Nie rozumiem was zupełnie i nawet nie spróbuję.
Lily - daruj sobie sarkazm, nikt nikogo nie będzie rozliczał (już na lekcjach religii mnie maglowali od podstawówki, że jestem głupia bo 10 przykazań bożych mówiłam w złej kolejności), każdy ma swoją moralność i sumienie.
OlaS czyli co? Jak odrzuciłam wiarę chrześcijańską i zmierzam coraz bardziej w kierunku Buddyzmu to nie mogę bo nie przeczytałam PŚ od deski do deski i nie mam podstaw do zmiany (a w sumie nawet i nie zmiany bo nigdy nie uważałam się za w/w religii)? Czyli muzułmanin nie może być muzułmaninem póki nie przeczyta PŚ i nie dowie się co odrzuca? Paranoja to co tu piszecie...
A co do 'krytykowania cudzej religii' o czym ktoś napisał to nóż mi się w kieszeni otwiera. Szczególnie od osoby, która zapewne życzyłaby sobie nie być dyskryminowaną za bycie weg*, a co dopiero krytyka czyjegoś wyznania...
[edytowane 26/11/2012 od Daiana]
Dołączam się do wątpliwości Daiana'y, bo też chyba nie rozumiem tego tekstu o Biblii. Buddysta nie może być buddystą jeśli nie poznał katolicyzmu?
Idąc tym tropem:
Katolik może być katolikiem, skoro nie poznał wszystkich innych pozostałych religii? Obawiam się, że do takich nielegalnych katolików zalicza się większość 🙂
Więc możesz wyjaśnić co przez to rozumiesz?
Napisałem przeca:
To co napisałem oddaje moją mentalnosć z tamtych czasów,
A rozumiałem przez to to, że jako Polak powinien być Katolikiem a nie od razu szukać sobie jakichś innych wyznań. Jeżeli dobrze pamiętam, bo to było już dosyć dawno.
Daiana, oczywiście że możesz wierzyć w co chcesz, w końcu jesteśmy wolni.
Konkretnie miałam na myśli Katolików odrzucających wyznanie chrześcijańskie bez wcześniejszego zapoznania się z materiałami źródłowymi, a zniechęconymi do tej wiary np. przez przeżycia jako dziecka na katechezie.
Nasz naród w większości jest chrześcijański, i właśnie my chrześcijanie najczęściej krytykujemy Kościół, księży, wiarę, dekalog, bez zagłębienia się i poznania Biblii czy tylko w PŚ.
Co do wyznania islamskiego, muzułmanie też mają swoją Świętą Księgę i jest to Koran. Więc zanim porzuciliby swoje wyznanie proponowałabym by wpierw się zapoznali z Koranem i zobaczyli co tracą.
Jestem kobietą, żoną, matką, chrześcijanką, i byłam nią zanim stałam się wegetarianką. A co najśmieszniejsze najbardziej krytykowana czuję się własnie ze względu na swoje wyznanie.
A ja myśle, że tu wszystko jest wywrócone do góry nogami.
Katolik żeby zrezygnować z wyznania, musi najpierw się z nim dogłębnie zapoznać, ale jakoś w kwestii przypinania wyznania małym nieświadomym dzieciom już da zasada nie obowiązuje? Czemu nikt nie czeka, aż ów człowiek dogłębnie się z danym wyznaniem zapozna?
Każdy ma prawo przerwać to, co inni zaczęli BEZ niego, bez jakichkolwiek tłumaczeń i poczucia winy.
Każdy ma prawo przerwać to, co inni zaczęli BEZ niego
Miałam nauczyciela, który był katolikiem.
jak on to ujął, nie mógł zrozumieć tej wiary, innymi słowy "nie ogarniał" tego wszystkiego.
Teraz określa się jako ateista. A kiedyś opowiadał, że czytał Koran i uważa że jego tekst jest piękny. I często wraca do jego lektury.
A ja myśle, że tu wszystko jest wywrócone do góry nogami.
Katolik żeby zrezygnować z wyznania, musi najpierw się z nim dogłębnie zapoznać, ale jakoś w kwestii przypinania wyznania małym nieświadomym dzieciom już da zasada nie obowiązuje? Czemu nikt nie czeka, aż ów człowiek dogłębnie się z danym wyznaniem zapozna?
Każdy ma prawo przerwać to, co inni zaczęli BEZ niego, bez jakichkolwiek tłumaczeń i poczucia winy.
Dlaczego sądzisz, że taki pogląd jest wywrócony do góry nogami???
Czy logiczna jest zmiana wyznania, formalne i dopuszczalne przez prawo odejście od Kościoła w formie Apostazji, a potem powrót do tej wiary, bo trafiam na swej drodze na Katolika i chcę ślubu Kościelnego/Konkordatowego, bo chcę ślubu w białej sukni, bo tak wypada.....
Dlaczego nie podjąć świadomie decyzji po zapoznaniu się z faktami, czy to jest takie nierozsądne?????
A co do małych dzieci, to chrzcząc dziecko rodzice/opiekunowie oraz rodzice chrzestni zobowiązują się do wychowania dziecka w tej wierze. Dlaczego to jest wg Ciebie takie złe? Czy to, że chcę by moje dziecko przynależało do Kościoła Rzymsko-Katolickiego, by miało korzenie, by miało zasady i by mogło się do nich konkretnie odnieść, czy to jest obłuda???
😉 ok skończmy ten wątek, bo temat jest całkiem inny.
Wegetarianizm, ze względów etycznych przede wszystkim, lepiej się czuję psychicznie, fizycznie 🙂
[edytowane 27/11/2012 przez OlaS]
U mnie wegetarianizm zaczął się z czysto egoistycznych pobudek- mięso mi nie smakowało i stwierdziłam, że to takie cool i zdrowe. Brzmi głupio, ale gdyby nie to- nie byłabym pewnie dzisiaj w takim punkcie, w jakim jestem teraz. Pomyślałam po prostu, że warto byłoby się zapoznać z ideologią takiego stylu życia, poszperałam trochę w internecie, poczytałam trochę, zapisałam się na "Zostań Wege na 30 dni", finalnie obejrzałam "Meet your meat". Jakby mnie ktoś walnął obuchem w głowę. Tyle lat nie chciałam myśleć o tym, że jedzenie padliny może być czymś złym. Poglębiałam dalej swoją wiedzę i po ok. miesiącu wegetarianizmu przeszłam na weganizm. I jestem z tego powodu cholernie szczęśliwa 🙂
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






