oleje tłoczone na zimno, odżywcze dodatki takie jak sezam, siemię lniane, pestki słonecznika i dyni, algi czy kiełki. W zależności od dnia w menu kuszą takie potrawy jak „Krem marchewkowo - imbirowy”, „Zupa korzenna z soczewicy”, „Zapiekanka z kaszy jaglanej w sosie pieczarkowym”, „Faszerowana cukinia w sosie pomidorowym” Specjalnością Nalandy są też wypiekane na zakwasie chleby z mąki żytniej i orkiszowej podawane z pastami z fasolki mung, ciecierzycy czy duszonych warzyw. Nie może zabraknąć, zwłaszcza w jesienne i zimowe popołudnia kawy gotowanej z korzennymi przyprawami, do której warto zamówić ciasto marchewkowe, które zyskało już wielu wielbicieli, a dla zainteresowanych teorią Pięciu Przemian bogata oferta książek w tej tematyce.

Nie jesteśmy księgarnią dla wszystkich. Nie mamy „Zmierzchu” i zwykle nie pamiętamy nazwiska jej autorki. Nie interesujemy się listą top ten z Empiku. Nie interesują nas wszystkie książki. Mamy dużo miejsca, żeby mieć większość z nich ale wolimy wykonać tę pracę za Ciebie, żebyś bez wahania z zamkniętymi oczami mogła/mógł wybrać jakąkolwiek książkę z półki i powiedzieć: O, zawsze chciałam/chciałem to przeczytać.

KsięgarnioKawiarniaVegedajnia Nalanda
Pl. Kościuszki 12, Wrocław


OdpowiedzCytat
Spirit
forumowicz
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 22
03/12/2010 11:51 pm  

Jeśli o Vegę chodzi, stołuję się tam od kilku lat, teraz trochę rzadziej niż kiedyś bo mi nie po drodze, ale jedzenie maja niezłe, choć zdecydowanie jest za słone i za tłuste, niektóre potrawy są tez za ostre, jakby na siłę chcieli poprawiać smak warzyw, przez to psują ich smak, po obiedzie w Vedze człowiekowi chce się pić jakby się siarki najadł.Innych restauracji w tym Green Way'a jeszcze nie próbowałam.

Czekam na zagładę ludzkości, lecz ona wciąż nie nadchodzi...


OdpowiedzCytat
xxl
 xxl
weteran forum
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1730
19/12/2010 11:05 pm  

Zaliczyłam Vegilię w Vedze i jestem zachwycona 🙂 Za dyszkę objadłam się z apetytem godnym studenta, spróbowałam większości potraw - prócz zup, kompotu i niektórych ciast, które rozeszły się szybciej niż ja przyszłam 😛 Jedyne, co mi nie podeszło, to sushi, a reszta wyśmienita, wielkie uznanie dla kucharzy. Popróbowałam wielu przysmaków, których nigdy dotąd nie jadłam i pewnie bym sobie szybko nie upichciła ze względu na złożoność/koszt/czas przygotowania/kaloryczność 😛

W moje łapki trafiły: krokiet z kapustą i grzybami, kotlet sojowy po grecku, sałatka wielowarzywna tradycyjna, sałatka ryżowa, buraczkowe cuś, falafel, sushi, bigos, galareta, makowiec, sernik, pierniczek, kuleczki ryżowe, kutia, sałatka owocowa. Więcej grzechów nie pamiętam 🙂 Wiem, że to brzmi jak zeznania pasibrzucha, ale naprawdę wszystkiego brałam tylko po troszku 😛

Oprócz tego podane były: barszczyk z uszkami, zupa z soczewicy, danie z ogórków/cukinii (?), ciastka owsiane, 2 rodzaje ciast, kompot, pieczywo, guacamole, owoce.

I jeszcze film sobie obejrzałam, i mały pokaz gotowania. I dobrą sprawę wsparłam.

Kto nie był, ten trąba i niech żałuje 🙂 Teraz czekam na Vielkanoc, bo nie wytrzymam dwunastu miesięcy do kolejnej takiej uczty!
Brawa dla organizatorów.

[edytowane 19/12/2010 od xxl]

http://www.explosm.net/comics/random/


OdpowiedzCytat
rozważający
początkujący
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 6
11/06/2011 1:39 am  

Ja tak sobie myślę, że chyba powinienem być wegetarianinem, bo rodzina się ze mnie śmieje, że jestem hipokrytą, kiedy mówię, że się brzydzę miesa, które się przygotowuje na obiad, wygląda mi na krwawe zwłoki... ale potem, kiedy jest już ugotowane albo w panierce, to jednak je jem. To trochę jak ten żołnierz, który opowiadał w telewizji, że się brzydzi zwłok i krwi, ale zabija z dużej odległości z czołgu, więc tego nie widzi. Tylko bym chyba właśnie musiał się spotkać z kimś, kto mi objaśni, jak się żywić bez męsa, bo jednak kiedy sam długo nie jem mięsa, to czuję, że muszę szybko iść do jakiejś knajpy zjeść coś z mięsem... Chociaż bym się brzydził widzieć to mięso przed przygotowaniem i sam bym go nie przygotował.

[edytowane 10/6/2011 od rozważający]

[edytowane 10/6/2011 od rozważający]


OdpowiedzCytat
AnnaBarbara
rozmówca
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 82
12/11/2011 1:57 am  

Nie wiem czy wszyscy wiedzą, ale niedawno została otwarta nowa klubo-kawiarnia we Wrocławiu "Złe mięso" (cóż za piękna nazwa!) [url] http://zlemieso.pl[/url]
Jeszcze tam nie byłam, bo obiecałam mojemu niemężowi na wygnaniu, że pójdziemy razem więc czekam z utęsknieniem na styczeń. Wiem tyle, że podobno mają pyszny vege-smalec i seitan (chyba jedyne miejsce we Wrocławiu gdzie można to zjeść "na mieście"?)

Poza tym w Vedze można kupić lody Gelati Giuseppe, o czym nie wiedziałam. Z racji, że jest teraz zimno, nie pytałam po ile 😛


OdpowiedzCytat
xxl
 xxl
weteran forum
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1730
12/11/2011 11:00 am  

Lody Giuseppe we Wrocławiu, rzeczywiście masz rację! Wiadomość sezonu jak dla mnie, wreszcie skosztuję legendy :hiya: Dzięki 🙂

http://www.explosm.net/comics/random/


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
12/11/2011 12:03 pm  

Cieszę się z Tobą, że wreszcie będziesz miała swoje ukochane lody 🙂

Tak na marginesie, "gratuluję" właścicielom - wibracji nazwy. Żeby dopełnić katastrofy i pozostać w klimacie proponuję podawać przystawki pod nazwą "Analny gwałt Hitlera" 🙂


OdpowiedzCytat
Cleevlen_
forumowicz
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 27
27/11/2011 2:53 pm  

Co tu taka cisza? Od piątku we Wrocławiu jest jarmark Bożonarodzeniowy i przy głównym wejściu, tj. koło przejścia Świdnickiego stoi stoisko z wegańskim jedzonkiem, zorganizowane przez Vegę i catering Najadacze. Ja już wypróbowałam i polecam 😉


OdpowiedzCytat
AnnaBarbara
rozmówca
Dołączył: 12 lat  temu
Posty: 82
27/11/2011 4:58 pm  

Tak na marginesie, "gratuluję" właścicielom - wibracji nazwy. Żeby dopełnić katastrofy i pozostać w klimacie proponuję podawać przystawki pod nazwą "Analny gwałt Hitlera" 🙂

:rotfl: :rotfl: :rotfl: umarłam!

Nie mogę się jakoś zebrać na ten jarmark skoro nawet grudnia jeszcze nie ma... Ale mam w planach i stoisko Najadaczy jest na moim pierwszym miejscu do odwiedzenia! Co ciekawego sprzedają?


OdpowiedzCytat
Cleevlen_
forumowicz
Dołączył: 11 lat  temu
Posty: 27
27/11/2011 11:25 pm  

Zupy (ostatnio dyniowa, pomidorowa, kapuśniak i... barszcz?), falefele, samosy, bigos, chyyyba coś z hummusem, naleśniki ze szpinakiem były, ciasto marchewkowe (ale była też zapowiedź na czekoladowe! ^.^) i jeszcze inne rzeczy, nie pamietam wszystkiego, bo byłam dopiero dwa razy 🙂 Ogólnie dużo dobrego i z tego co widze, to chyba zawsze są falafele, biogos i samosy, a reszta rzeczy codziennie inna. I ceny są dobre 😉


OdpowiedzCytat
Strona 4 / 6 Wstecz Następny
  
Praca