na wege przeszłam w wieku lat 16 i pół, dokładnie 28 (albo 29, nie pamietam :p) grudnia 2004 roku, wiec licze, ze jestem od sycznia 2005, w koncu jak by ktos sie pytał od kiedy jestem wege, a ja bym mowiła ''od 2004'' to by wychodziło, ze teraz beda trzy lata, a nie, bo przeciez dwa, wiec zeby za kazdym razem nie dodawac, ze to sie odbyło w ostatnich dniach grudnia mowie, ze od 2005 🙂 a w lutym tego roku (tzn. 2007, tego co bedzie zaraz) bedzie rok weganizmu 😀
animals are my friends and i don't eat my friends || GO VEGAN!
Ja jestem wegetarianką od około 3 miesięcy, a mam 16 lat. Szczerze mówiąc troche mnie dziwi to, że mając 15/16 lat macie problem z przekonaniem rodziców. Myślę, że nawet mając mega nietolerancyjnych rodziców należy się przeciwstawić, powiedzieć im wprost, że jeśli wolą to możecie przed nimi ukrywać swoją niechęć do mięsa i np gdy nie widzą to chować mięso, a później się go gdzieś pozbywać, pozatym tak na serio to będąc w tym wieku 15/16 lat sami macie raczej prawo decydować o swoim menu :/
sorry ale moim zdaniem majac 15 lat nie jest sie doroslym. jak ktos powie rodzicom " ja nie jem miesa i konec kropka, a jak wam sie nie podoba bede chowac po kątach " to agument mocny n ie jest. jesli nie uda sie pzekonac ich odrazu to zamiast sie buntowac lepiej isc na kompromis i np ograniczyc sie do kurczakow ( ja wiem ze to TEZ MIESO) pozniej tylko ryby by dojsc do wege. .lepiej stopniowo i skutecznie
ojejka, ktoś tutaj ma jakiś problem i przekształca moje odpowiedzi na takie by móc je styrać 🙂 jak lubisz drzeć łacha z ludzi to ok, pisz sobie co tam chcesz. Nie napisałam wcale, żeby nie udzielać innych argumentów, bo jest ich na serio mega dużo. Jak ktoś chce być wegetarianinem to raczej troche się nasłuchał o tym, wie jak doszło do tego że kurczaczek przed nim leży na talerzu i raczej średnio ma ochotę na jego jedzenie :/// kompromis w takim wypadku? wystarczy obejrzeć kilka filmików na youtube żeby mieć odruchy wymiotne na widok kurczaka etc.
Dziewczyny nie kłóćcie się bo naślę na Was moderatora a to jest groźny człowiek i z nim nie ma żartów. Ja mam dzisiaj nocną zmianę na forum i chciałbym żeby tutaj był porządek 😛
Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.
ojejka, ktoś tutaj ma jakiś problem i przekształca moje odpowiedzi na takie by móc je styrać 🙂 jak lubisz drzeć łacha z ludzi to ok, pisz sobie co tam chcesz. Nie napisałam wcale, żeby nie udzielać innych argumentów, bo jest ich na serio mega dużo. Jak ktoś chce być wegetarianinem to raczej troche się nasłuchał o tym, wie jak doszło do tego że kurczaczek przed nim leży na talerzu i raczej średnio ma ochotę na jego jedzenie :/// kompromis w takim wypadku? wystarczy obejrzeć kilka filmików na youtube żeby mieć odruchy wymiotne na widok kurczaka etc.
stanislaw sorry nasylaj moderatoa tudno ale ja musze odpowiedziec.
"ojejka" wybacz nierozumiem twojego sposobu myslenia, chcialam dac rade c a ty rzucasz smieszny tekst "drzeć łacha z ludz "sorry nie moj slogan pisz do mnie normalnie O_o uswiadamiam cie ze ja tez wiem jak tego kurczaka potraktowano ale nie jestes wege od urodzenia i sama mowisz ze kiedys mieso jadlas, wiec jesli jakis nastolatek ma prolem z rodzicami to chyba lepiej sie poswiecic i zjesc minimum tego kurczaka albo bardziej juz ryby i pomalu pomalu przyzwyczajac do swojej decyzji bo wiele osob ma "staroswieckie" rodziny gdzie podstawa obiadu to " schabowy z ziemniakami" i nie kazdej matce chce sie robic inne potrawy albo nie kazda umie.
"albo może faktycznie myślała, że konto usunę bo się przestraszę jej najazdów "
nie chialam sie z toba klocic ani z nikim bo nic do ciebie nie mam ale jak to czytam to se mysle jedno "żal"
trudno musialam sory, ale nienawidze sytuacji gdzie chce komus doradzic a jakas osoba wyskakuje do mnie z takim tekstem. ajwyzej mnie moderator wywali na zbitą mordeczke.
[edytowane 15/12/2008 od assasello987]
...będąc w tym wieku 15/16 lat sami macie raczej prawo decydować o swoim menu :/
Taaa... wiesz... jakbym tak mojemu piętnastoletniemu synowi pozwoliła decydować o jego menu, to jadłby tylko: 1. tosty z serem, 2. hamburgery 3. pizzę z salami...
Ja bardzo przepraszam, ale ja kocham mojego syna i zależy mi na tym, żeby był zdrowy... Nie ma siły i wyjścia żadnego nie mam - zmuszam go do zjedzenia normalnego obiadu tak ze trzy razy w tygodniu przynajmniej, a oprócz tego jakichś warzyw i owoców od czasu do czasu...
Tak na marginesie (żeby tak całkiem OT nie było 😉 ) - do trzeciego roku życia dziecko było wege, potem wybrało inaczej.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






