a ja jechalam ostatnio sobie 11 tramwajem. Byli tam juz jacys faceci i postanowili sobie zjesc przekaske. byla to zwykla kielbasa, ale zapach zaczal sie unosic i myslalam, ze zwymiotuje. Krzywilam sie strasznie, jechal polowe mojej drogi niestety. Dobrze, ze bylam blisko okna to moglam swiezego powietrza powdychać 😮
Oj Kebabów narosło podczas ostatniego roku jak mrówków:P Na każdym rogu już sprzedają...Ja jakies cztery lata temu zatrułam się takim specyfikiem więc nie tykałam tego więcej. Skoro chcą się truć tym to niech to robią w wydzielonych do tego miejscach a nie gdzie popadnie !!!
Co do zapachu kielbasy itp to jeszcze nie mam odruchów wymiotnych bo ciągle mam z tym styczność(mieszkam z rodzinką jeszcze)...ale może za jakiś czas się to u mnie objawi...
otóż to :exclam: niech zrobią dla nich jakieś miesjca wydzielone.
faktycznie można sobie stanć gdzieś przy oknie, ale teraz jest zima i nie wiem jak u Was, ale my w wawie to mamy autobusy 22 wieku: klimatyzowane z zablokowanymi oknami.... 😎 więc jak komuś się w zimę lub w lato zechcę kebabu :casstet: to święty boże nie pomoże 🙁 bo nie da się otworzyć nawet okna...... dobrze, że lubię chodzić 😛
cieszę się, że nie tylko mi ten zapach przeszkadza... niedawno prawie zemdlałam w takim autobusie 😮 serio. z jednej strony zapach dezodorantu, z drugiej jakieś chińskie żarcie..... po prostu zaczęło mi sie robić słabo. dobrze, że było gdzie usiąść bo bym tam zeszła 😡
zapach kaczki... jakze ja nie cierpie tego zapachu- kiedys poczulam ten zapach na ulicy i uciekalam zostawiajac kolezanki w tyle...
zapach schabowych z czosnkiem w połączeniu z tapicerką w samochodzie (juz sama tapicerka to dla mnie cierpienie)...
a ja bym powiedziala NIE autobusowym śmierdzielom! jeśli ktos wchodzi do autobusu niech ma pewnosc z jego obecnosc będzie dla innych przyjenmna... rozumiem co czujesz, choc nie wiem jak pachnie kebab..
Ja mam również podobny problem. Otóz za nim zostałam wege to nie przeszkadzał mi zapach np. wedliny, ale zauwazyłan że od kiedy zostałam weganką strasznie mnie mdli zapach surowego mięsa, wedlin, kebabów czy innych miesnych rzeczy. Mam własnie taki problem bo mamy w klasie chłopaka który zawsze (przepraszam za wyrazenie) ale śmierdzi kiełbasą, jak sie koło niego stoi to idzie zwymiotowac, to jest wrecz obrzydliwe. Chciałysmy juz pare razy z koleżankami zwrócic mu uwagę ale no po prostu jest nam troche głupio no bo niby co mamy mu powiedziec..."hej słuchaj umyj sie bo nie idzie wytrzymac stojac koło Ciebie"....!?!?!?!?! Ten chłopak zawsze przynosi ze soba kanapki do szkoły. Unosi sie od nich okropny odór. Może miesożercy nie wydaje sie ten "zapach" brzydki ale dla weganina który nie je masła ani przeciez miesa to jest to obrzydliwy smrud :casstet: . Naprawde to jest okropne..... 😮 Moi rodzice NIE są wege, ostatnio moja mama gotowała jakies kości w garku w kuchni. Jak tam weszłam to zrobiło mi sie tak niedorze że szok. Przyprawiało mnie o mdłości...zapach tego czegos unosił się po całej kuchni, musiałam stamtąd natychmiast wyjsc a o tym zeby stac tam i ugotowac sobie cos do zjedzenia nie było nawet mowy.......macie podobny problem? 😮
ech, sama myśl na temat kebabu odrzuca 😡
to zależy. Ostatnio koleżanka powiedziała mi, że w budce z kebabami jest jakiś wegetariański kebab. Trudno było mi w to uwierzyć, ale poszłam sprawdzić. Żeczywiście jest. Z plackiem ziemniaczanym a jaki pyszny...
[edytowane 1/10/2006 od joasiotek]
ja tam bym nie zjadła takiego kebabu wegetarianskiego poniewaz jest robiony w tej samej budce której robione sa kebab z miesa a nie mam pewnosci czy przypadkiem mój kebab wegetariański nie miał stycznosci z jakims ochydnym miechem :casstet:
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






