Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone
co ze mnie za weget...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

co ze mnie za wegetarianka?.....

26 Wpisy
20 Użytkownicy
0 Reactions
9,638 Widoki
(@2300)
Estimable Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 158
 

Marki Heavy duty...nie wiedziałam, że oni mają takie buciki...właśnie jestem w trakcie poszukiwania czegoś takiego. czyt.butów:P...rrufio dzięki za informację dawno w fabryce nie byłam więc może czas się tam wybrać 😛



   
OdpowiedzCytat
(@23)
Estimable Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 228
 

jakos nigdy nie mialam problemow z kupnem vege-butow..moze ja ajkeis male wymagania estetyczne mam?ale nie sadze...z Allegro to bym uwazala,bo mozna sie ladnie naciac.Napisza ci,ze z eko-skory itp.a nie zawsze to oznacza 100% sztuczna,czasem sa domieszki..moga o skorzanej wkladce nie wspomniec itp..Ja ufam oznaczeniom na butach.no i vegetarian shoes ,mooshoes itp-to juz w ogole,tam jest pewnosc,ze buty nie byly klejone zwierzecym klejem itp.



   
OdpowiedzCytat
(@1888)
Eminent Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 47
 

skoro ci sie podobaly te buty i sa wygodne i w ogole git, to co za roznica z czego sa zrobione? po co takie wyrzuty sobie robisz?



   
OdpowiedzCytat
(@1085)
Honorable Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 593
 

są ludzie dla których jest istotne czy "ładna rzecz" jaką noszą nie wiąże się z cierpieniem jakiejś żywej istoty. Jesteś na forum skupiającym właśnie takich ludzi, gdybyś nie wiedział .



   
OdpowiedzCytat
(@1741)
Honorable Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 661
 

Według mnie nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawsze jest wyjście, jeśli ktoś kieruje się takimi priorytetami w życiu i nie ma zamiaru nosić ubrań, butów czy biżuterii okupionych cierpieniem zwierząt, tak właśnie będzie czynił. To nie jest żaden problem, można się ubierać w swoim stylu bez szkody dla środowiska czy niewinnych zwierząt;)



   
OdpowiedzCytat
(@2541)
Reputable Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 457
 

powiem Ci że przy tkaim ostrym początkowym wegetarianizmie jaki sobie zafundowalas nic dziwnego że wpadlas w obuwie ze skóry... dla mnie to byl tez spory stres i chwilami czułam że nie wyrobie, ze to bez sensu... i ostatecznie nie sprawdzam skladnikow produktow tak dokladnie... unikam tego co ewidentnie zwierzątkowe, bez podejrzeń że być moze za czyimiś plecami... na to jeszcze przyjdzie czas. nie stresuj sie tak, nie podejrzewaj każdego o oszustwo, jesteś przeciez na początku.

a po czym poznac czy lakierki są skorzane czy nie? mam taką pare, już sie lekko rozpada...

[edytowane 3/11/2006 od ptakbezglowy]



   
OdpowiedzCytat
(@2678)
Active Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 7
 

ja kupiłam sobie skórzane buty an studniówke...ale cóż miałam za duże wymagania..chciałam w zebre;]
a co do "odstępst" to nie kazdy veg jaki tam by nie był nie jest taki święty.i powiem szerze że tacy "wojujący święci" mnie odstraszają.trzeba robić tak żeby jeść/kuppować jak najmniej a to czy sie zdarzy czy nie kupić/zjeść coś innego to twój wybór.nikt nie zmusza nikogo żeby był veg.;]



   
OdpowiedzCytat
(@1600)
Trusted Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 62
 

Moim zdaniem albo sie jest wege od poczatku do konca albo sie jest jakims symulantem...
i oby wsrod nas jak najwiecej takich "wojujacych swietych"!
i mysle,ze wiecej osob sie z tego forum sie z tym zgodzi.
trzeba robic tak,zeby dazyc do doskonalosci w byciu wege,a nie zeby jesc /kupowac jak najmnie...co to w ogole znaczy?
oczywiscie,ze nikt nikogo nie zmusza do bycia wge,ale niestety trzeba wiedziec ,ze bycie wege wiaze sie z pewnym wysilkiem.

Oliwkowa nie drecz sie i nie martw!jestes na poczatku drogi,wazne ,ze zwracasz na wszystko uwage.kazdy z nas, przypuszczam miewa/miewal podobne problemy.

pozdrawiam Wszystkich goraco!



   
OdpowiedzCytat
(@1085)
Honorable Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 593
 

zgadzam się z Kingą w 100%, co to za wege, który od czasu do czasu je mięso?? Przecież skoro nikt nas nie zmusza to jest umowa między mną a mną. Więc skoro jestem wege to nie jem tego co żyło i nie ubieram się w to. Jeżeli czynię odstępstwo to oszukuję samą siebie.



   
OdpowiedzCytat
(@2678)
Active Member
Połączone: 20 lat temu
Wpisy: 7
 

wow..nie spodziewalam sie takiego "napadu"
moze nie zbyt precyzyjnie się wyraziłam.ja osobiście zawsze mówie że "nie jem mięsa" a co do bycia veg czy nie to już ocena innych.nie kupuje skózancyh butów (choć zdarzylo mis ie jedno odstępstwo)i nie mam rzeczy ze zwierzaków.
ja chciałam tylko zaznaczyć ze w tym "dążeniu do doskonałości' sa jakies etapy.a przeskoczenie z jedzenia wszystkiego do jedzenia polowy jest bardzo trudne.chodzi mi jedynie o to że ludzie powinni od siebie WYMAGAĆ ale nie się ZADRĘCZAĆ....tyle.przykro mi sie odczytałyście to jako jakąś totalną hipokryzję.
do jednej hipokryzji się przyznaję.jem ryby.dla tego nie ośmielam sie nazywać "veg"



   
OdpowiedzCytat
(@310)
Eminent Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 21
 

Hejka
Ostatnio zakupiłam sobie kozaczki w Deichmanie. Śliczne i ze sztucznego tworzywa. Ucieszyłam się, kiedy znalazłam te buty, bo też musiałam sie wcześniej nałazić. Bałam się, że nie pozostanie mi nic innego jak kupienie butów ze skóry, na szczęście szukałam do skutku. Muszę Wam jeszcze powiedzieć, że nie raz kupowałam buty ze zstucznego tworzywa i kilka razy już się nacięłam. Jedne szpilki leżą bo poprostu bolą nogi jak się w nich chodzi trochę dłużej niż np. pół godz. Muszą być zrobione z kiepskiego materiału, który jak się ugina strasznie uwiera w nogi. No ale trudno, człowiek się uczy całe życie.
Polecan Deichamana. Można tam znaleźć śliczne, niedrogie wygodne a przede wszystkim ekologiczne butki
Pozdrawiam



   
OdpowiedzCytat
Strona 2 / 2
Udostępnij: