tak mi sie strasznie smutno jakos robi ostatnio, bo dopiero jak zostalam wegetarianka to zauwazylam jak wiele jeszcze zlego robie... i wlasciwie sam wegetarianizm to jeszcze nic to jakby ktos chcial wyleczyc sie z alkoholizmu i zaczal pic napoje tylko troszke mniej procentowe...:(( bede sie starac, ale wciaz w moim domu te artykuly testowane, w miskach mojego psa i kota to co inny kot i pies "przetestowal" i co zawiera "produkty pochodzenia zwierzecego" i jakis skórzany portfel sie gdzies znajdzie....wyc sie chce i na pewno nie ma zadnego powodu do dumy, do zadowolenia,...:((
dopiero jak zostalam wegetarianka to zauwazylam jak wiele jeszcze zlego robie...
To w myśl zasady, że im więcej wiesz, tym bardziej zdajesz sobie sprawę z tego jak mało wiesz.
To o czym piszesz ma dla mnie jednak wydźwięk pozytywny. Bo pokazuje, że teraz widzisz więcej. Pomyśl, jaką drogę przeszłaś i że kiedyś zupełnie z tych rzeczy dokoła Ciebie nie zdawałaś sobie sprawy.
....wyc sie chce i na pewno nie ma zadnego powodu do dumy, do zadowolenia
Tak jak pisałem wyżej. Oby więcej takich myślących ludzi jak Ty.
Głowa do góry 😉
laurra - takie chwile zdarzają się wszystkim. Żyjemy w kulturze skoncentrowanej na czlowieku, któremu wszystkie inne gatunki mają slużyć swoją pracą i cialem. I to jest przygnębiające 🙁
Ale pocieszające jest to, że wiele form wykorzystywania, powoli bo powoli odchodzi do lamusa 🙂 , takie jak niewolnictwo czarnoskórych w Stanach Zjednoczonych, niewolnictwo kobiet wobec mężczyzn w różnych częściach świata.
Żywię przekonanie mocno podszyte nadzieją, że niewolnictwo zwierząt też kiedyś się skończy, ale trzeba się pogodzić z tym, że rewolucji nie będzie. To raczej ma szanse na drodze powolnych zmian. Ale ktoś musi zacząć 🙂
Glowa do góry 🙂
też czasami tak sobie myśle. Jednak wydaje mi się że powinniśmy się skoncentrować także na tym jak wiele dobra czynimy poprzez bycie wege :] Człowiek musi się rozwijać i kształtować swoje życie tak aby więcej było w nim szczęścia dobra pomocy a niżeli zła ... I do tego właśnie zmierzam :]
pozdrawiam :]
Ja też uważam, że warto skoncentrować się na tym, co robimy pozytywnego i krok po kroczku dodawać powoli (bo czasem zbyt szybko po prostu nie skutkuje i na dłuższą metę się nie sprawdza) - coś nowego. Pierwsze kroki na drodze wegetarianizmu mogą być trudne, można czuć się zagubionym i nierozumianym przez otoczenie, a nawet negować samego siebie "sprzed" albo "teraz", bo takiego jeszcze niedoskonałego. Ale prawda jest taka, że NIGDY nie będziemy doskonali i nie ma sensu się z tego powodu zadręczać. Sama często się "cofam" i po pewnym czasie zdaję sobie z tego sprawę... Czasem mam już tego dość i mówię sobie NIE!! I postanawiam rozpocząć od nowa swoją walkę o życie bardziej w zgodzie ze sobą i otaczającym mnie światem. ...pozdrawiam :))
mewka
znam to.Od prawie 5 let jestem wegetarianka a caly czas nowe rzeczy daja mi do myslenia,np.dodatki E pochodzenia zwierzecego itp.tez sie tym doluje bo zawsze cos zostanie co nieswiadomie bede robis nie tak ale dobrze ze juz coraz mniej przyczyniamy sie do tragicznego losu zwierzat.pozdro trzymaj sie cieplutko
tez sobie ostatnio uswiadomilem kilka faktow...
szerze wsrod znajomych moje poglady, niektorzy sie ze mna zgadzaja.
Kilka dziwnych sytuacji..
Wszyscy wiedza ze przygotowuje sie do DBF i jestem wege
i taka akcja:
idziemy droga i kumple do mnie... Ej bartek Ty taki obronca zwierzat jestes, a popatrz na swoje nogi... ja sie patrze, a tam ciezkie skorzane glany... esz 😮
jestesmy na probie.. wyciagam moja gitarke, zakladam pasek i znowu.. patrz na swoj pasek.. oż 😮 cieleca skóra (urzywam go bo gratis do gitary dostalem przy kupnie..)
zakladam spodnie.. patrze.. uch.. przepasam sie biedna swinka... 🙁
dobrze ze chociaz mam portwel ze sztucznej skory.
aha i jeszcze jedno.. w pokoju (moim) wisi wyprawiona jakas kuna czy cos.. dziadek mi kiedys dal, zabil to zwierze bo mu kurczaki dusilo, potem wyprawil skore i mi to przywiozl.. szczerze mowiac nie wiem co mam z tym zrobic.. tak myslalem, moze by pochowac 😮
no taki ten swiat, ze trudno o doskonałość.
mogliby zrobic glany ze sztucznej skory, bo lubie te buty 😉
WWrraaaauuu!!! Neopogaństwo zbliża do Natury.. wierzysz, lub nie.. ale to ona jest Twoja Matka 😉 .. ja wierze.. i dbam o Rodzicielke
Na allegro to ja kiedys już kupiłam buty i odradzam. Miał być rozmiar 37 a przysłali mi owszem, 37 pisało ale to była chyba jakaś 40 >:[ Glanów nie moge znlaeść... Szukam szukam i nic. Ni mo ;(
Ostatnio zauwazyłam ze prawie wszędzie mam do czynienia ze skóra:-/ pastuje sobie siodło, a to przeciez tez skóra;-/ ubieram czapsy - tez skóra
Eh...
Czy wykonując wyrok na mordercy nie popadamy w błąd, jak dziecko, co bije krzesło, o które się uderzyło?
Hej laurra 🙂 podobnie jak ty po przejściu na wegetarianizm także uświadomiłam sobie ile jest wokól nas cierpienia, ile rzeczy,w tym wymienianych tu skórzanych portfelów ,siodeł,pasków,butów,wszelakich kosmetyków oraz jedzenia do którego dodaje sie składniki zwierzęce,itd, okupione są krzywda naszych przyjacół - zwierzaków.Ale myślę ,że właśnie ta świadomosc tego jak jest naprawdę ,pozwala brnąć w swoich przekonaniach i nasza droga wege, owszem jest małym kroczkiem,ale jest nas "troche " i napewno razem coś zdziałamy,bo przeciez w jedności siła:)...i dlatego nie wolno sie załamywać,tylko cieszyć się ,ze choc w maleńkim stopniu pomagasz 🙂 3maj się 😀
Wiecie jak ja na to wszystko patrzę. Podchodzę do tego z tezą "wszystko małymi kroczkami". Skoro już jesteśmy wegetarianami to przestajemy jeść mięso, póżniej eliminujemy składniki zwierzęce w jedzeniu, następnie kosmetyki, rzeczy codziennego użytku...Nie da się z dnia na dzień wszystkiego odrzucić, gdyż mamy takie a nie inne przyzwyczajenia, żyjemy w świecie otoczonym przez cierpienie zwierząt. Uważam, że to proces kilku lat a nawet i po tym okresie mogą się zdarzyć wpadki. Ważne jest to, że powiedzieliśmy nie, i że teraz chcemy tą drogą podążać. Należy pamiętać jednak, aby nie powtarzać popełnionych błędów. Jest nas już spora zgraja więc razem możemy coś zmienić 🙂 Zacznijmy od siebie 🙂
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






