Verufer, Ayna by musiała czekać kilka miesięcy zanim Ty byś zjadł ten miód 😀
Ty mnie jeszcze nie znasz... Zjem ten miod w najwyzej miesiac chocby mialy mi wypasc wszystkie zeby 😛 Zreszta sam czytales ze Ayna potrzebuje troche czasu... A przeciez nie mozna jej tak zawiesc, prawda? Pozdrawiam 🙂
Chi vuol veder il ciel, poi morir'
Teraz to nawet nie pójdę tam po chleb bo będę się wstydził. Ona mnie zapamiętała :hallucine:
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ale się uśmiałam czytając ten dialog :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: Już nie mogę !
Nie przejmuj się , nie wszystko jeszcze przesądzone , to była chyba taka spontaniczna decyzja , więc dyskretnie możesz się wycofać , mówiąc sprzedawczyni, że Ci zaszkodziła ostatnio chałka i po prostu musiałeś pofolgować emocjom :rotfl: :rotfl: :rotfl:
W końcu te 5 litrów miodu do czegoś zobowiązuje , najgorsze wyjście to marnotrawstwo tak ciężkiej pracy pszczół.
A tak nawiasem mówiąc to niezły z Ciebie "zapaśnik".............5-litrów ! :rotfl: :rotfl:
Ja mam niewiele , 1 słoik ale na bierząco uzupełniam. Ostatnio gustuję w spadziowym , ze spadzi iglastej..........pyszniótki do porannej owsianki. 🙂
Tylko wiesz,Ayna...ja na przykład do dziś lubię zapach schabowych...podejrzewam,że mogłabym wrócic do miesa...NARAZIE:) dlatego nawet nie bede próbowała zrezygnowac z nabiału...lubie go i tyle..:)
Grunt to mieć marzenie =)
Pozytywne szkolenie psów,zapraszam =)
natiimar@gmail.com
Nie przejmuj się , nie wszystko jeszcze przesądzone , to była chyba taka spontaniczna decyzja , więc dyskretnie możesz się wycofać , mówiąc sprzedawczyni, że Ci zaszkodziła ostatnio chałka i po prostu musiałeś pofolgować emocjom :rotfl: :rotfl: :rotfl:
W końcu te 5 litrów miodu do czegoś zobowiązuje , najgorsze wyjście to marnotrawstwo tak ciężkiej pracy pszczół.
To nie jest spontaniczna moja decyzja. Już dawno myślałem o wszelkiej rezygnacji z produktów pochodzenia zwierzęcego tylko brakowało mi motywacji i wsparcia z Waszej strony. Teraz takie mam i nie zamierzam się wycofać. Chyba żeby mój organizm poważnie szwankował z powodu tej diety. Ale myślę, że będzie dobrze bo po sześciu latach wegetarianizmu organizm przestawił się na inne paliwo i jego vegańska modyfikacja będzie znacznie łatwiejsza niż u mięsożercy. 😎
Z miodem mam co zrobić . Na pewno się nie zmarnuje. 🙂
Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.
Dziękuję Tobie Loviiso i tym z Was, którzy mnie psychicznie wspierają i wierzą, że wytrwam w swoim postanowieniu. Cieszę się , że mam wśród Was przyjaciół. To dodaje mi skrzydeł. :red:
Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.
Pozdrowienia dla wszystkich co przechodzą na weganizm.
Ooooleeeeeeeee ooooooleeeeeeee ole ole nie damy się:hiya:
Dziękuję. To mi się podoba 😀
Ja jestem weganinen (nie mylić z kosmitą!) od 19 czerwca czyli juz 20 dni i jakoś dobrze sobie z tym radzę.
A tak naprawdę dopiero po dłuższym czasie ( tak szacuję około roku) jeśli nasz wegański organizm będzie dobrze funkcjonował bez żadnych dolegliwości i niesprawności oraz będzie pelen energii to możemy się wtedy cieszyć i być z siebie dumni, że podjeliśmy wlaściwą decyzję przechodząc na wyższy poziom . 😎
Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja







