Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Czy zdarzyło wam się zjeść mięso, będąc ofiarą głupiego żartu lub przez pomyłkę?  

Strona 12 / 23 Wstecz Następny
  RSS

assasello987
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 270
28/02/2009 11:43 pm  

okazało się że występowała żelatyna wieprzowa i wtedy aż mnie cofło. .

to ja tak miałam wczoraj. kupiłam jogurt zazwyczaj czytam sklad ale to był sklepik nie samoobsługowy a pozatym spieszylam sie. i zjadam wieczorem łyzke jogurtu cos mnie tkneło patrze sklad- żelatyna. po sekundzie bylam juz w łazience. pierwszy raz moj organizm miał taką reakcje. dziwne biorac pod uwage to ze pare miesiecy nie czytalam skladu jogurtow bo myslalam ze zelatyna jest tylko w galaretce. kolejne doswiadczenie które przekonuje mnie do weganizmu.


OdpowiedzCytat
tattooinka
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 8
10/04/2009 1:41 am  

Pomijając wszelkie zupki mojej babci, które były "wegetariańskie", a w których "zupełnie przypadkiem" znajdywałam kawałki mięsa (robiła to z dobrego serca, niemniej nie jadam już takowych dań spod jej ręki), zdarzy.ło mi się pałaszować ze smakiem "zupełnie bezmięsną sałatkę" z makaronem. Jak się później okazało, był on namaczany w rosołku chińskim. Zdarzylo mi się też znaleźć zwłoki 🙂 w kapuście kiszonej! A fenomenem jest dla mnie historia, gdy zamówiłam sobie na obiad pozycję w menu zwaną kluskami JARSKIMI, które, jak się potem okazało, były solidnie obłożone słoniną :/ No cóż, biedny pan kelner z miejsca musiał je odnosić z powrotem tam, skąd przybyły. Zadeklarował nawet że może przynieść "spod lady" drugą porcję bez dodatków, jednak mój apatyt poszedł sobie na zaplecze razem z rzeczonymi kluchami 🙂 Chyba mam inne pojęcie o jedzeniu jarskim, niż twórcy owego felernego menu.


OdpowiedzCytat
Wege-mewka
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 235
10/04/2009 8:42 pm  

Ja jak jeszcze jadłam jogurty to natknęłam się na żelatynę....
Najpierw w moich ulubionych serkach Danio (teraz jak je widze to mi niedobrze :casstet: ) a potem w jakichś jogurtach... Nie cofło mi się ; ) ale myślałam że ten smak nigdy nie zniknie..... Było tak jeszcze z tabletkami na gardło. W skałdzie koszenila. =/ [nie widziałam czy to ta wege czy nie więc wolałam je odstawić...]

[edytowane 10/4/2009 przez Wege-mewka]


OdpowiedzCytat
czapla_666
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 230
10/04/2009 10:12 pm  

Tak, wczoraj. Zamawialam pizze WEGETARINASKA a nie z kurczakiem... Ugryzlam troszke i czuje jakies "fuj" w ustach... No i od razu do lazienki, a apozniej do kelnera... Awantury nie zrobilam, ale oddalam pizze z podziekowaniem.
P.S. Na szczescie nie polklam...

Usmiechaj sie, kiedy tylko mozesz. To najlepsze lekarstwo na wszystko:)


OdpowiedzCytat
KarolPoProstu
forumowicz
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 25
10/04/2009 10:58 pm  

moj "pierwszy raz" z mięsem mialem u kolegi dawno temu, wiadomo bylo, ze jestem wege, ale dostalem zupe pomidorowke z rozdrobnionym kurczakiem co zakonczylo sie sensacjami, wspomnienia zostaly na dlugie lata 🙂 najgorzej, ze ostatnio nie moge trafic na camp z dobrym wyzywieniem, ostatni raz skladalo sie one w 70% z kotleta sojowego i od swieta jakiegos makaronu,robione byly doslownie zaklady co dostane na obiad 🙂


OdpowiedzCytat
brzozka2410
forumowicz
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 47
08/02/2010 10:15 am  

Wczoraj padłam ofiarą własnej głupoty i bezmyślności. Poprostu nie dociera do mnie co ja wtedy myślałam 😮 otóż, spędziłam popołudnie z chłopakiem i wieczorem chciałam mu zrobić kolację. Nie był zbyt głodny więc zrobiłam mu jedną nieszczęsną kanapkę. Przedstawiłam mu zawartość lodówki i wybrał pasztet, wyjełam sojowy i drobiowy ale za tym pierwszym zbytnio nie przepada, więc zrobiłam z drobiowym (nie jest wege). Na ten pasztet nałożyłam mu sporo ogórka i jajka więc kanapka finalnie wyglądała uroczo. Cały czas gadaliśmy i po chwili patrze a on ledwo ją ugryzł. Więc spytałam "coś nie tak z tą kanapką?". A on "nie no wszystko wporządku, dobra jest, spróbuj". To ja odruchowo kanapka z rękę i całkiem spory gryz 😡 i zdałam sobie sprawę dopiero 😮 że to był drobiowy...nie zdążyłam jeszcze połknąć, a na niego się strasznie zdenerwowałam, ale okazało się, że on też się nie zorientował początkowo. Chyba ta psychika sprawiła, że cały wieczór było mi niedobrze. Jestem początkującą wegetarianką ale z racji rzeczy jakich się dowiedziałam nabawiłam się sporego wstrętu. W tym przypadku to wyłącznie była moja wina 🙁

[edytowane 8/2/2010 przez brzozka2410]


OdpowiedzCytat
greene
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 337
08/02/2010 1:01 pm  

Cóż, pomyłki zdarzają się każdemu z nas. Sama nie raz plułam sobie w brodę, że zaufałam babci, cioci czy koleżance i chwycilam za polecanego lub robionego przez nic pieroga, (który wcale nie był wegetariański, jak się okazało po fakcie!). Człowiek czuje się wtedy paskudnie, ale co zrobić? Trzeba podnieść głowę i iść dalej. To nie koniec świata. Takie sytuacje uczą nas być bardziej świadmymi tu i teraz. I radziłabym pozbyć się z lodówki wszelkich niewegetariańksich rzeczy. No chyba że nie mieszkasz sama. Wtedy po prostu wybierz sobie swoją półkę i jej się trzymaj. Wtedy pomyłka się nie trafi


OdpowiedzCytat
brzozka2410
forumowicz
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 47
08/02/2010 1:11 pm  

Mam swoją półkę, a niestety mięsa nie mogę się pozbyć z domu, bo rodzice jedzą. Trochę przykre jest to, że nawet sobie nie mogę zaufać 😛 Za bardzo rozkojarzona jestem, zresztą skupiłam się na rozmowie i nie zwróciłam uwagi co biorę do ust 😉


OdpowiedzCytat
migotka.ania
rozmówca
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 70
08/02/2010 2:20 pm  

Mama dała mi kotleta z jakiegoś mięsa. Od razu się zorientowałam, pozowliła mi wypluc. Przez przypadk jej się to zdarzyło, więc na nikogo nie krzyczałam.


OdpowiedzCytat
MuayThai89
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 488
08/02/2010 4:47 pm  

dziwne biorac pod uwage to ze pare miesiecy nie czytalam skladu jogurtow bo myslalam ze zelatyna jest tylko w galaretce. kolejne doswiadczenie które przekonuje mnie do weganizmu.

Dlatego przeszedlem na owowegetarianizm, by nie narazac sie na zelatyne i podpuszke(ale za prawdziwa pizza tesknie :D), ale mimo tego to czasem jem nieswiadomie produkty mleczne, tj. to maslo "roslinne" tylko z nazwy o ktorym wspomnialem w innym temacie...

A wracajac do tematu, to bylo kilka przypadkow...
kiedys ciocia zrobila zupe grzybowa "bez miesa" i jak ja odgrzewalem to wziolem jej troche sprobowac i natrafilem na kawalek wolowiny... Szczescie chcialo bym go znalazl bo to byl chyba jeden taki kawalek na caly wielki garnek,bo ciocia cale mieso wyjela... To byl raz jak chciala mnie oszukac pozniej sobie darowala, bo stwierdzila ze to moje zycie i moj wybor...
Inny przypadek to ciocia kiedys wziela moj sos do swojego jedzenia no i dla smaku dodala do niego resztki flakow z zupy...Wiec jak ja zrobilem sobie spagetti to obylem sie smakiem...
Po wigilii mialem taka sytuacje ze ciocia przyniosla pierogi z kapusta i z miesem, mowiac tylko to piewsze... Ugryzmem polowe i rzujac sie zorientowalem ze jest cos nie tak, bo na pierogi nie patrzylem tylko na rozmowce...od razu go wyplulem gdy zobaczylem ta druga polowke...

http://www.gajusz.org.pl/jedenprocent


OdpowiedzCytat
brzozka2410
forumowicz
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 47
08/02/2010 9:15 pm  

MuayThai89 to widzę, że ciocia się uparła by Cię z powrotem przeciągnąć na mięsną stronę życia 😛


OdpowiedzCytat
hipiska
weteran forum
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 1596
08/02/2010 10:27 pm  

Pasztetów Sante nie jem, ale słyszałam, że nie są wegetariańskie. No cóż jedyna rada - czytać skład! Nawet jeśli jest napisane, że nadaje się do spożycia przez wegan czy wegetarian.

Ilekroć zwalczałem pokusę było to piękne, ale kiedy pokusie ulegałem, było po stokroć piękniejsze


OdpowiedzCytat
greene
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 337
09/02/2010 3:03 am  

Hipisko, jak to nie są wegetariańskie? Co dokładnie nie jest wegetariańśkiego w pasztetach sante? nie mam zbyt dużej wiedzy żywieniowej, dlatego pytam 😮


OdpowiedzCytat
assasello987
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 270
09/02/2010 1:37 pm  

Hipisko, jak to nie są wegetariańskie?

ja czytalam na ich stroni ze mogą byc spozywane przez wegetarian i wegan.


OdpowiedzCytat
lisek
rozmówca
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 83
09/02/2010 3:23 pm  

Staram się unikać dwuznacznych sytuacji. Jeśli nie mam pewności co do produktu, nie jem go.

[url=http://wydaje.pl/e/magia-owocow]ZOBACZ :)[/url]


OdpowiedzCytat
Strona 12 / 23 Wstecz Następny
  
Praca