Nie trzeba koniecznie przemysłowo wyhodować
Co z tego, że nie trzeba, skoro tak się hoduje? A zresztą - trzeba, przy takim popycie i apetycie ludzi na cudze zwłoki nie ma innej metody.
Jaki procent mięsa, które zjadasz ty, katecheta, w ogóle ludzie, jest 'ekologiczny', co?
http://www.explosm.net/comics/random/
Witam Wszystkich
Rozgorzała dyskusja bo i temat do łatwych nie należy.
Zacznę od tego, że duchowni niektórych wyznać mają obowiązek wegetarianizmu - Hinduiści i Buddyści. Nie wiem jak rzecz ma się z tymi drugimi, ale wszyscy konwertyci na hinduizm jakich znam - Krisznaici, Ananda Marga - mięsa nie jedzą.Tak ma się sprawa w Polsce.
Z drugiej strony rozmawiałam z ludźmi, którzy podróżowali do Indii. Bramini zazdrościli im wegetarianizmu, mówiąc, że oni też powinni być, ale po prostu za bardzo lubią mięso. To samo jest z buddystami - nie wszyscy nie jedzą choć powinni.
Nie mniej Rabin, przewodniczący gminy żydowskiej we Wrocławiu, również jest wege. Wiem też, że w Polsce jest kilku wege-księży.
Skupię się na katolicyzmie, bo Wszyscy (a przynajmniej większość) obracamy się w jego kręgu.
Sprawa z wege jest drażliwa, bowiem wielu fanatycznych księży utożsamia wegetarianizm z sektą. Uważa że jest w tym coś niebezpiecznego zapominając zupełnie o własnych korzeniach.
[b]Poszperajmy trochę w Biblii, [/b]
Pismo Święte oczywiście pozwala zabijać zwierzęta by je jeść, aczkolwiek jest kilka "ale". Na początek Bóg daje ludziom do spożywania rośliny, tak samo jak zwierzętom (Rodzaju 1,29-30):[b] "I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona. I stało się tak".[/b]
Po wygnaniu z raju, Bóg skazuje człowieka na uprawę ziemii do pozyskania pożywienia (Rodzaju 3,17-19): Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, [b]a przecież pokarmem twym są płody roli.[/b] W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (aczkolwiek oczywiście daje mu władzę nad zwierzętami, jednak nie jest to główne źródło pożywienia, choć już przykazania dane Noemu mówią o tym, że zwierzęta można spożywać, aczkolwiek też tu jest tajemniczy zwrót... mówiący o tym, że nie wolno spożywać zwierząt mających duszę (wyraźnie występuje tu hebr. słowo "Nepesz", czyli dusza, wiem, bo mam Pięcioksiąg w oryginale) [Rodzaju 9,4]; a o co tu chodzi wyjaśnię przechodząc do Jezusa.
Dalej pamiętacie, że Bóg ST wymaga ofiary z baranka? Tak, jest tak napisane w Pięcioksięgu, jednak, czytając czytał Biblię dalej zauważamy, że późniejsze księgi są dosadnym komentarzem i często krytyką tegoż Pięcioksięgu. Kohelet 7,22-23:[b] "Bo nic nie powiedziałem ani nie nakazałem waszym przodkom, gdy wyprowadzałem ich z Egiptu, co do ofiar całopalnych i krwawych, lecz dałem im tylko przykazanie: Słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie Mi narodem. Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze powodziło."[/b]
A Ozeasz mówi: [b]"Lubią ofiary i chętnie je składają, lubią też mięso, które wówczas jedzą, lecz Jahwe nie ma w tym upodobania"[/b] (Ozeasz 8, 13).
Warto też przyjrzeć się księdze Koheleta 3,19: [b]"Ten sam jest bowiem los Synów Człowieczych co i Zwierząt; jedynaki jest ich los, jednaka śmierć jednego i drugiego, jednakie tchnienie u obu; nie ma więc człowiek przewagi nad zwierzęciem, gdyż marnością jest wszystko".[/b]
A jaka jest wizja Królestwa Bożego? Czyżby mięsożerna? Chyba nie: [b]"Wilk z jagnięciem będzie paść się razem, a lew tak jak wół będzie jadł siano, wąż zaś będzie żywił się prochem" (Izajasz 65, 25 i 11, 6-9).[/b]
Zajrzyjmy jeszcze do Księgi Proroka Daniela:
[b]"Poddaj sługi twoje dziesięciodniowej próbie: niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia. Wtedy zobaczysz, jak my wyglądamy, a jak wyglądają młodzieńcy jedzący potrawy królewskie i postąpisz ze swoimi sługami według tego, co widziałeś. Przystał na to żądanie i poddał ich dziesięciodniowej próbie. A po upływie dziesięciu dni wygląd ich był lepszy i zdrowszy niż innych młodzieńców, którzy spożywali potrawy królewskie. Strażnik zabierał więc ich potrawy i wino do picia, a podawał im jarzyny. Dał zaś Bóg tym czterem młodzieńcom wiedzę i umiejętność wszelkiego pisma oraz mądrość. Daniel posiadał rozeznanie wszelkich widzeń i snów. Gdy minął okres ustalony przez króla, by ich przedstawić, nadzorca służby dworskiej wprowadził ich przed Nabuchodonozora. Król rozmawiał z nimi, i nie można było znaleźć pośród nich wszystkich nikogo równego Danielowi, Chananiaszowi, Miszaelowi i Azariaszowi. Zaczęli więc sprawować służbę przy królu. We wszystkich sprawach wymagających mądrości i roztropności, jakie przedkładał im król, okazywali się dziesięciokrotnie lepsi niż wszyscy wykładacze snów i wróżbici w całym jego królestwie."[/b] (Ks. Daniela 1,12-20)
Apokalipsa nie pozostaje dłużna także tym co niszczą ziemię (11,18).
Co do czasów Jezusa 🙂 Oczywiście dzięki działaniom św. Pawła mamy cudowny fragment w Dziejach Apostolskich, gdy głodnemu Piotrowi ukazuje się obrus i dostaje nakaz zabijania wszystkich zwierząt i ich zjadania. Jednakże takie teksty Pawła już wtedy wywoływały ostrą krytykę i spory, aż w końcu w liście do Rzymian stara się pogodzić wege i mięsożerców, przyznając jednak, że [b]dobrze nie jeść mięsa[/b] (Rz 14,21).
[b][u]I W KONCU SPRAWA JEZUSA[/u][/b]
Jak Jezus podchodził do jedzenia mięsa? W ewangeliach kanonicznych trudno coś jednoznacznie stwierdzić. Na pewno jadł ryby, gdyż cud rozmnożenia chleba i ryb występuje we wszystkich kanonicznych ewangeliach.
Zwróćmy jednak uwagę na fakt, że [b]podczas Ostatniej Wieczerzy, czyli w Święto Pesach(Paschy) Jezus, nie zabija baranka, nie plami drzwi krwią tak jak nakazuje Tora, a już na pewno nie jada na niej mięsa (co jest złamaniem prawa Tory)[/b] Dlaczego? Obecna egzegeza mówi, że Jezus sam jest tym Barankiem, jednak to nie jest mocna linia argumentacji, choć nawiązuje ona do Izajasza(tam Mesjasz także nazywany jest barankiem; Izajasz 53,7: [b]"Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich."[/b]; i wg tej wątłej egzegezy ma być właśnie barankiem paschalnym) (swoją drogą wspomnę, że to właśnie w księdze Izajasza jest wizja Królestwa Niebieskiego, gdzie nawet lew je trawę).
[b]W Iw. (czyli w tym samym czasie co ewangelie kanoniczne) istniała jeszcze jedna Ewangelia, która sprawę stawia jasno. Ewangelia Ebionitów. [/b]Zachowały się jedynie jej fragmenty, ale także ten dotyczący Ostatniej Wieczerzy - Paschy. Jezus pyta w niej zadziwiony: [b]"Czy może sądzicie, że ja pragnąłem spożywać z wami to mięso, Paschę?"[/b].
Zarówno Ebionici, jak większość antypawłowych chrześcijan (de facto Paweł nigdy nie był nauczany przez Jezusa, w porównaniu z innymi apostołami), a także tacy Ojcowie Kościoła jak Orygenes, czy Klemens Aleksandryjski byli wegetarianami - nie bez powodu.
[b] Dlaczego Jezus w takim razie jadł ryby(lub częstował nimi ludzi)?[/b] Czy nie uważał ich za żywe? Prawdopodobnie jest to związane z głębszym myśleniem na temat dusz zwierząt, które je mają, a które nie ([b]bo Biblia nigdzie nie twierdzi, że zwierzęta nie mają duszy[/b] (jak twierdzi Tomasz z Akwinu, a za nim Watykan). W Apokalipsie odnajdujemy taki oto fragment (8,8-9): "I drugi anioł zatrąbił: i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona, a trzecia część morza stała się krwią; i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń - te, które mają dusze - i trzecia część okrętów uległa zniszczeniu." Skoro żadne zwierzęta nie mają duszy, to jaka trzecia część istot z morza ginie, które mają dusze? [b]Oczywiście, że Biblia potwierdza, że zwierzęta mają dusze[/b] ([b]hebr. "nepesz", bądź "ruah", gr."pneuma"[/b]), jest to w Biblii kilka razy podkreślane. Jednakże ryby wg. tamtejszej myśli, mogły duszy nie posiadać, choćby dlatego, że nie mają odczuwalnego dla człowieka oddechu, co było dla nich synonimem duszy. Tak więc Apokalipsa podkreśla różnicę między zwierzętami morskimi posiadającymi i nie posiadającymi duszy.
Jak więc widzimy Podstawy wielu głównych światowych religii są [b]WEGETARIAŃSKIE[/b].
Szkoda tylko, że duchowni są tylko ludźmi.
Podpiszę i prześlę:-)
Pozdrawiam:)
[edytowane 18/12/2007 przez Lenanea]
Do Filipa:
Filipie, mówienie o V Ewangelii, bez precyzowania o którą Ci chodzi, to bredzenie na poziomie "Kodu Leonarda Da Vinci". Bez urazy, ale to bardzo słaba argumentacja. Tych Ewangelii było MNÓSTWO, dlaczego którejkolwiek z nich przypisywać miano piątej, a innym nie? Musisz podawać dokładnie nazwy tych ewangelii i argumentować dlaczego je uważasz za prawdziwe (prawdopodobnie chodzi Ci o Ewangelię Tomasza - moim zdaniem pudło, jeśli szukamy tu info o etyce wobec zwierząt).
Dalej Filipie, gloryfikowanie wszystkich gnostyckich ewangelii, które nie weszły do kanonu to głupota, która może zaszkodzić także Twojej sprawie. W jednej z nich (nie pamiętam jej nazwy, ale jeśli kogoś to interesuje to mogę poszukać) Jezus zamienia dusze w ciele swoim i Szymona Cyrenejczyka, następnie śmieje się, że frajerzy ukrzyżowali nie tego co trzeba. To była jedna z pierwszych gnostycznych ewangelii - nieźle emanuje okrucieństwem, nie?
Lenanea o tyle inteligentnie podchodzi do sprawy, że mówi o zaginionej ewangelii, ale o takiej, o której wiemy, że powstała w I w. n.e. (w przeciwieństwie do Ewangelii Tomasza, Marii Magdaleny, Judasza, Filipa, etc., które powstawały prawdopodobnie w II-IV w. n.e.). Mówienie czegoś o życiu Jezusa i podpieranie się gnostyckimi ewangeliami ma bardzo kruche podstawy.
Mikrokosmos:
Gdzie Jan Paweł II uznał, że zwierzęta mają duszę? Mi nic na ten temat nie wiadomo. Jeśli to prawda (w co wątpię szczerze, byłoby to tak radykalnym odejściem od tego co Kościół głosi powszechnie, że trudno mi w to uwierzyć), proszę podać mi namiary na jakiś dokument (encyklika, list, nagranie dźwiękowe, albo filmowe), w którym się on tak wypowiada.
Kapibara:
Proszę Cię, przeczytaj Księgę Rodzaju i zauważ co pisze Lenanea - Bóg po stworzeniu człowieka, dał ludziom TYLKO rośliny do jedzenia. Sprawa zmienia obrót dopiero po akcji Noego, ale i tak nic tam nie jest jasno napisane. Nawet jeśli się nie wierzy w Biblię to fajna lektura 🙂 Zapraszam do lektury, zamiast rzucania niesprawdzonych, fałszywych słów.
Natasha - gdzie jest napisane w Biblii, że kobieta nie ma duszy??? Proszę o namiary. To co Ty mówisz to wymysły Ojców Kościoła (choć nawet oni nie posuwają się do twierdzenia, że płeć piękna nie ma duszy; co najwyżej nazywają ją zepsutą i ułomną).
Nie uważam się już za katolika. Zagłębiam teraz filozofię Buddyzmu Mahajany (w wolnym czasie, którego dużo nie mam) i na tą religię ukierunkowuje moją religijność. To nie zmienia jednak faktu, że interesuje się tym co inne religie głoszą.
Wydaje mi się, że najrzetelniejszy post napisała Lenanea. Proszę, Ci którzy uważają inaczej, zmierzcie się z nim 🙂 Na poziomie tego postu, podpierając się źródłami, a nie tym co im się wydaje, czy ktoś tam im powiedział (np. ksiądz na katechezie ).
Lenanea:
Zrobiłaś jeden malutki błąd. Zdanie: [b]"Bo nic nie powiedziałem ani nie nakazałem waszym przodkom, gdy wyprowadzałem ich z Egiptu, co do ofiar całopalnych i krwawych" [/b], to nie Kohelet, 7,22-23, tylko [b]Jeremiasz 7,22-23[/b].
Poza tym za cały tekst - szacun!
[edytowane 18/12/2007 przez sXe]
[edytowane 18/12/2007 przez sXe]
[edytowane 18/12/2007 przez sXe]
sXe
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






