Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Maz je mieso 🙁  

Strona 1 / 6 Następny
  RSS

priscila8
forumowicz
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 26
13/06/2007 4:39 pm  

Kochani!
Moj maz je mieso,a ja jestem wega. Wiem,ze to jego sprawa,ze je je.Ale ja musze mu je przygotowywac... Strasznie mnie to brzydzi! Ale tez wiem,ze jako zona musze to robic. Maz nie potrafi nic ugotowac,nawet pociac miesa 🙁 Jak Wy sobie radzicie z tym? Czy ktos z was tez ma taki problem? Nieraz juz staram sie nie myslec o tym,z to mieso,ale sami wiecie bleeee!!!


OdpowiedzCytat
kamma
stały bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 669
13/06/2007 4:52 pm  

A jeśli mu nie przygotujesz, to zażąda rozwodu?
Porozmawiaj z nim, powiedz, że Cię to brzydzi (poprzyj argumentację odruchem wymiotnym 😉 ).
I co z tego, że nie potrafi? Wielu rzeczy w życiu nie potrafił, a się nauczył. Myślę, że jeśli mu spokojnie wytłumaczysz, że szykowanie dla niego mięsa to dla Ciebie bardzo ciężkie przeżycie, to zrozumie i postara się Ci ulżyć. Albo zrezygnuje z mięsa, bo nie będzie mu się chciało gotować samemu.

podskoczyć i nie trafić w ziemię


OdpowiedzCytat
priscila8
forumowicz
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 26
13/06/2007 5:12 pm  

Hm? Latwo sie mowi... U nas jest tez wiekszy problem,ze on pracuje caly dzien ,a jak wraca to ma jeszcze jedzenie sobie robic? wiadomo ze jak ja jestem w domu wiekszosc dnia to mam czas na przygotowanie mu posilku. A on wraca wyglodzony i ma jeszcze sobie obiad robic? To wlasnie z tego zalu mu to robie ... Bo jakbym wiedziala,ze on ma ten czs to mu bym kazala chociaz mieso robic. Ostatnio znalezlismy rozwiazanie,poniewaz maz pracuje na Uniwersytecie to moze jesc na stolowce. Ale jak zrobi doktorat za pare miesecy to bedzie gdzies inndziej pracowal i nie wiem jak bedzie z tymi obiadami miesnymi 🙁 Myslam moze,ze ktos tez mma taki problem i doradzi co on robi???


OdpowiedzCytat
Włochata21
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 358
13/06/2007 5:22 pm  

chyba codziennei nie je mięsa? przygotowuj dla niego to co dla siebie tylko z uwzglednieniem wiekszej ilosci białka (jakies krokiety z fasoli,grochu,soji, zupy z soczewicy itp-zajrzyj do przepisow na tej stronie) gdy ja mojemu chlopakowi cos takiego zrobie to zawsze jest tak najedzony ze sie ruszyc nie moze;) a maz jako osoba z wyzszym wyksztalceniem na pewno moze sobie pozwolic na pol godziny przerwy w ciagu tych 10-12 godz pracy i moze przeciez zjesc cos w jakims barze na miescie ( z wege jedzenia sa to zwykle nalesniki lub pierogi z kapuat, serem jagodami-zawsze to coś;)
zasada jest prosta- facet do kuchni niech babie nie zaglada-byle tylko smacznie, czysto i zdrowo gotowała- u mnie to sie sprawdza. A do pracy mozesz mu szykowac w pojemnikach na zywnosc salatki wysokoenergetyczne ktore moze zagryzac kanapka (np. 1puszka zielonego groszku,1 puszka fasoli czerwonej , 2-3 toerebki ryzu Paraboiled- ugotu, wuymieszaj z fasola i groszkiem, dodaj ok3 lyzki oliwy, troche soli i pieprzu-taka ilosc starcza nawet na 3 dni i mozna przechowac w lodowce;) pozdrawiam

Nie trawie obludy, dwulicowosci i falszu!


OdpowiedzCytat
priscila8
forumowicz
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 26
13/06/2007 5:30 pm  

Dziekuje za rady!
faktycznie codziennie nie musi miesa jesc! Do pracy juz mu daje w pojemniczkach plastkikowych zestaw witaminek 🙂 Codziennie obowiazkowo! Niestety on potrafi zjesc duza salatke z wieloma skladnikami typu groch,fasola,jajo nawet i za pol godziny jest glodny:( mi to na obiad wstarczy salatka sama,a on musi miec te mieso,bo inaczej marudzi,ze jest glodny 🙁 Ale pracuje nad nim,bo jak wiecie z facetami trzeba powoli... mysle,ze kidys sam przejdzie na wega,ale potrzeba czasu...pozdrawiam


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 19 lat  temu
Posty: 4163
13/06/2007 5:47 pm  

Weź mnie nie denerwuj... jeśli ma w Tobie służąca do podawania obiadów, to niech bez szemrania je to, co mu podajesz. Chyba ze z miłości do niego chcesz to mięso przygotowywać.
Ja też gotuję swojemu niemężowi - nie, nam obojgu gotuję, chociaż on nie jest wege, ale je to, co ja podaję - bez mięsa.

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
vegetena
stały bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 964
13/06/2007 5:50 pm  

Jak nie jest najedzony to niech popija posiłki, zwłaszcza roślinne (ale tak conajmniej 15 min po) dużą ilością wody.


OdpowiedzCytat
Włochata21
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 358
13/06/2007 6:58 pm  

Priscila- skoro tak to posiłki powinny zawierac wiecej błonnika -jesli to nie pomoze tzn ze ma jakiegos tasiemca-hihi;) miel siemie lniane w mlynku do kawy i posypuj kanapki- jak pisze Jedruś 2-3 łyzki na dzien lub 5 łyżek co 2 dni.Albo do mleka, kefiru, jogurtu dodawaj otreby pszenne/żytnie, siemie zmielone, niech nie je slodzonych platkow tylko owsiane. Kanapki oczywiscie z chleba ciemnego pelnoziarnistego, na obiad kasze roznebo one tez syca. No nie wim co jeszcze.... banany mnie np zapychaja, suszone owoce ( rodzynki, morele, figi mieszam razem+ otreby ). Powodzenia:)

Nie trawie obludy, dwulicowosci i falszu!


OdpowiedzCytat
priscila8
forumowicz
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 26
13/06/2007 8:23 pm  

Do Lily: Nie jestem sluzaca,lecz kocham swojego meza i jak mnie poznal to jadlam mieso i nie bylo problemow. Mysle,ze to normalne,ze jak maz pracuje caly dzien to zona zajmuje sie gotowaniem. sa napewno lepsze wyjscia niz odrazu mowic NIECH SOBIE SAM GOTUJE! Dlatego dziekuje tym ktorzy mi dali DOBRE RADY! Latwo powiedziec komus co ma robic. Masz szczescie,ze Twoj maz lubi jesc bez miesa...Ale np. moj bardzo lubi i narazie chce to jesc. A ja nie mam prawa mu zabronic tego. Kazdy czlowiek ma prawo wyboru. Prosilam o rady,bo myslalam,ze ktos da mi jakijs pomysl na to. ale widze,ze niektorzy tutaj nie potrafia nic innego wymyslec oprocz niech sam sobie gotuje hehe Dzikeuje tym co sie troszke bardziej wysilili zeby pomoc 🙂 pozdrawiam


OdpowiedzCytat
Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 484
13/06/2007 8:28 pm  

Prawda jest taka, że nikt Ci super rady na te bolączke nie da. Ja nie tykam mięsa choc w lodówce moi domownicy mają wędline. I to ich prywatna sprawa co wkładają do ust.

Jak przyjdzie by mi być żonką i mamusią to wtedy wprowadziłabym swoje rządy. Jedyne co możesz to sukcesywnie ograniczać mięso i wprowadzać wege potrawy których jest jak sama wiesz od groma. No ale mąż musiałby chociaż zechcieć spojrzeć na nie 😀


OdpowiedzCytat
krówka
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 165
13/06/2007 8:33 pm  

Strasznie mnie denerwuje, kiedy ktoś mi mówi 'każdy ma przecież prawo wyboru' , nie ma czegoś takiego jak prawo wyboru, kiedy w grę wchodzi czyjeś życie, ale do tematu.

:)))
Kiedy mąż wraca późno do domu i nie ma okazji zjeść na stołówce, czy na mieście, to ja bym na Twoim miejscu przygotowywała mu smaczne, kolorowe i syte wege obiadki.
Jestem pewna, że warto spróbować i Twój mąż bardzo polubi wege jedzenie 🙂


OdpowiedzCytat
Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 18 lat  temu
Posty: 484
13/06/2007 8:51 pm  

Droga krówko. Teoria to jedno a pratyka to drugie. Napenwo zyłaś pod jednym dachem z kimś kto wcinał mięso i wiesz, że nie łatwo jest przeforsowac swoje racje. Kazdy ma prawo wyboru jak i przyjęcia stanowiskaw życiu. Dlatego im więcej ludzi młodych zrozumie mięso = śmierć i cierpienie tym świat zmieni się na lepsze! N ja w to wierze !!!


OdpowiedzCytat
priscila8
forumowicz
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 26
13/06/2007 8:57 pm  

nie mowie,ze maz nie tknie potraw z warzywami,ale wiem ze nie przepada i jedak mieso go syci. Tez nie mowi,ze on codziennie musi jesc mieso(chociaz tyle dobrze) Ale jednak czasami jestem zmuszona to mieso ogladac,przygotowac mu itp. Ostatnio kupilam takie sojowe kotleciki SEITAN i to troche jak watrobka wyglada i smakuje. Maz byl zaowolony,aja nawet tego nie maglam polknac bo tak mi mieso przypominalo 🙂 Ale on byl nasycony.Takze mysle,ze takie triki tez mozna stosowac? Co Wy na to? Nie wiem jak w polsce ale u nas jest duzy wybor takich rzeczy wega,ale przypominaja mieso. np. parowki sojowe,kotleciki,gyros,burgery sojowe,tofu. Dlatego wlasnie wpadlam na to,ze to mu moge gotowac i wygladem i smakiem troche mu bedzie mieso przypominac. Napewno tez syci wiecej! A jak nie pomoze to rozwod !!! hihihi. Probuje tez kotke na wega zmienic i powiem wam ze lepiej niz z mezem mi idzie! Jej przysmak to szparagi 🙂


OdpowiedzCytat
krówka
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 165
13/06/2007 8:59 pm  

W Polsce też mamy całkiem ładny wybór, spróbuj :))

Powodzenia!

PS: Mam nadzieję, że obędzie się bez rozwodu 😉
Skąd Ty jesteś? 🙂

[edytowane 13/6/2007 przez krówka]


OdpowiedzCytat
priscila8
forumowicz
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 26
13/06/2007 9:03 pm  

ja tez mam nadzieje,ze jakos sie obojdzie bez 😉 Jestem z Berlina


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 6 Następny
  
Praca